1 procent podatku to jak już kilka razy pisałem jedna z nielicznych dużych dotacji dla organizacji, którą można wydać na cele takie jak lokal, czy rachunki. Własnie MF
opublikowało kwoty, które organizacje dostały z podatku za 2009 rok. W tym roku znowu nasze organizacje pieniędzy dostaną mniej, znowu jest to też relatywny spadek wpływów w kontekście globalnej sumy pieniędzy przekazanych w ramach 1 procenta. Jest źle, a może jednak jest dobrze?
KPH zebrało za rok 2009 - 50 747 ,85 zł (702 miejsce), Lambda - 22 053,31 zł (1463 miejsce), Transfuzja - 1585 zł (5446 miejce). Zatem "nasze" organizacje zebrały łącznie 74 386 zł.
1 procent przekazało w tym roku 8 623 928 osób (1,3 miliona więcej niż rok temu), a kwota przekazana wyniosła 357,1 miliona złotych. Spadła - po raz pierwszy w historii i mimo wzrostu liczby przekazujących - liczba pieniędzy przekazanych na jeden procent (o 6 procent).
Zobaczmy zatem, czy relatywnie mamy do czynienia ze wzrostem czy spadkiem wpłat na organizacje LGBTQ. W zasadzie można stwierdzić, że o ile spada - nieproporcjonalnie nawet do ogólnego spadku (6 procent ogólnie, 14 w przypadku LGBT) - liczba pieniędzy przekazywanych dla organizacji LGBTQ, to prawdopodobnie rośnie liczba osób przekazujących te pieniądze. Także z pewnością upowszechnienie się 1 procenta koryguje pewne średnie sprzed lat (teraz o 1 procencie wiedzą też ludzie, których społeczeństwo obywatelskie mało interesuje). Jednocześnie gołym okiem widać efekty kryzysu i przy tych wskaźnikach, które mamy za bieżący rok, jeśli znowu spadnie liczba kasy przekazywanej dla org LGBTQ to będziemy już mogli wprost mówić o kryzysie w naszym sektorze.
Tabelka historyczna:
KPH:
2009 - 50 747 (0,014 % z 357 milionów z czego wynika, że przy średniej wpłacie w wysokości 41 zł na organizację wpłaciło 1230 osób)
2008 - 59 850 (0,015 % z 380 milionów; przy średniej 52 zł - 1154 osoby)
2007 - 61 144 (0,021 % z 291 milionów; przy średniej 56 zł - 1091 osób)
2006 - 29 577 (0,028 % ze 105 milionów, przy średniej 65zł - 455 osób)
2005 - 22 465 (0,03 % z 62,3 milionów; średnia wpłat 53 zł - 423 osoby)
2004 - 18 177 (0,04 % z 41,6 milionów; średnia wpłat 61 zł - 297 osoby)
Lambda:
2009 - 22 053 (0,006; 537 osób)
2008 - 24 916 (0,006; 479 osób)
2007 - 22 976 (0,007; 410 osób)
2006 - 17 518 (0,016; 269 osób)
2005 - 11 430 (0,018; 215 osób)
2004 - 4 980 (0,011; 81 osób)
Razem:
2009 - 74 386 (KPH - 68,2%, Lambda - 29,6%, Trans-Fuzja - 2,1%)
2008 - 86 270 (KPH - 69,3, Lambda - 28,8, Trans-Fuzja - 1,7)
2007 - 84 120 (KPH - 72,6, Lambda - 27,3)
2006 - 47 095 (KPH - 62,1, Lambda - 37,2)
2005 - 33 895 (KPH - 66,3, Lambda - 33,7)
2004 - 23 157 (KPH - 78,5, Lambda - 21,5)
Od czasu 2007 roku obserwuje się spadek udziału KPH w kwocie przekazanej, wzrost znaczenia Lambdy i TranFuzji, jednak nadal różnice między organizacjami są spore.
Niezależnie od tego czy mamy kryzys widać już bardzo ładnie w tych wyliczeniach, że organizacje raczej stoją w miejscu niż przyciągają nowych fanów. To nie jest dobra sytuacja, jednak powtórzę to co już tu wiele razy pisałem - 1 procent podatku stworzył iluzję "darczyństwa". Ludziom się wydaje, że to ich kasa idzie do organizacji, organizacjom, że to najważniejszy cel. Znam sporo organizacji, które świadomie zrezygnowały z bycia OPP, żeby nie tworzyć tej iluzji wokół siebie.
Nie wiemy ile osób wpłaca na "nasze" OPP, wg średniej mniej niż dwa tysiące, faktycznie pewnie jeszcze mniej (ponoć lepiej zarabiamy). Rozumiem, że z biednymi/chorymi dziećmi i studniami w Sudanie ciężko rywalizować, ale niedosyt jest.