Małżeństwa
Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano niedziela, 30 października 2011
Doniesienia z Brazylii o wyroku sądu, który zezwolił parze lesbijek na zawarcie małżeństwa sprawiły, że temat powraca. Przyczyniła się do tego również Dania, której rząd (!) uznał, że w 2012 roku otworzy instytucję małżeństwa dla par tej samej płci. Zgodnie z wyrokiem sądu w Kolumbii do 20 czerwca 2013 roku - jeśli państwo nie przyjmie odpowiednich rozwiązań prawnych - homicze małżeństwa staną się faktem.
Przypominam zatem. Małżeństwo zostało zredefiniowane w: Argentynie, Belgii, Hiszpanii, Holandii, Islandii, Kanadzie, Norwegii, Portugalii, RPA oraz w Szwecji. Także w regionach takich jak miasto Meksyk i w siedmiu stanów USA. Zawarte gdzie indziej małżeństwa uznają - Meksyk i Izrael.
Prace nad małżeństwami trwają w Szkocji (obecnie trwają tam trzymiesięczne konsultacje społeczne), podobne prace trwają na poziomie całego Królestwa, Luksemburgu, Australii, Nowej Zelandii...
Gdy przyglądam się wzrostowi liczby krajów w których coś się dzieje w tym temacie, to zastanawiam się czy niedługo nie będzie to standardem europejskim, a nie związki partnerskie. My się jednak boimy tego tematu, całkiem niepotrzebnie - im dłużej będziemy udawać, że małżeństwa nie są celem, tym trudniej będzie o nie kiedyś walczyć. Świat przyspiesza, a my pozostajemy na poziomie debaty o tym, co wpisać do ustawy o związkach... Nie, żeby to nie było ważne czy żebym nie rozumiał dlaczego tak się dzieje, ale mam poczucie, że gdy wyczerpie się temat to trzeba zacząć mówić głośno o małżeństwach. Im szybciej tym lepiej. Do tego jednak potrzeba odwagi, której u nas jeszcze brakuje.
Przypominam zatem. Małżeństwo zostało zredefiniowane w: Argentynie, Belgii, Hiszpanii, Holandii, Islandii, Kanadzie, Norwegii, Portugalii, RPA oraz w Szwecji. Także w regionach takich jak miasto Meksyk i w siedmiu stanów USA. Zawarte gdzie indziej małżeństwa uznają - Meksyk i Izrael.
Prace nad małżeństwami trwają w Szkocji (obecnie trwają tam trzymiesięczne konsultacje społeczne), podobne prace trwają na poziomie całego Królestwa, Luksemburgu, Australii, Nowej Zelandii...
Gdy przyglądam się wzrostowi liczby krajów w których coś się dzieje w tym temacie, to zastanawiam się czy niedługo nie będzie to standardem europejskim, a nie związki partnerskie. My się jednak boimy tego tematu, całkiem niepotrzebnie - im dłużej będziemy udawać, że małżeństwa nie są celem, tym trudniej będzie o nie kiedyś walczyć. Świat przyspiesza, a my pozostajemy na poziomie debaty o tym, co wpisać do ustawy o związkach... Nie, żeby to nie było ważne czy żebym nie rozumiał dlaczego tak się dzieje, ale mam poczucie, że gdy wyczerpie się temat to trzeba zacząć mówić głośno o małżeństwach. Im szybciej tym lepiej. Do tego jednak potrzeba odwagi, której u nas jeszcze brakuje.



















11 komentarzy:
Myślę, że jak u nas zatwierdzą kiedyś związki partnerskie to już będzie duży sukces. Jesteśmy społeczeństwem, w którym trzeba iść do przodu małymi kroczkami niestety, więc z tymi małżeństwami moim zdaniem trzeba by było poczekać.
art. 18 konstytucji?
Tylko dwa kraje już pracują nad uchyleniem małżeństw homoseksualny, Hiszpańska prawica grozi że dojdzie do władzy uchyli je, powiedział Mariano Rajoy nawet gdy sąd najwyższy uzna małżeństw za zgodne z konstytucją też je uchyli. W stanie New Hampshire, też pracują nad uchyleniem małżeństw homoseksualny. Ten stan może być jak Kalifornia po uchwaleniu po kilku latach przy pomocy fundamentalistów religijny uchylono prawo do małżeństw dla par tej samej płci.
Moim zdaniem związki partnerskie, czy też umowy o związkach partnerskich nie wejdą w życie, bo nasz "ukochany" TK wyjdzie z założenia, że przepis jest niekonstytucyjny z racji tego, że daje podobne prawa co małżeństwa, a przecież tylko one są "rodziną". W świetle prawa moim zdaniem wyjdzie więc, że związki partnerskie są zagrożeniem dla rodziny...
Jestem studentem prawa i moja wiedza prawnicza jest taka jaka jest, ale mimo wszystko znając polskie realia obawiam się takiego sposobu myślenia TK. Wydaje mi się to bardzo prawdopodobne jeżeli weźmiemy pod uwagę, że TK to w większości konserwatyści.
Dlatego też uważam, że naszym celem z racji takiego orzecznictwa będzie nowelizacja do konstytucji sama przez się.
Oczywiste jest to, że kiedyś będą musieli nam przyznać jakieś prawa i z racji tego pięknego zapisu moim zdaniem powinniśmy od razu prezentować większe żądania.
Nie jestem w związku, ale będąc w nim w przyszłości chciałbym mieć nie tyle partnera co męża! I chce mieć te same prawa i obowiązki wynikające z bycia w związku co hetero (w tym prawo do adopcji dzieci). Wydaje mi się, że większość z nas myśli tak samo... Tylko osoby nas reprezentujące w mediach (Biedroń, Legierski) nic o tym nie mówią, a być może powinni...
Zgadzam sie z Wojciechem.
Czas najwyższy zacząć ŻĄDAĆ równości małżeństw. Żądać pełni praw.
Jeśli ktoś ma możliwość sprawdzić jak wygląda prawo w Brazylii, konstytucja brazylijska - czy mają / a jeśli tak, jaki konkretnie, zapis ograniczający instytucję małżeństwa do par różnopłciowych, to bardzo proszę o kontakt.
Potrzebuję np. wersji angielskiej i ew. tłumaczenia uzasadnienia na polski pozytywnych orzeczeń sądów w wygranych sprawach sądowych par osób tej samej płci w Brazylii, które wystąpiły o przekształcenie swoich związków w małżenstwa.
Jestem gotowa od dawna wystąpić do USC i następnie do sądów o to samo w Polsce, lecz potrzebuję wsparcia.
KaFor
Sprawa jest chyba oczywista. Swiat wyraznie podaza w kierunku rownosci malzenskiej dla wszystkich osob niezaleznie od orientacji seksualnej. Domaganie sie wprowadzenia zwiazkow partnerskich oznacza dzis zgode na prawna dyskryminacje i socjalne uposledzenie homoseksualistow.
wiem, ze to marne źródło, ale zawsze coś: http://en.wikipedia.org/wiki/Same-sex_marriage_legislation_around_the_world
stąd wynika, że w Brazylii nie było konstytucyjnego zakazu małżeństwa osób tej samej płci.
http://libr.sejm.gov.pl/tek01/txt/konst/brazylia.html
Dziękuję za linki.
Znajdujemy tam, iż:
§ 3. Dla celów ochrony przez państwo, trwały związek mężczyzny i kobiety jest uważany za jednostkę rodzinną; prawo powinno ułatwiać jego przekształcenie w małżeństwo.
§ 4. Za jednostkę rodzinną uznaje się także wspólnotę utworzoną przez któregokolwiek z rodziców i jego potomków.
§ 5. Prawa i obowiązki związane ze stanem małżeńskim są wykonywane na równi przez mężczyznę i kobietę.
Wg mnie - w porównianiu z Konstytucją RP, gdzie:
Art. 18.
Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.
(http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm)
- sprawa jest do wygrania przed sądami również w Polsce.
KaFor
tylko brakuje chętnych do ... sprawdzenia, czy można wygrać ...
Ja jestem pesymistą - patrz skład TK. Nie ukrywajmy, że sędziowie TK są zazwyczaj z nadania PiS albo PO. Trudno spodziewać się po nich jakichś poglądów nam sprzyjających. Przecież ich światopogląd w takich kwestiach pełni ważną rolę.
Nie jest prawdą, że brakuje chętnych - jasno deklaruję, że jestem chętna by i tę sprawę podjąć.
Robię to od kilku lat w poszczególnych sprawach: starając się przed sądami o uznanie naszych poszczególnych praw.
Z jedną z nich wychodzimy w najbliższych miesiącach z moją żoną do sądu europejskiego(za nami już jest cała droga krajowa), kilka innych jest na etapie NSA, kolejna właśnie została przez nas rozpoczęta (w tym m-cu mamy pierwszą rozprawę).
Jeśli jesteście w stanie dotrzeć do uzasadnienia pozytywnych orzeczeń sądowych w wygranych sprawach przez pary w Brazylii to proszę dajcie znać. Uzasadnienie jest bardzo ważne, ponieważ jest to wyłom w dotychczasowej praktyce, orzecznictwie dot. instytucji małżeństwa.
Trzeba wykazać, że 1/ tworzymy rodziny 2/ że KAŻDA rodzina ma takie samo prawo do pełnej OCHRONY przez państwo, 3/ że małżeństwa to również związki par osób tej samej płci i równość, konstytucyjny zakaz dyskryminacji z jakiejkolwik przyczyny obliguje, by nie tylko małżeństwa różnopłciowe miały zapewnioną ochronę prawną państwa.
KaFor
"Małżeństwo zostało zredefiniowane w: Argentynie, Belgii,"
Bardzo ladnie prosze - przestanmy (swiadomie lub nie) uzywac blednej terminologii naszych przeciwnikow - malzenstwo jest umowa miedzy jego czlonkami, nie miedzy nimi a panstwem. "Redefinicja" miala miejsce kiedy pierwszy raz jakiemus urzedasowi strzelilo do lba ze panstwo ma interes i prawo czesc malzenstw uznawac, a czesci nie. Nie mowimy o wprowadzeniu malzenstw homo, a o zniesieniu ograniczenia malzenstw do par hetero, czyli - wlasnie zniesieniu redefinicji. To nie jest "postep" czy "nadazanie", jedynie prostowanie skrzywionego prawa.
Prześlij komentarz