Marudzenie o tożsamościMarudzenie o tożsamościO co mi chodzi? O to, czy można kogoś zaszufladkować tylko dlatego, że kochał się z facetem. Jakoś w tych dążeniach politycznych najbardziej niebezpieczną kwestią staje się tożsamość.

Czytaj dalej

Odkryte-zakryteOdkryte-zakryteOni mówią językiem, który uniemożliwia powiedzenie pewnych rzeczy wprost. Dla nich jest to nie na miejscu. To nie są ludzie coming-outów.

Czytaj dalej

"trup...""trup nie należał do żadnej z literackich grup"Mam dość tego cholernego kota co na fejsie nie wie co z sobą zrobić. Polecam coś innego:

Czytaj dalej

I po NS2ŚwiadekWyrok zapadł, jeszcze tylko chwilę poczekamy na pisemne uzasadnienie. Przegraliśmy.

Czytaj dalej

Plus do egoPlus do egoW tym co do tej pory zrobiłem otrzymałem wiele wsparcia, ale i dużo hejtu, który mnie na szczęście niewiele przejmuje.

Czytaj dalej

Rss

Duża ściema

Autor: Wojciech Szot | Tematy: prasa | Opublikowano wtorek, 15 listopada 2011

W czwartkowym "Dużym Formacie" pokazał się artykuł, który chyba zaskoczył większość osób zaangażowanych w promocję związków partnerskich. Otóż DF postanowił zawalczyć o związki dla par różnej płci. Wszystko super, ale przy tej okazji promowana przez DF jest dziwna strona JestWazne.pl. Autorzy/autorki piszą:

Stwórzmy wielki ruch społeczny ponad politycznymi przepychankami. Nie chcemy, aby nasze interesy reprezentowała jedna partia. Domagamy się rzetelnej debaty na temat kształtu ustawy o związkach partnerskich. Dołączcie do nas! Przysyłajcie swoje zdjęcia, piszcie o swoich związkach. Czytajcie i komentujcie obecny projekt ustawy. To dotyczy naszego życia. Jest ważne. 

Super, tylko:

1. dlaczego akcja nie została zrobiona z jakimkolwiek uwzględnieniem stron LGBT, które o akcji nie napisały ani słowa?

2. dlaczego akcja promuje ustawę, nad której zmianą w tej chwili zgodnie pracuje środowisko?

3. dlaczego na stronie akcji nie ma żadnego podanego organizatora? Ktoś jednak musi być, skoro proszą o przesyłanie zdjęć, co już wkracza w kwestie praw autorskich i wykorzystania wizerunki.

Trochę się rozpytałem tu i ówdzie i doniesienia wygląda tak - akcję zaplanowały prywatne osoby już jakiś czas temu, ale z racji zamieszania wyborczego tekst poszedł dopiero teraz. Całość jest moim zdaniem fajnym pomysłem, ale też stratą energii i miejsca w DF (okładka!).

Akcja jest tak "promowana", że po kilku dniach od tekstu ma aż... 107 fanów na fejsie. WOW. MNW nie będąc na okładce, dzięki tekstowi w DF zyskała około 400 fanów jednego dnia. Dlaczego? Bo była akcją prowadzoną z uwzględnieniem tych, o których prawa walczy.

Ktoś mi powiedział, że strona powstała specjalnie dla artykułu w DF. Mam nadzieję, że tak nie jest i zapraszam osoby tworzące stronę i chcące organizować "ruch społeczny" do istniejącego już ruchu społecznego - akcji Miłość nie wyklucza.

Pomyślicie, że obawiam się konkurencji. Nie, im nas więcej tym lepiej, ale nie chcę by ktoś wyważał już otwarte drzwi, zwłaszcza nie wiedząc co się dzieje i jak się dzieje. Nota bene - wystarczy spojrzeć na ich fejsowy profil, by szybko odgadnąć, że za artykułem raczej nie stoi nikt, kto chciałby zrobić z tym coś więcej. A szkoda.

Nie wiem jak to skomentować, ale mam ciągle jakieś wrażenie, że gdyby to dotyczyło np. praw zwierząt to szybko nikt by się nie odważył na tworzenie "ruchu społecznego" bez kontaktu z organizacjami/grupami o te zwierzęta walczącymi. Może i to nie jest oszustwo, ale z pewnością jedna z największych wpadek w historii mojego ulubionego magazynu.

ps. a wyniki na fejsie czy w ilości komentarzy w necie tylko potwierdzają moją tezę, że heterykami nie ma co promować związków partnerskich. To po prostu jest stygmatyzowana ustawa i tak będzie.

5 komentarzy:

Hebius pisze...

Heterycy mają małżeństwo. To czysta fanaberia z ich strony domaganie się, by mieli jeszcze dodatkową możliwość zawierania związków partnerskich. Mają śluby kościelne, cywilne i jeszcze im mało przywilejów? Jeśli komuś przeszkadza rozbudowana formuła ślubów cywilnych wystarczy powalczyć o wprowadzenie jakiejś opcji do wyboru - z pełną ceremonią lub uproszczoną do samego podpisania odpowiednich papierków w obecności świadków.

Wu pisze...

Możliwość zawierania związków partnerskich przez pary różnopłciowe może mieć znaczenie dla osób transseksualnych - w przypadku, gdy osoba transseksualna wejdzie w związek przed procedurą "zmiany płci" (w dowodzie mam na myśli). Bo gdyby małżeństwa były tylko dla różnopłciowych, a związki partnerskie dla jednopłciowych par - to w wyniku sądowej procedury taka osoba (i jej partner, partnerka czy mąż/żona) wypadnie z systemu. Tzn. trzeba by wtedy unieważnić małżeństwo lub związek i zawrzeć przeciwnie - związek lub małżeństwo. Moim zdaniem to byłaby (dodatkowa!) upokarzająca (wykluczająca) procedura dla osób transseksualnych i ich partnerów czy małżonków.

Anonimowy pisze...

zgadzam się z Hebius, jedni mają wszystko my nic, to jawna dyskryminacja i nieprzestrzeganie praw człowieka,

Karbon

reader pisze...

MNW od jakiegoś czasu wycofuje się ze związków partnerskich dla par różnopłciowych, przynajmniej chwilowo. Było parę głosów od rozczarowanych osób hetero, które chciały ustawy dla siebie. Może poczuli się, hmm, wykluczeni. Może jest im nie podrodze z MNW. Z tego co pod linkami, to ta akcja jest głównie dla nich i o nich,a homo to tak tylko przy okazji. W dodatku promują ustawę o umowie zw, czyli taktyka jaką próbowało zastosować GI.
"a wyniki na fejsie czy w ilości komentarzy w necie.." No właśnie, czyż nie fajnie móc się naocznie przekonać.

Wojciech Szot pisze...

"Może poczuli się, hmm, wykluczeni." - nie wycofujemy się, ogłosiliśmy jedynie, że jesteśmy otwarci też na taką opcję.

Prześlij komentarz