Marudzenie o tożsamościMarudzenie o tożsamościO co mi chodzi? O to, czy można kogoś zaszufladkować tylko dlatego, że kochał się z facetem. Jakoś w tych dążeniach politycznych najbardziej niebezpieczną kwestią staje się tożsamość.

Czytaj dalej

Odkryte-zakryteOdkryte-zakryteOni mówią językiem, który uniemożliwia powiedzenie pewnych rzeczy wprost. Dla nich jest to nie na miejscu. To nie są ludzie coming-outów.

Czytaj dalej

"trup...""trup nie należał do żadnej z literackich grup"Mam dość tego cholernego kota co na fejsie nie wie co z sobą zrobić. Polecam coś innego:

Czytaj dalej

I po NS2ŚwiadekWyrok zapadł, jeszcze tylko chwilę poczekamy na pisemne uzasadnienie. Przegraliśmy.

Czytaj dalej

Plus do egoPlus do egoW tym co do tej pory zrobiłem otrzymałem wiele wsparcia, ale i dużo hejtu, który mnie na szczęście niewiele przejmuje.

Czytaj dalej

Rss

DZISIAJ W SEJMIE - Czytanie ustawy - "LIVE"

Autor: Wojciech Szot | | Opublikowano środa, 27 lipca 2011

15:10

W międzyczasie rozładował się komputerek, a teraz czas na dłuższe podsumowanie, wieczorem relacja na Homiki.pl. Wnioski są następujące:

1. Posłowie i posłanki PiS walcząc o poparcie Radia Maryja postanowili cofnąć się do XIX wieku i opowiadają dyrdymały o nienaturalności nieprokreacyjnych związków.
2. Posłowie i posłanki PO są jak ta żaba z dowcipu co to jest zarówno piękna jak i mądra i się nie rozdwoi.
3. Posłowie i posłanki SLD przyjęli strategię przypominania, że przecież to ustawa też dla heteryków, wskazując na swoją socjalno-społeczną postawę w tym temacie.

Skierowanie prac nad ustawą do podkomisji to dla nas wręcz prezent - będzie można przedstawić nasze wnioski ku rozszerzeniu tej ustawy. Oczywiście one nie przejdą w większości, ale może choć będzie chwilowa szansa na przypomnienie, czemu ten projekt nie ma pełnego wsparcia także środowiska LGBT.

Błąd popełniono nie wnioskując o publiczne wysłuchanie w tej sprawie - tak byłaby ciekawa szansa na bardzo otwartą dyskusję o ustawie i medialny rozgłos.

Za mało głosów "gości" w sprawie ustawy - żadnej lesbijki, żadnej osoby hetero mówiącej o tym dlaczego potrzebuje tej ustawy. Prawdę mówiąc to przygotowanie Grupy Inicjatywnej do debaty w Komisji było dość przeciętne.

Kalisz mówiący o "obywatelskim" projekcie trochę się zagalopował i trochę prawdą jest, że o wiele ciekawsza i korzystniejsza dla nas byłaby dyskusja nad projektem pod którym znalazłoby się 100 tysięcy podpisów. I na to zwracano uwagę, co wcale nie jest takie głupie.

Na koniec refleksja taka, że wchodzenie do Sejmu jako "prasa" a nie jako "gość" jest o wiele bardziej skomplikowane niż mi się początkowo wydawało. Korytarzy to oni tam mają kilometry.

14:30

Szypuła - Odniosę się do promocji homoseksualizmu. Przypominam zdanie Jarugi-Nowackiej - promować to można kurczaki w supermarkecie. Dalej mówi o Europie, we Francji 90 procent PACSów zawierają heteroseksualiści jako wstęp do małżeństw. Projekt więc wzmacnia instytucję małżeństwa. To rozwiązanie ma 22 lata, wtedy w Danii uchwalono ustawę o związkach partnerskich, 16 państw UE ma takie ustawy (głos z sali - i co z tego?). Teraz o Hiszpanii i Irlandii, kraje które mają podobną kulturę bo chrześcijańską [b. duży szum na sali].

Podsumowuje Kalisz - odpowiada na pytania, nie będziemy tego spisywać, tłumaczy co oznacza art. 18.

Dwa wnioski - skierowanie do podkomisji i do odrzucenia.

Za odrzuceniem projektu - 12 za, 26 przeciw, 3 wstrzymały się
Za skierowaniem do komisji nadzwyczajnej - 29 za, 10 przeciw, 3 wstrzymały.

Komisja 7 osobowa w zwykłym parytecie. PiS odmawia udziału w podkomisji!

Podsumowanie moje - PO pokazał to co dobrze PiS nazwał "dwulicowość wyborczą", SLD bardzo ładnie broniło ustawy, a PiS dowalał debilizmami. Niestety nasi przedstawiciele mało ciekawie, mieliśmy jeden dezyderat o Trybunale w Strasbourgu, Szypuła mało ciekawie, jedynie Robert Biedroń interesująco, osobiści i jako jedynego go słuchano. Więcej wieczorem.

14:20 - Ewa S. dzielnie pomaga w ustalaniu tożsamości osób mówiących, zatem uzupełnienia we wcześniejszych wpisach. Niestety Filara nie słyszałem, a ponoć było co, przeczytamy w stenogramie... Skończyły się głosy posłów, teraz goście. Aha - Węgrzyn wyszedł z sali... nie wytrzymał emocji? Powoli się wyludnia, sprawa jest już przesądzona. Nie nagrywam tego na dyktafon, bo i tak wszystko znajdzie się w stenogramach.

posłanka Wróbel - Ja powiem na czym polega niemoralność tego projektu. Uderza w rodzinę i porządek prawny.

Biedroń - Rozmawiamy o rzeczy dla mnie fundamentalnej, ja w takim związku o którym państwo mówili że rozbija rodzinę żyję 9 lat. Ten związek jest trwały, monogamiczny i całkowicie niewidoczny dla państwa. Nie jest prawdą, że te rzeczy można inaczej załatwić, co wielokrotnie mi się przydarzyło. Nie mogę rozliczyć razem PITa chociaż razem wydajemy pieniądze, dzielimy razem życie. Możemy iśc do notariusza, ale w przypadku spadków/darowizn to jest całkowicie inna grupa podatkowa. Muszę też pamiętać by o tym pamiętać, to nie jest kwestia moralności, nie rozmawiajmy o moralności ale o prawie. Obowiązki mam takie jak Państwo, ale nie takie same prawa. Ten projekt nie dotyczy tylko związków homoseksualny. Ten projekt nie jest związany z jakąś partią, sam 0przewodniczący Jarosław Kaczyński powiedział, że w PiS są geje i lesbijki, ja ich znam, oni nie mają odwagi stanąć tutaj an tej sali po tym co państwo mówią. Chciałbym zaapelować o rozwiązanie podstawowej kwestji praw człowieka.

14:00 - Ciąg dalszy debaty, spisuję na szybko co uważam za ważne. Kolejne wypowiedzi, niestety muszę wychodzić na korytarz by je wrzucić, więc teraz pewnie tracę kolejną tyradę:

Guzowska - To są obywatele naszego kraju, również płacą podatki. Wydaje mi się, że homofobia nie może wypierać zdrowego rozsądku, zwłaszcza w parlamencie, nie można odrzucać projektow dotyczacych tak duzej grupy ludzi. Wydaje mi się, że jako parlamentarzyści nie mamy prawa odmawiać ludziom wyboru drogi życia i ich praw. Powinniśmy to przyjąć

Bańkowska - Wypowiadamy się jakbyśmy moli przewrócic świat do góry nogami, ostatnie przykłady pokazuja, że coraz więcej ludzi żyje w wolnych związkach. Jestem tradycjonalistką, preferuję instytucję małżeństwa, ale to nie znaczy, że trzeba zamykać oczy na rzeczywistość. Zamykanie oczu na przmeiany modelu rodziny nic nam nie dadzą. Skupmy się na sytuacji rodzin heteroseksualnych. Ta ustawa wiąże, cementuje wolne związki w przeciwieństwie tego co jest dzisiaj.

Kozdroń - Związki partnerskie to jest rzeczywistość, w której żyjemy i czy to będziemy chcieli sankcjonować, nie ma większego znaczenia. Chciałbym odnieść się do systemu prawa - ta ustawa nie jest obojętna wobec systemu jako całości. Z art. 18 konstytucji wywiedziono cały obowiązujący system - kodeks rodzinny, przywileje społeczne. W ocenie państwa rodzina jest to instytucja, którą należy pronmować, bo jest prokreacyjny, przedłuża ciągłość narodu. Jeśli wprowadzimy drugi system - małżeństwo z jednej strony, a związki partnerskie z drugiej to w tym momencie rozsadzamy cały system prawa. Jak będzie się do tego miał Kodeks Rodzinny, prawo cywilne, spadkowe. Zadaniem państwa jest ochrona małżeństwa. W ustawie nie ma określone ile takich związków partnerskich mogę zawrzeć. Nie ma to żadnych konsekwencji - w kodeksie karnych bigamia dotyczy małżeństw, tutaj nie można ścigać bigamicznych związków partnerskich. Uważam osobiście, że ten projekt ustawy demontuje cały system prawa, jest w mojej ocenie szkodliwy.

Iwona Arent. - Może nazwać to ustawą o związkach homoseksualnych i lesbijskich? Na gruncie istniejącego prawa nie ma problemu rozwiązania tych spraw, które są w ustawie. Nie kiwajcie głową, wystarczy pójść do dobrego prawnika. Ta ustawa chce przemycić pod nazwą związków partnerskich sprawy dotyczące homoseksualistów. Mój pogląd - homoseksualny nie jest związkiem naturalnym. Dalej następuje metafora - trzy wyspy, ludzie na nich żyją, która wyspa przetrwa? Nie ta z homoseksualnymi. Ja mam prawo w Sejmie reprezentować moich wyborców!

Kozłowska - Mi się wydaje, że reprezentujemy wszystkich Polaków. Ten projekt dotyczy b. wielu kwestii, które powinny być uregulowane zwłaszcza wobec osób homoseksualnych. Obecne prawo nie jest wystarczające. Powinna zostać powołana komisja, która się nad tymi problemami pochyli. Pytanie o kwestie ekonomiczne o koszty funkcjonowania tej ustawy? Czy wnioskodawcy szacowali jak duża grupa osób heteroseksualnych chciałoby taką umowę zawrzeć i jakie by były konsekwencje finansowe tego? Ja nie mam wątpliwości, że państwo powinno wspierać osoby żyjące razem, prowadzące gospodarstwo domowe... Niesymetryczne są też przywileje do obowiązków - pytanie o to skąd jest ta asymetria. Przywileje ekonomiczne powinny stać na równi z zobowiązaniami. Czy państwo się zastanawiali jak zabezpieczyć się przed nadużyciami.

Marzena Wróbel - Ten projekt jest projektem skandalicznym, haniebnym, skadalicznym prawnie i moralnie i uderzającym w państwo. Niektóry posłowie PO w swojej obłudzie aprobują ten projekt. Państwo nie macie jednej linii oceny, a mówimy tu o kwestiach zasadniczych dla funkcjonowania państwa. Wprowadzacie dwugłos by przypodobać się zwolennikom projektu, a jednocześnie jego przeciwników. Projekt uderza w prawa człowieka [mega-szum na sali]. Zapisy mogą służyć nadużyciom karnym, majątkowym, spadkowym. To co proponujecie to jest notarialne pseudo-małżeństwie, powinien się nazywac o promowaniu homoseksualizmu albo pseudo-rodziny!

13:35. - W środku nie ma zasięgu dla Internetu. Spisane na szybko:

Wargocka (PiS) - Nic nie wyjdzie z ustawy gdyż jest złożona w trybie kampanii, to nie jest incjatywa obywatelska. Wszystkie zmiany na korzyść środowisk homoseksualnych są przepychane przy okazji, to jest kolejna inicjatywa która ma zburzyć porzadek spoleczny i moralny w naszym kraju, przypomina co to malzenstwo, tylko malzenstwo i poczete w malzenstwie dzici maja ochrone prawna. Rodzinapracuje na rzecz spoleczenstwa i społęczeństwo rodzinie pomaga, nie widzę żadnych powodów by równoważyć te związki. Mamy doświadczenia innych krajów i mamy pełną swiadomość, że kolejnym krokiem jest prawo do adopcji dzieci. Jeśli nie będziemy patrzyc w perspektywie ostetczne celu to cel zostanie osiągnięty. Podważa rolę rodziny, klub PiS nie stosuje takich metod jak rząd - mimo, że są przeciw, to chcą o tym rozmawiać. Ten projekt nie jest godny uwagi. Wniosek o odrzucenie.

Zbysław Owczarski (PJN) - Komisja nie pwoinna sie zajmowac dalszym debatowaniem nad projektem, podstawowy wzgląd - duże prawdopdoobieństwo, że jest niezgodny z art. 18 konstytucji (ten o małżeństwie). Za odrzuceniem.

Filip Libicki - Jeśli nie ma 100 tys. podpisów to nie jest to projekt społeczny. Jest to wstęp do legalizacji związków partnerskich osób tej samej płci, może by było warto stanąć z otwartą przyłbicą i nie mydlić oczy konkubinatami. Wskazuje też na zbyt dużą liczbę formalizmów tej ustawy, zamiast ułatwiać tym cio nie chca slubow utrudnia.

Zdzisława Janowska - Cofnęliśmy się conajmniej o 6 lat, wtedy ustawa (w 2004) roku ustawa przeszła. Należy poważnie potraktować - również - pary homoseksualne.

13:20

Pogubiliśmy się, dzięki Ewie Siedleckiej dotarłem gdzie trzeba, ale drzwi sali zamknięte... okazało się, że trzeba silniej nacisnąć klamkę :)

13:00 - Już wiemy, że będzie opóźnienie, oczywiście nie wiemy ile. Czas zatem na drugie śniadanie. Widok to tu nawet ładny jest:


12:50 - Nic się nie dzieje, w sali im. Bronisława Geremka cisza i spokój, narada przed budynkiem trwa. No i okazało się, że debata jest gdzie indziej. Miałem takie przeczucie, ale Paweł J. mnie zmylił i trochę się nabiegałem. Tak więc widok sali, w której normalnie odbywają się posiedzenia Komisji:



12:30 - Przepustka bez problemu, pod Sejmem manifestacja przeciwko żywności genetycznie modyfikowanej, niestety wolontariuszki rozdające ulotki nie umiały zbyt wiele mi powiedzieć o tym czemu są przeciw. Poniżej manifestacja i przepustka:




11:30 - Jeszcze jedna kawa i startuję. Czego się spodziewam? Że projekt dostanie rekomendację "do odrzucenia" i usłyszymy jakieś sformułowania o upadku cywilizacji. Jakiekolwiek zmiany od tego uznam za sukces.

11:00 - Wbrew temu co pisano wcześniej ustawa będzie rozpatrywana przez połączone Komisje Praw Człowieka i Polityki Społecznej i Rodziny. Kto w nich zasiada?

Polityka Społeczna:

Bardzo popularna wśród posłów i posłanek Komisja, w końcu każdy chce być "prorodzinny". Przewodniczy Sławomir Piechota (PO), z SLD w składzie znalazły się cztery osoby (Bańkowska, Janowska, Kotkowska, Tomaszewski), z PiSu też żadne gwiazdy partyjne nie weszły w skład, więc tu raczej nie możemy się spodziewać sensacyjnych wypowiedzi.

Prawa Człowieka

O wiele mniej popularna, dwie osoby z SLD, przewodniczy Kalisz, ale jego zastępcą jest... Beata Kempa! Do tego mamy tu takie gwiazdy jak Czuma i Węgrzyn (!), zatem może być ostro :)


10:30 - Dzisiaj w sejmowej Komisji Praw Człowieka pierwsze czytanie ustawy o umowach związków partnerskich. Wydarzenie to zaplanowano na godzinę 13:00 (choć tutaj nic o tym nie ma), wasz korespondent, czyli Abiekt ma pewne szanse, że się dostanie na miejsce, choć problemy z przepustką mogą sprawić, że z tej relacji nic nie wyjdzie. Trzymajcie zatem kciuki i odświeżajcie od 13:00 :)

16 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Świetnie! Powodzenia - czekamy!!!


KaFor

Anonimowy pisze...

powodzenia. Czekamy z niecierpliwością na relacje.

Anonimowy pisze...

Abiekcie, a jak się załatwia przepustki? Czy też może masz w Komisji wtyczkę?

Anonimowy pisze...

nie wiem, czy chcę wiedzieć, kto to "ruda pis" ;)

U.

Anonimowy pisze...

Przepustkę może otrzymać każdy dziennikarz. Wystarczy legitymacja prasowa.

Anonimowy pisze...

to co posłanki i posłowie wygadują jest chore. przykro patrzeć jak wygląda nasz kraj.

Drevni Kocurek ^^ pisze...

Ale znając treść tej ustawy nie dziwię się.
Bo wprowadziłaby ona totalny chaos i prowokowałaby do nadużyć.
Co innego jakby byłą identyczna jak ta którą mają pary hetero, z jednym szczegółem do rozszerzenia na pary homo.
Wtedy nie byłoby mowy o wykorzystywaniu pewnych luk i o tym, że sama ta ustawa pokazuje że małżeństwo jest czymś więcej.
Spójrzcie chociażby na powody w jaki można UMOWĘ rozwiązać.

Tu macie wszystko ładnie skomentowane, skoro nie chce wam się czytać samego projektu:
http://abiekt.blogspot.com/2011/05/ustawa-o-zwiazkach-co-sadzimy_18.html
http://abiekt.blogspot.com/2011/05/ustawa-o-umowie-zwiazku-partnerskiego.html

Anonimowy pisze...

pani od notarialnych pseudo-małżeństw (moja faworytka) to http://www.sejm.gov.pl/poslowie/posel6/430.htm Marzena Wróbel. PiS. Radom. nie, nei jadę po stereotypach, ja naprawdę rozumiem, że oni muszą (a pewni ei chcą) mówić to, co zgadza się z linia partii oraz ich wyobrażeniami o poglądach ich wyborców.

U.

Wojtek pisze...

Dziękuję za uwagę, wieczorem zaproszę do artykułu o dniu dzisiejszym :)

Anonimowy pisze...

Jakakolwiek ustawa dotycząca związków partnerskich właśnie wzmacnia porządek społeczny, utrwala związki i "wbudowuje" je w resztę społeczeństwa.
Nie urodzi się mniej dzieci, może nawet więcej, bo ich sytuacja w tęczowych rodzinach byłaby uregulowana (ale nie tą ustawą niestety!). Związki partnerskie nie odbiją się negatywnie na płodności i chęci płodzenia dzieci przez tradycyjne małżeństwa. Może ci, którzy tak obawiają się związków partnerskich są niepewni swojej orientacji. A nuż spodobają im się te 'gejowskie' (jak się je często nazywa) związki. Reakcja jest taka jakby homiki stanowiły co najmniej 50% społeczeństwa, a przecież stale się udowadnia, że to jakiś margines, nawet nie 5%, ale 2 albo 1 (i to najlepiej promil). Bo wstyd im, że badania wykazały, że małżeństwa niehetero rzadziej się rozpadają niż hetero. Instytucja małżeństwa chwieje się od dawna. Geje i lesbijki chcą ją ratować! Rzeczywiście świat się wywraca do góry nogami!

s. pisze...

Tak mi się nasunęło - dlaczego pani Poseł Marzena Wróbel, tak zacięcie walcząca o rodzinę, w wieku 48 lat jest "stanu wolnego"??? Skandal!!! Co z prokreacją???

Anonimowy pisze...

Czy trzeba być w związku formalnym by myśleć o prokreacji? :}

W dzisiejszej Polityce zastanawiają się czy związki partnerskie, czy jednak może małżeństwa?

Posłanka I. Guzowska zapwniła mnie, że możemy na nią liczyć. :)

Posłanka Kozłowska-Rajewicz (FB): [podkomisja] "daje realne narzędzia do poprawienia projektu i przygotowania lepszej wersji, szerzej akceptowanej, na nast kadencje. Ten projekt pod względem prawnym nie jest najlepszy, wiec nie skorzystanie z tego dopiero byłoby marnotrawstwem czasu i lekcewazeniem wysiłku ludzi pracujących nad wnioskiem".

Korzystajmy więc! :)


KaFor

Grzegorz pisze...

Poziom merytoryczny dyskusji w Sejmie, pokazuje jak prymitywni są reprezentanci kraju. Nie łudzę się - jakie społeczeństwo, taki Sejm. Jeżeli argumentem jest prokreacja, to w taki razie dawajmy śluby dopiero po urodzeniu dziecka. I niech nikt nie wmawia, że chodzi o prawo naturalne. Chodzi o uprzedzenia.

Sara pisze...

Nie nadążam dlaczego TRZY wyspy...:)))))

Anonimowy pisze...

Dla lesbijek, dla gejów, dla heteroseksualnych.


KaFor

alexanderson pisze...

Tak jakby każdy facet hetero mógł z każdą babą - np. z posłanką Wróbel. Brrr!...

Prześlij komentarz