Homo-sapiens - akceptujesz?
3
Autor: Wojciech Szot | Tematy: humor | Opublikowano czwartek, 30 września 2010
Ciekawe te odpowiedzi, całkiem ekhm... tolerancyjne.
Koza
4
Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano środa, 29 września 2010
Get the flash player here: http://www.adobe.com/flashplayer
No pasaran
3
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Obcy w Internecie, wydarzenia | Opublikowano
Po kliknięciu na podany tam link przechodziło się tutaj. Dla pani minister jesteśmy zatem dewiantami, a najciekawsze wydarzenie we Wrocławiu to była koza. Cóż - punkt widzenia zależy od punktu występowania połączeń synaptycznych. U pani minister chyba są w zaniku.
Czarnogóra
6
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki | Opublikowano
Get the flash player here: http://www.adobe.com/flashplayer
Miłość nie wyklucza - outing
4
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, Miłość nie wyklucza, Reklamy LGBT, wydarzenia | Opublikowano wtorek, 28 września 2010
Nowa "Replika"
17
Autor: Wojciech Szot | Tematy: prasa | Opublikowano
To chyba już nawet nie jest pytanie o granice między sztuka a pornografią, a o przydatność tego zdjęcia - żeby to czytać w autobusie trzeba mieć sporo odwagi. Mnie to nie rusza, ale mam wrażenie, że jeśli chcemy trafić do osób, które na przykład są z mniejszych miast, to lepiej unikać tego typu sposobów prezentacji. Jest kontrowersyjnie, ale czy użytecznie? Sami oceńcie.
Mr Pink
3
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Reklamy LGBT | Opublikowano poniedziałek, 27 września 2010
Odwołana... z jury
0
Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano
Robi się też głośno o Radzi w kontekście europarlamentu. Może naciski unijne coś zdziałają?
Antysemityzm na Homikach?
22
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt walczy słowem | Opublikowano
Okazało się, że od nazwy kawiarni, w której się spotykają, ale tak czy inaczej, nazwa się bardzo dobitnie kojarzy. Trzeba było wybrać inną. Nazwę lub kawiarnię.
Tylko po co tak nazywać grupę? Albo ktoś nie był świadomy konsekwencji takiego wyboru (wprowadzające w błąd skojarzenia), albo wyboru dokonano z premedytacją.
Na szczęście komentarze te pochodzą od kilku często wypowiadających się tutaj użytkowników, którzy przeważnie „są na nie”, jednak pokazują pewien problem. Pytań – po co taka nazwa – dostałem już kilka. Odpowiedź jest chyba oczywista, ale nawet jeśli nie jest – to co?
Tel-Aviv to dosłownie „wiosenne wzgórze”, taką uroczą nazwę nosi największe miasto Izraela, jedno z najciekawszych miejsc do odwiedzenia także dla miłośników i miłośniczek metropolii. W warszawskim wiosennym wzgórzu za to można się przez chwilę poczuć jak w tym słonecznym kraju.
Nie powinno więc nikogo dziwić, że jako grupa lubimy tam przychodzić i robimy to dość regularnie. Jednak dziwi. Jednak jest kontrowersyjne. I od razu pojawia się spiskowa teoria, że nazwa ma kierować na skojarzenia z polityką państwa Izrael czy losami Żydów. Po pierwsze tradycją od dawna znaną jest nazywanie grup od miejsca spotkań – w historii mamy takich przypadków wiele więc opisywać ich nie ma większego sensu. Jeden z komentatorów zadaje pytanie, czy gdybyśmy się spotykali w miejscu o mniej wyszukanej nazwie to byśmy się tak nazwali. Na szczęście dobrzy restauratorzy wiedzą jak nazwać swój lokal tak, by chciało się do niego wejść. Po drugie – cóż jest złego w skojarzeniu: geje-Żydzi. Prawdą jest, że to zestawienie budzi emocje teoretyków i teoretyczek, ale funkcjonuje. Oczywiście jest metaforą i to – przyznaję – moim zdaniem nie do końca trafną, jednak to nie implikuje zakazu myślenia w ten sposób i posługiwania się tym - czasem użytecznym - zestawieniem, a także posiadania przez nas takiej nazwy jaką sobie wybraliśmy. Spontaniczny wybór jak widać był dobrym pomysłem – jednym z głównych celów jakie postawiono na spotkaniu „założycielskim” jest edukacja skierowana do wewnątrz. Pierwszym takim działaniem, jeszcze przed tym spotkaniem, była wielka debata o związkach partnerskich na Homiki.pl i powstała w jej efekcie ankieta oraz projekt ustawy.
Zastanawia mnie dlaczego wśród komentatorów – nawet tych popierających nasze prawo do posiadania tej nazwy – nie pojawiło się słowo „antysemityzm”. Strach przed obcością egzemplifikowaną tutaj w postaci zmitologizowanego „Żyda” w tych komentarzach jest przecież oczywisty. Sami przeczytajcie:
(...) ruch LGBT w Polsce zacznie być kojarzony jako ekspozytura żydowskich interesów. Zatem ludzie nie będą nas postrzegali jako osoby dyskryminowane przez to, że są homo ale jako bandę cwaniaków co to pod płaszczykiem homo realizują jakieś interesy żydowskie. Żydzi nigdzie nie cieszą się dobrą opinią i zasłużyli sobie na to, masakrą Gazy, czy nawet ostatnio narody zjednoczone orzekły, że żydzi dopuścili się pogwałcenia prawa międzynarodowego masakrując flotyllę wolności i ja jako gej nie chcę być utożsamiany z żydami, mordercami. [cyt. bez korekty]
Mamy tu stereotypowe, antysemickie skojarzenie Żyda z bankierem-wyzyskiwaczem, a naród żydowski ma jakieś swoje „interesy”, które ma zamiar globalnie propagować („ekspozytura”). To przecież kalki z klasyki antysemityzmu. Stwierdzenie, że „Żydzi nigdzie nie cieszą się dobrą opinią” zasługuje na wyśmianie na równi ze stwierdzeniem, że „geje nie tworzą stałych związków”. A opinia jakoby to żydzi byli winni polityki Izraela jest tak samo krzywdząca jak mówienie, że polscy katolicy w pełni są winni za to co wyprawia Radziszewska.
Niestety – i tu minus dla redakcji Homiki.pl – antysemickie treści są na portalu akceptowane i moderacja nie zwróciła na nie uwagi. Mam nadzieję, że tylko z powodu przeoczenia, w końcu tyle się dzieje w tematyce LGBT w ostatnich dniach. Mocno nie zareagowali jednak też czytelnicy i czytelniczki – to już zastanawiająca i chyba przykra wiadomość.
Tak – miałem pewne wątpliwości co do promocji tej nazwy, ale raczej ze względu na powiązanie grupy z jednym miejscem. Już nie mam - jako obywatele drugiej kategorii mamy obowiązek walczyć z takimi postawami. Antysemityzm i homofobia mają wiele źródeł, ale jedno wspólne – strach przed Innym. A naszym zadaniem powinna być obrona Innych. Chociażby przez moderację tych debilnych komentarzy.
Tak więc grupa Tel Aviv, która powoli ujawnia swoje plany tutaj, zaprasza we wtorek na Poznańską.
Znowu SAS
32
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Obcy w Internecie, Reklamy LGBT, wydarzenia | Opublikowano niedziela, 26 września 2010
2. Ewa i Gosia z Warszawy (spadek z pierwszego, trwa wielka walka z Niemcami i duńskimi heterykami, w ostatnim tygodniu przyrost głosów o 119 procent, niestety to trzeci wynik wzrostu w czołówce)
4. Andrzej i Przemek z Warszawy (bez zmian, 6867 nowych głosów, wzrost o 141 procent - najwięcej!)
6. Jurek i Roman ze Szczecina (bez zmian, chyba już się poddali - tylko 960 nowych głosów)
7. Anna i Magdalena z Poznania (+3, 1459 nowych głosów daje 60 procentowy wzrost, nieźle)
8. Marcin i Marcin z Poznania (bez zmian, 883 nowych głosów, podobnie jak Jurek i Roman wzrost tylko o 30 procent)
11. Agnieszka i Natalia z Wrocławia (+1)
12. Kamil i Przemek z Warszawy (świeżynki w czołówce)
14. Kamila i Zuzanna z Warszawy (+3)
16. Agnieszka i Jolanta z Krakowa (świeżynki w czołówce)
17. Karolina i Aleksandra z Krakowa (-4)
18. Monika i Katarzyna z Wrocławia (-3)
19. Jacek i Marcin z Sochaczewa (bez zmian)
20. Idalia i Patrycja z Gdyni (-5)
24. Bartek i Adam z Wrocławia (+5)
26. Ania i Gaja z Warszawy (świeżynki w czołówce)
27. Beata i Dominika ze Szczecina (-3)
29. Eliza i Marta z Dąbrowy Górniczej (świeżynki w czołówce)
30. Artur i Marcin z Łodzi (-2)
33. Urszula i Sandra z Wrocławia (-3)
Zatem w pierwszej 30-tce mamy 18 par z Polski. W całym konkursie już 30 z liczbą głosów ponad 120. Szaleństwo? Mam mieszane uczucia...
List do Tuska
0
Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano
Pełnomocniczka rządu do spraw równego traktowania, minister Elżbieta Radziszewska niejednokrotnie publicznie wypowiadała się w sposób budzący wątpliwość, czy rozumie i podziela ideę równego traktowania w sposób przyjęty przez społeczeństwa skupione w Unii Europejskiej, Radzie Europy i Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Jestem ciekaw kto to napisał. Akurat w ONZ jest masa społeczeństw, które za tolerancję wobec nas rozumieją brak kary śmierci w zamian za wieloletnie kary więzienia. Kiepski przykład. Chyba, że mówimy tu o zbiorze państw, które są w UE, Radzie Europy i ONZ, ale to jest jednoznaczne z państwami, które są w UE. Cóż - prosty błąd a mnie ciarki przeszły.
Marsz Równości we Wrocławiu
4
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, wydarzenia | Opublikowano sobota, 25 września 2010
Był też ważny dla mnie incydent, ale o nim w następnym tekście. Póki co zapraszam na małą fotorelację autorstwa Janusza Boguszewicza.
Get the flash player here: http://www.adobe.com/flashplayer
ps. jest też fotorelacja na Gazecie.
Nominowany
1
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, wydarzenia | Opublikowano piątek, 24 września 2010
Tak więc nominowano - z moich "rzeczy":
HomoWarszawę i Art Pride w kategorii najważniejsza książka polska non-fiction;
Konrada i Paula oraz Fun Home w kategorii najważniejsza ksiązka - tłumaczenie - beletrystyka;
QueerWarsaw w kategorii - najważniejsza ksiązka - tłumaczenie - non-fiction.
Wow - 5 książek w pierwszych dziesiątkach to miłe wydarzenie. Nota bene - nominujący wskazali również, że jednymi z najważniejszych zjawisk są homo-blogi i homo-firmy.
Głosować można za pomocą internetowej ankiety - zachęcam nieskromnie :)
A gdybym miał tworzyć własną listę, niezależną od tej to za wydarzenie 10-lecia bym wybrał konflikt wśród działaczy i działaczek LGBT. Nawet przy prostej zabawie żeśmy się pokłócili. To chyba o czymś świadczy.
Kolejny coming-out?
8
Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano czwartek, 23 września 2010
But a sociology professor at Warsaw University, Ireneusz Krzeminski, said the political culture was not yet ready.
“In Poland,” he said, “we still do not have major politicians directed toward changing this rather hostile attitude toward Polish gays.”
Mr. Krzeminski, who is gay himself, said he found hope in the millions of Poles who have traveled abroad since the country joined the European Union in 2004, especially those who lived and worked in other countries like Britain, and who saw being gay in a much more normal and positive context.
Żródło - NYT
Cóż. Kolejna tajemnica Poliszynela się wydała? Słynnemu profesorowi gratuluję coming-outu nie w Fakcie czy Superaku, a w poważanej gazecie :)
Radziszewska nie może odejść - ją trzeba wywalić!
6
Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano
1. dokument przyjęty w dniu 31 marca 2010 roku przez Komitet Ministrów Rady Europy - Projekt Zalecenia Komitetu Ministrów dla Państw Członkowskich stanowi "część krajowego porządku prawnego". Bzdura - dokumenty Rady Europy nie są częścią naszego porządku prawnego. Jak widać Radziszewska nie tylko źle interpretuje przepisy międzynarodowe, to jeszcze wprowadza opinię publiczną w błąd.
2. Radzia pisze po raz kolejny, że z tych dokumentów wynika, że: szkoły katolickie lub innego wyznania "mogą się kierować własnymi wartościami i zasadami w zatrudnieniu i mają prawo odmówić pracy takiej osobie". . To dlaczego w przytaczanych dokumentach czytamy, że:
Rada Europy dokument przyjmuje mając na uwadze zasadę, że ani wartości kulturowe, tradycyjne, religijne, ani też reguły „dominującej kultury” nie mogą być przywoływane w celu usprawiedliwienia mowy nienawiści lub jakiejkolwiek innej formy dyskryminacji, włączając w to dyskryminację opartą na orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej.
Dalej mamy:
Państwa członkowskie powinny zagwarantować przyjęcie oraz wdrożenie odpowiednich środków zapewniających skuteczną ochronę przed dyskryminacją ze względu na orientację seksualną lub tożsamość płciową w zatrudnieniu, zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym.
Nawet na swojej stronie omawiając dodatkowe Memorandum Wyjaśniające Radzia pisze, że zawiera on selektywne przyjmowanie do pracy w instytucjach wyznaniowych. Pytanie - gdzie? . Dokument tutaj w całości, a ja zacytuję fragment:
Podczas prowadzenia dialogu z reprezentantami różnych sektorów społeczeństwa obywatelskiego, w tym z firmami prywatnymi, (...) i wspólnotami religijnymi, przedstawiciele władzy publicznej i inni reprezentanci państwa powinni także dążyć do promowania tolerancji i szacunku wobec między innymi lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych oraz posługiwania się odpowiedzialnym i nieagresywnym językiem.
Stanowisko Radziszewskiej świadczy o absolutnej nieznajomości dokumentów, na które się powołuje - ba stoi w sprzeczności z nimi. Może ktoś w rządzie w końcu to zobaczy?
UPDATE: Ilość zapytań "Śmiszek" w wejściach z Googla mnie zaskoczyła. Mamy nowego celebrytę!
Radzia, Śmiszek i outing
4
Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano środa, 22 września 2010
Nota bene - teraz szanse na dymisję są większe.
A te miny są genialne:
Pieńkowska zdębiała po dictum Radzi... my też.
UPDATE. Popytałem cioci-Google i jak widać Radzia nie była pierwsza.
UPDATE. Popytałem cioci-Google i jak widać Radzia nie była pierwsza.
KPH znowu traci
0
Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano
Nie mamy jeszcze rozliczenia 1 procenta od strony Ministerstwa Finansów, Lambda milczy na ten temat, podobnie Transfuzja jeszcze nie przedstawiła danych. Jeśli jednak w tym roku znowu okaże się, że organizacje LGBT nie potrafią przyciągnąć proporcjonalnie większej liczby chętnych do przekazania 1 procenta, to chyba powinny się nad tym poważnie zastanowić.
Sam zastanawiam się nad kondycją organizacji, gdy widzę, że problemy są nawet z opublikowaniem sprawozdań finansowych - Lambda do dziś nie opublikowała sprawozdania na swojej stronie internetowej, a na oficjalnej stronie OPP jest adnotacja "sprawozdanie opublikowane po terminie" (nota bene rachunku wyników dalej nigdzie nie ma). Nie budzi to mojego entuzjazmu jako osoby, która przekazywała kasę Lambdzie. Ale kto by się przejmował jednym Abiektem... problem w tym, że takich jak ja, co czytają sprawozdania finansowe jest więcej.
Jestem przeciwnikiem 1 procenta. Wiem, że wtedy nasze organizacje nie będą miały kasy na lokale, ale może wtedy aktywniej powalczą o nasze pieniądze. Wystarczy przecież zliczyć ze strony internetowej dotacje Lambdy za rok 2009 (402358 zł), odjąć od rubryczki "przychody statutowe" (450285 zł) by wyszło, że maksymalna wysokość wpłat na Lambdę to 23 tysiące złotych plus 1 procent. To prawie nie wystarcza na wynajem lokalu (jak podejrzewam rubryczka "usługi obce" w kosztach administracyjnych - 42024 zł). I tak jakimś cudem nasze orgi mają jeszcze czas na lobbowanie i pracę u podstaw... [przypomnę, że dotację trzeba wydać w 100 procentach i rzadko kiedy można z niej opłacić lokal].
Ja bym chciał, by organizacje wprost powiedziały - dawajcie kasę, bo bez niej to my ledwo ciągniemy i jak tak dalej pójdzie to przeprowadzimy się do prywatnych mieszkań. To niestety taka nasza specyfika - nie mówimy o pieniądzach. A jak się trochę pobędzie chociażby na stronach internetowych, zwłaszcza amerykańskich inicjatyw, to one aż pękają w szwach od możliwości wydania kasy. A to kup pan koszulkę, kubeczek, wyślij kasę na ten czy inny cel. A u nas? Co najwyżej można zobaczyć link do dotpay z info, że to na działalność statutową. Jednak to też by znaczyło, że organizacje muszą się otworzyć bardziej, działać u podstaw budowania kapitału społecznego, a orgom się albo wydaje, że kapitał społeczny to one już mają (bzdura), albo, że wystarczy to co jest teraz. Ludzie głosują zawsze portfelami - jak widać słabo to wygląda.
Dlatego też co raz bardziej doceniam to co robię w tej chwili - w grupie nieformalnej, która nie przejmuje się specjalnie kosztami utrzymania lokalu (chodzimy do knajpki), nie myśli o 1 procencie jako zbawiennym pomyśle na przetrwanie... I jakoś tym sposobem może nie jesteśmy jakoś szczególnie uwielbiani przez działaczy i działaczki z organizacji, ale możemy robić rzeczy, które chcemy a nie wyszukiwać konkursów na ngo.pl :)
Co nie znaczy, że nie robię też takich rzeczy - ale to już raczej nie z LGBT związanych. Nasz ruch chyba trzeba od dołu ruszyć by coś się zmieniło i w końcu stał się ruchem. Konkurs SAS-owski najlepszym przykładem - zamieszanie jest niezłe, a będzie większe :) Niedługo pokażemy (a tym co zapisali się na mailing i fejsa to już pokazaliśmy) Miłość nie wyklucza. Liczę na ciepłe przyjęcie :)
Dalej o outingu
15
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, prasa | Opublikowano wtorek, 21 września 2010
A w tekście:
Coś czuję, że to nie koniec tej historii. Ptaki na drzewach śpiewają... a ja deklaruję, że jak raz jeszcze zobaczę takiego newsa to nie usunę...
Kłopot z Radzią
9
Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano
Zdeklarowana lesbijka nie dostaje pracy w szkole katolickiej, z uwagi na swoje preferencje. Szkoła zostanie pozwana do sądu?
– Oczywiście nie! I właśnie nowa ustawa precyzuje takie sytuacje (wcześniej nie było to uregulowane). Szkoły katolickie czy wyznaniowe mogą się kierować własnymi wartościami i zasadami, i mają prawo odmówić pracy takiej osobie.
Za tę wypowiedź dymisja właśnie powinna być przygotowywana. Oczywiście nic takiego się nie zdarzy - Tusk ma jakieś niesamowite pokłady miłości dla ministry R. Pytanie brzmi - czy NGO mogą jeszcze coś w tej sprawie zrobić? Bo jak się okazuje nic nie działa.
Jest w tej wypowiedzi coś co przypomina najnowszy debilizm autorstwa Antonina Scali - sędzia Sądu Najwyższego stwierdził, że konstytucja nie chroni homików przed dyskryminacją. Ech ta wolność słowa :)
Może jakaś demonstracja na ulicach? Z moich rozmów wynika, że chętni do organizacji by się znaleźli, tylko brakuje osoby, która by takową ogłosiła :)
ps. a tu weselszy tekst. Zakończymy zaś znowu LG:
SAS - kolejne podsumowanie
10
Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano niedziela, 19 września 2010
1. Ewa i Gosia z Warszawy (bez zmian - ponad 400 głosów przewagi nad drugim miejscem, a było nawet 2000)
4. Andrzej i Przemek z Warszawy (+5)
6. Jurek i Roman ze Szczecina (-2)
8. Marcin i Marcin z Poznania (-2)
10. Anna i Magdalena z Poznania (świeżynki)
12. Agnieszka i Natalia z Wrocławia (-1)
13. Karolina i Aleksandra z Krakowa (+2)
14. Monika i Katarzyna z Wrocławia (-2)
15. Idalia i Patrycja z Gdyni (+1)
17. Kamila i Zuzanna z Warszaw (+2)
19. Jacek i Marcin z Sochaczewa (+1)
24. Beata i Dominika ze Szczecina (+1)
28. Artur i Marcin z Łodzi (bez zmian)
29. Bartek i Adam z Wrocławia (bez zmian)
30. Urszula i Sandra z Wrocławia (bez zmian)
33. Szymon i Rafał z Warszawy (+1)
34. Robert i Micheal z Warszawy (+2)
15 par wśród 30 z Polski. Robi wrażenie. Cóż - coming out w internecie zawsze był łatwiejszy. Nota bene - w konkursie jest więcej par z Polski, łącznie sklasyfikowano po 12 par lesbijskich i gejowskich. Co za parytet!
A na świecie:
Guido Westerwelle zawarł związek partnerski ze swoich chłopem. Impreza była cicha, może dlatego by nie wkurzać 80 krajów, w których homiczość jest zakazana, a w których są niemieckie ambasady.
Wizyta Benia16 w UK ma drugie dno. O wiele ciekawsze - czytajcie pod linkiem.
Lubicie partię republikańską? Po tym newsie jeszcze trudniej ich polubić. Ruch herbacianych torebek rozpala USA od ponad roku, a teraz mamy to: republikanie w Montanie chcą zdelegalizować homiczość. Takie rzeczy tylko za oceanem :)
Dziwne rzeczy dzieją się w Moskwie. Ponoć porwano homiczego aktywistę. Wcześniej go aresztowano, a teraz takie numery.
Na koniec i na niedzielę - aktorzy porno zaczynają mnie zaskakiwać...
Homosument i homofirmy?
5
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki | Opublikowano sobota, 18 września 2010
Uschi zastanawiała się już w pierwszym komentarzu, że może ludzie u nas nie definiują się przez orientację seksualną. Ależ oczywiście, że nie i nikt od nich tego nie powinien wymagać. Sam jak o sobie myślę, to chyba "gej" by się znalazł na dalszym miejscu odpowiedzi na pytanie "kim jesteś". Ale przecież w korzystaniu z usług, czy kupowaniu towarów kierowanych do LGBT nie chodzi o to, czy się łatwo definiują, a o to, że po prostu są. Podobnie jak np. rodzice małych dzieci nie definiują się w ten sposób, a jednak są kategorią marketingową. Na Zachodzie reklama do osób LGBT działa (choć też bez większych sukcesów - reklam homiczych wcale nie ma aż tak wiele), u nas prawdopodobnie nie. Gdzie przyczyna? Myślę, że w braku świadomych klientów, którzy wiedząc, że są członkami społeczności LGBT popierają jej postulaty. Bo od tego chyba trzeba zacząć.
Magda zaś:
nie widzę specjalnego wpływu mojej orientacji na dokonywane przeze mnie wybory światopoglądowe, polityczne czy czysto gospodarcze
To prawda, że wielu gejów i lesbijek w Polsce nie widzi tego wpływu, czy też nie kształtuje w ten sposób swoich decyzji konsumenckich, jednak nadal pytanie brzmi - dlaczego nie? Ostatnio rozmawiałem z J., który mi w mailu napisał coś takiego (trochę powycinałem, żebyście nie wiedzieli o jaką sprawę chodzi):
Mi zależy na tym, żeby zyskać poparcie dla naszych spraw wśród tych gejów i lesbijek, którzy nie są związani ze środowiskiem, którzy często nie uważają się za osoby homoseksualne. Chcę też dotrzeć do osób heteroseksualnych. Wydaje mi się, że zyskamy ich poparcie, jeśli nas zwyczajnie polubią, jeśli się wzruszą na historiach gejów, które chcemy przedstawiać. Jeśli będziemy kojarzeni z postulatami politycznymi, to trudno będzie nam przekonać [ludzi, że za naszymi działaniami] nie kryje się jakaś indoktrynacja.
Czy kierowanie przekazu na temat produktu, który de facto jest gejowski, do ludzi, którzy wręcz boją się przyznać przed sobą, że są osobami homoseksualnymi jest w ogóle możliwe? W końcu oni tak się boją samego myślenia na ten temat, że taki przekaz - jakkolwiek podany - do nich nie trafi. Ja mam wrażenie, że słowo "gej" jest polityczne. Gdy mówimy o bohaterze filmu, że jest gejem, to stwarzamy rzeczywistość polityczną wokół tego filmu. Podobnie z bohaterem książki czy innego przedmiotu kultury.
Mam też takie przeczucie, że ludzie co raz bardziej potrzebują by firmy zwracały uwagę na postulaty - czy to ekologiczne, feministyczne, czy związane z prawami człowieka. Dostałem ostatnio takiego maila: Nasza marka XYZ, mimo iż ma wielu sympatyków wśród przedstawicieli środowiska homoseksualnego, nie ogranicza się tylko do nich i dlatego niemożemy sobie pozwolić aby była tak jednoznacznie postrzegana a udział w Państwa kampanii byłby tego konsekwencją. Mnie to akurat przeraża gdy czytam takie rzeczy od firmy, która reklamuje się na stronach LGBT. Biznes też ma przekonania polityczne. Niestety w Polsce jeszcze tego nie odkryto. Może i świadomych homosumentów jest mało, ale mam poczucie, że warto do nich mówić bezpośrednio, zwłaszcza, że nie można zaniedbywać najprostszej grupy docelowej, a działania w rodzaju proponowanych przez J. raczej do grupy "środowiskowej" nie trafią.
To co teraz piszę o takie "głośne myślenie" - niedługo w bardziej naukowej formie :)
Benio i LG
8
Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano piątek, 17 września 2010
Jednak chyba najciekawszym wydarzeniem całej wizyty - o ile ktoś nie wpakuje się na podium - będzie wspólne oświadczenie brytyjskich mediów gejowskich (Attitude, DIVA, GT, PinkPaper.com):
As our country hosts the Pope this week, we – the leading gay press – stand united against his out-dated stance on homosexuality. We oppose and challenge his view that gay people are unequal, deserve less respect and are a threat to society. Instead, we regard the hate he encourages as one of the greatest threats to fairness and freedom, which should form the foundation of any society, and indeed, religion.
Inna sprawa, że trzeba przyznać, że Benio nie jeździ do krajów, w których wszyscy będą się mu kłaniać - Turcja, USA, Francja, Bliski Wschód, Czechy, Cypr... Zatem czekamy na kolejne protesty, oby tak samo ładne.
Na koniec zaś znowu Lady Gaga - ta to się wkręciła!
Czy Polskie "gwiazdy" nie mogłyby wziąć z niej przykładu? Tzn biorą ciągle, ale niestety używając do tego teledysków.
Reklamowo
2
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Reklamy LGBT, wydarzenia | Opublikowano
Dziewczyny na pierwszym miejscu, ale przecież wszystko się może zmienić, tak więc polecam wklejanie tego obrazka na blogi/strony:
A teraz... poznajecie te Panie?
To już chyba tutaj mogę ogłosić - Ewa i Gosia będą bohaterkami "Miłość nie wyklucza", ale szczegóły... później :)
ps. ciekawy wpis u Izy Kowalczyk z ciekawym odkryciem i ciekawymi zdjęciami. No... jest ciekawie :)
Pozytywne życie
5
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Reklamy LGBT, wydarzenia | Opublikowano środa, 15 września 2010
Podoba Wam się to? Bo mi nie do końca. Z jednej strony fajnie, że zaangażowano gwiazdy, ale już to co z nimi zrobiono... nie zgadza mi się wizja z treścią. Zwłaszcza tutaj:
Szkoda, że takiej akcji nikt nie zrobił na temat związków partnerskich. Ja już się listopada nie mogę doczekać, gdy Grupa Tel Aviv pokaże pewną ciekawostkę :)
ps. jest prośba od pewnego fotografa:
Patryk Walkowicz jest młodym fotoreporterem, który porusza w swych pracach tematykę społeczną. Szuka osób do swojego najnowszego projektu o rzeczywistości środowisk LGBT w Polsce, który ukarze je w niestereotypowym świetle, da do myślenia i co najważniejsze, przyczyni się do zmiany często negatywnego podejścia w stosunku do ich przedstawicieli. Poszukuje ludzi przyciągających uwagę albo swoim wyglądem, albo tym, czym się zajmują. Chciałby pokazać, że pod "kolorową" otoczką kryje się coś więcej. Zaprasza do udziału każdego, kto należy do środowisk LGBT, kto na
codzień spotyka się z niezrozumieniem, bądź dyskryminacją z powodu swojego wyglądu, ubioru, bądź zachowania.
Kontakt z Patrykiem: lgbt.projekt@gmail.com
Profil projektu na Facebooku.
Klapa w Muzeum
27
Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano poniedziałek, 13 września 2010
Z pewnym smutkiem - mówię zupełnie serio - dowiedziałem się, że frekwencja na wystawie wyniosła połowę tego co na Malczewskim (35 tysięcy)... czyli trochę powyżej jednej piątej tego, co prognozowali państwo dyrektorostwo (150 tysięcy).
I to właśnie pokazuje, że wszelki marketing i kierowanie przekazu do osób homoseksualnych, choćby przez organizowanie wystawy za milion zeta jest pozbawione sensu (bo przecież Muzeum nie chodziło jednak o charytatywność). U nas nie ma po prostu gejów i lesbijek jako kategorii biznesowej. Jestem o tym przekonany od dawna patrząc na wyniki sprzedaż takich książek jak HomoWarszawa czy innych LGBT, także na frekwencję na różnych wydarzeniach. Powiedzmy sobie wprost - brakuje nam świadomych, zaangażowanych i afirmujących swoją orientację klientów i klientek. Więcej o tym w najbliższym tygodniu, ale... wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że próby podjęte w 2010 roku - poprzez EuroPride i inne wydarzenia - zarobienia na grupie docelowej jaką są osoby LGBT spalają na panewce. Ponoć jest nas 2 miliony, w Warszawie co najmniej 200 tysięcy. I jeśli nawet założyć, że 30 procent osób na wystawie to były osoby LGBT to daje 10 tysięcy. Marnie. Bardzo. Przyczyny? Może mi coś podpowiecie...
UPDATE: Dostałem maile od Pawła Leszkowicza. Po pierwsze prostuje informacje - na wystawie było 40 tysięcy osób. Po drugie, cytuję: Takie wystawy jak Malczewski i najblizsza o Chopinie, odwiedzja w MN setki wycieczek szkolnych i "zakladowych" z Warszawy i nie tylko. Jest to glowna grupa widzow tej instytucji, masowo przyprowadzana mlodziez szkolna. Na Ars Homo Erotice takich wycieczek oczywiscie nie bylo wcale. (...) Mi te 40 tys starczy na całe życie.
Kto komu tu pomaga?
6
Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano niedziela, 12 września 2010
Jedno trzeba przyznać - SAS nie mógł mieć dzięki nam lepszej reklamy. I to chyba najbardziej mnie boli w tej historii - że do działań marketingowych wykorzystuje się czyjąś potrzebę legalizacji związku. Dlatego jednak nie przesadzałbym z promocją tego - fajna sprawa, ale to SAS na tym zyskuje a nie my. Mogę się oczywiście mylić i dlatego jak skończony hipokryta przedstawiam listę par polskich - stan na niedzielę-wieczór:
1. Ewa i Gosia z Warszawy (awans o dwie pozycje)
4. Jurek i Roman ze Szczecina (+2)
6. Marcin i Marcin z Poznania (+1)
9. Andrzej i Przemek z Warszawy (+56)
11. Agnieszka i Natalia z Wrocławia (+117)
12. Monika i Katarzyna z Wrocławia (+9)
15. Karolina i Aleksandra z Krakowa (+24)
16. Idalia i Patrycja z Gdyni (+12)
19. Kamila i Zuzanna z Warszaw (+54)
20. Jacek i Marcin z Sochaczewa (+12)
25. Beata i Dominika ze Szczecina (+20)
28. Artur i Marcin (świeżynki)
29. Bartek i Adam z Wrocławia (+116)
30. Urszula i Sandra z Wrocławia (+116)
34. Szymon i Rafał z Warszawy (kolejne świeżynki)
37. Robert i Micheal z Warszawy (+107)
Jak widać konkurs odniósł w Polandii niesamowity sukces - w pierwszej trzydziestce jest aż 14 par z Polski, 5 ze Szwecji, 3 z Australii, 2 z Danii i Rosji, po jednej z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch i Irlandii.
ps. a jak wam się to wszystko już nudzi to tutaj ciekawy tekst o dzieciach wychowywanych przez pary homicze.
LG i DADT
0
Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano sobota, 11 września 2010
W tym samym czasie sędzia federalna Virginia A. Phillips ogłosiła, że jej zdaniem DADT jest niekonstytucyjna. Niestety ten wyrok nic nie zmienia, ale jak mówią kropla drąży skałę. Zwłaszcza wspierana przez takiego giganta medialnego jakim jest LG. Nie wiem czemu w Polsce do tej pory nie udało się zdobyć jasnego poparcia dla naszych postulatów od naszych celebrytów. Taka Edzia Górniak mówiąca o związkach partnerskich podczas koncertu... człek wyjechał na wakacje i mu się dziwne wizje uruchamiają.
UPDATE: LG dalej działa, na jej stronie pojawiła się podstrona o DADT. LG na prezydentkę?
Ze świata
8
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, Obcy w Internecie, queer world, wydarzenia | Opublikowano piątek, 10 września 2010
Zatem wracam do wiadomości ze świata.
Kanadyjski sąd podtrzymuje zakaz przyjmowania krwi od gejów-donatorów. A jednak w tym temacie to mamy lepiej niż Kanadyjczycy :)
Zmiany w czołówce konkursu SAS - Ewa i Gośka znalazły się na podium! Trzecie miejsce jeszcze nie daje ślubu w samolocie, ale... dobrzy ludzie - głosujcie na dziewczyny!!! Codziennie, nawet kilka razy. To się może wydarzyć! Co prawda E i G dostaną dzięki nam noce w luksusowych hotelach i inne duperele o które możemy być zazdrośni, ale... to tylko zabawa :) Aha - o Paniach napisano też tutaj :)
UPDATE - G. i E. na pierwszym miejscu i w... Stołecznej!
W kilku nowych stanach USA mówi się o małżeństwach. Czekamy na wejście w życie decyzji z Kalifornii, a teraz można się podniecać m.in Maryland i Iowa. Zaś pewien kandydat w wyborach do senatu w stanie Montana przypomniał sobie co to znaczy poprawność polityczna.
A tak się kończy oralny seks w publicznej toalecie w Singapurze. Gdyby to u nas chcieli wprowadzić to w Złotych Tarasach trzeba by było posterunek policji otworzyć.
W Kopenhadze zostanie otwarte przez władze miejskie centrum kultury queer, a w nawiązaniu do raportu o religiach (jakoś nie chce się Wam tego komentować :P) - włoscy protestanci będą udzielać błogosławieństw parom homo. Szanowni protestanci w Polsce, zwłaszcza kalwini i luteranie mogliby już się też zdecydować na ten krok. Ponoć są spore szanse w najbliższym czasie, ale ja jak zwykle nic nie wiem :>
Na koniec widoczek z pokoju hotelowego - ładny kraj, tylko szkoda, że taki nudny:
Polski konkurs
1
Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano czwartek, 9 września 2010
[stan na wieczór 8.09]
4 miejsce - Ewa i Gosia z Wawy - 1306 głosów!
6 miejsce - Jurek i Roman ze Szczecina
7 miejsce - Marcin i Marcin z Poznania
21 miejsce - Monika i Katarzyna z Wrocławia
28 miejsce - Idalia i Patrycja z Gdyni
32 miejsce - Jacek i Marcin z Sochaczewa (!)
39 miejsce - Karolina i Aleksandra z Krakowa
45 miejsce - Beata i Dominika ze Szczecina
65 miejsce - Andrzej i Przemek z Warszawy
73 miejsce - Kamila i Zuzanna z Warszawy
128 miejsce - Natalia i Agnieszka z Wrocławia
144 miejsce - Robert i Michael z Warszawy
145 miejsce - Bartek i Adam z Wrocławia
146 miejsce - Urszula i Sandra z Wrocławia
nie sklasyfikowano jeszcze kilku par (aktualizacja po uzyskaniu minimum 20 głosów), są też pary polskie mieszkające w UK :)
W samolocie wciąż są miejsca, a Was zapraszam nie tylko do startowania ale i codziennego, ba - niekiedy można częściej głosowania na te pary. Gdyby przez jakiś przypadek ktoś/ktosie z Polski wygrał zawody byłoby to niezwykłe wydarzenie. Oczywiście trochę uważam, że niefajnym jest napędzanie popularności zwykłej reklamówce, jednak jednego jestem pewien - takiej reklamy jeszcze nie było.
ps. to teraz może konkurs na partnera/partnerkę dla tych co nie mają :> darkroom w samolocie...
Kościoły / związki wyznaniowe a homoseksualizm
12
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki | Opublikowano wtorek, 7 września 2010
Zadaliśmy następujące pytania:
1. Czy osoba homoseksualna, która ujawniła swoją orientację dobrowolnie (wśród znajomych, rodziny itp.) może być członkiem Państwa Kościoła/związku wyznaniowego?
2. Czy osoba homoseksualna, która ujawniła swoją orientację dobrowolnie (wśród znajomych, rodziny itp.) może sprawować funkcje duszpasterskie w Państwa Kościele/związku wyznaniowym?
3. Czy Państwa Kościół/związek wyznaniowy udziela (na terenie Polski ) małżeństwa parom jednopłciowym? Czy istnieją inne formy „błogosławieństwa” par jednopłciowych?
4. Czy Państwa Kościół/związek wyznaniowy byłby za legalizacją cywilnych małżeństw albo związków cywilnych osób tej samej płci w Polsce, gdyby prawo nie narzucało obowiązku ich uznawania przez Kościoły/związki wyznaniowe?
5. Czy Państwa Kościół/związek wyznaniowy w swojej doktrynie ujmuje osoby homoseksualne, jeśli tak to jakie są najważniejsze dokumenty?
6. Czy Państwa Kościół/związek wyznaniowy prowadzi działalność skierowaną do osób homoseksualnych (duszpasterstwo, grupy wsparcia itp.)?
7. Czy może Pan/Pani ogólnie scharakteryzować stosunek Państwa Kościoła/związku wyznaniowego do osób homoseksualnych?
Uzyskaliśmy trzydzieści odpowiedzi, w tym m.in od Zarządu Związku Wyznania Świadków Jehowy w Polsce (ok. 127 tysięcy wiernych), Kościała Adwentystów Dnia Siódmego (ok 10 tysięcy wiernych) i Wspólnoty Kościołów Chrystusowych w RP (ok. 8 tysięcy wiernych). Uzyskano też odpowiedzi od przedstawicieli chrześcijan, muzułman, buddystów, hinduistów, bahaitów i grup religijnych tzw. „nowej duchowości”. Myślę, że będzie to ważny raport, choć oczywiście szkoda, że nie udało się zdobyć odpowiedzi największych Kościołów w Polsce. Jednak ich stanowisko akurat chyba znamy :)
Oczywiście, żeby Raport nie był "sam sobie", na końcu pojawiły się rekomendacje dla organizacji LGBT:
• Opracowanie i wydanie przez organizacje LGBT/grupy niezrzeszone całościowego raportu dotyczącego stosunków między osobami homoseksualnymi a Kościołami/związkami religijnymi.
• Wzrost świadomości wśród działaczy i działaczek na rzecz LGBT, że osoby LGBT mają potrzeby religijne i warto je wspierać w dążeniu do pełnej równości również na tym polu.
• Nawiązanie kontaktu między organizacjami LGBT a największymi Kościołami/związkami wyznaniowymi, zwłaszcza przychylnymi osobom LGBT
• Unikanie nieprawdziwej konotacji - osoby homoseksualne = ateiści
• Wsparcie niezarejestrowanych związków wyznaniowych/Kościołów, które nie były podmiotami niniejszej ankiety z powodu braku rejestracji, a które skupiają osoby LGBT i są do nich skierowane.
Zatem miłej lektury i czekam na komentarze:
Stosunek Kościołów i związków wyznaniowych w Polsce wobec osób homoseksualnych – raport
Religia jest jak penis...
15
Autor: Wojciech Szot | Tematy: humor | Opublikowano poniedziałek, 6 września 2010
Happy?
9
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Homo-biznes, prasa | Opublikowano niedziela, 5 września 2010
Jak piszą w "Wyborczej": z zerowego wydania "Happy", do którego udało się dotrzeć "Gazecie", wynika, że takie pismo wielu rodziców mogłoby bez problemu trzymać na szafce. Moda, kosmetyki, podróże, przewodnik po wydarzeniach kulturalnych czy wywiady z gwiazdami (w pierwszym numerze będzie to Rupert Everett) upodabniają nowy tytuł raczej do "Twojego Stylu" czy "Vivy" niż do "Wampa" czy "Twojego Weekendu". Czyli w zasadzie magazyn, który nie będzie się niczym wyróżniał, a chciałoby się mieć polskie Tetu czy Advocate... Jednak po deklaracji wydawcy, że:
Zero golizny, zero roszczeniowej postawy, zero marudzenia na nietolerancję
obawiam się, że dojdzie jeszcze jedno zero...
Nota bene - na fejsie magazyn deklaruje, że: nakład 90.000 egzemplarzy. To prawie tyle co Aktivist (110 tysięcy) czy Eurostudent (100 tysięcy) - tylko, że jedno i drugie ma bardzo konkretne informacje (imprezy, newsy studenckie), a tu się zapowiada darmowa wersja "Men's Health" z tęczową naklejką. Obym się pozytywnie zaskoczył.
Imprezka
2
Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano
Powoli przestaje mnie to wruszać, ale miło pooglądać. Trochę szkoda, że tylko rejestrowany związek, a nie małżeństwo, ale... no po prostu fajne.
Weekendowy luz
9
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, wydarzenia | Opublikowano sobota, 4 września 2010
Fantastyczny artykuł o życiu gejów w Bagdadzie. Jak się okazuje istnieją tam dwa różne światy - tam gdzie gejów się prześladuje i bardzo otwarty, wręcz europejski Bagdad. Michael Luongo świetnie opisuje oba te światy. Polecam zdecydowanie lekturę.
Kolejne reklamy LGBT - tym razem firma wynajmująca samochody oraz SAS, który zorganizuje pierwszy homo ślub w chmurach.
Drugi projekt jest ciekawszy - wystarczy wejść na stronę i zobaczyć ile pracy włożono w ten event. Znalazła się też para z Polski chętna na taki lot:
Wejdźcie na stronę i odcinając część wirtualnego biletu możecie na nich zagłosować :) Niech pierwszą w historii parą homo, która weźmie ślub w kosmosie będą Polacy :)
Gazeta Pomorska dała artykuł na temat homo-biznesu lokalnego. Też wart lektury i zadumy nad złą kondycją tego typu pomysłów.
Pamiętacie jak szukaliśmy par do akcji plakatowej? Dalej szukamy, ale już cztery pary "się znalazły" i jestem tym bardzo pozytywnie zaskoczony - nieszablonowi ludzie, którzy chcą zrobić coś niby banalnego, ale jakże trudnego. Moje gratulacje i podziękowania kochani i kochane :)
Na konie piosenka, ładna:
Blog Day
10
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Obcy w Internecie | Opublikowano czwartek, 2 września 2010
Po pierwsze - mój ulubieniec - raczej już portal niż blog - Fubiz. Dobrze wiedzieć co się chce mieć w domu i zagrodzie. A z polskich na wyróżnienie najbardziej zasługuje Polandian. Uwielbiam ich czytać - jest zabawnie, niestety przeważnie przerażająco, ale niestety zawsze prawdziwie. No i świetne konkursy.
Teraz czas oczywiście na LGBT. Zatem pięć dla mnie najważniejszych zagranicznych blogów, niekoniecznie najlepszych pod względem jakości tekstów, ale jednak jako źródła sprawdzają się doskonale:
Polskich blogów LGBT czytam sporo (choć też za wiele ich nie ma), jednak przyznaję - większość mi nie przypada do gustu. Niestety nasi bloggerzy i bloggerki nie piszą regularnie przez co o nich zapominam. Dlatego wyróżnienia należą się: Trzyczęśćiowej, Biseksualnej, QueerPopowi (choć tu już z regularnością to bywa różnie), Beniexowi (choć to blog bardziej zielony niż tęczowy, ale akcenty są ;). Czekam też zawsze na wpisy u DwóchPań - w ogóle mam wrażenie, że lesbijki ciekawiej blogują :)
Blogi łączą ludzi, pozwalają na wypowiedzenie swojego zdania bez większych ograniczeń, rozszerzają naszą wiedzę o świecie, pełnią fukcje terapeutyczne i promocyjne, szkoda tylko, że jednak mało tych blogów w Polandii jest. Ale wcale się nie dziwię - Abiekt na 1/4 etatu jest bloggerem. To ciężki wolontariat :)
Plany i nuda w rss-ach
1
Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, Homo-biznes, wydarzenia | Opublikowano
Yga Kostrzewa (danke schoen) przesłała kolejne sondaże tym razem nowością są internetowe przeprowadzane przez Onet czy Interię. Zatem czwarte zestawienie, dodałem linię trendu logarytmicznego co by zebrać wszystkie dane w jedną.
A poniżej dane w tabelce:
Abiekt tymczasem przygotowuje się do kilku działań i jak zwykle okres przygotowawczy go najbardziej wnerwia. Nie lubię, gdy wiem jak coś ma wyglądać ostatecznie i muszę na to tyle czekać. Powoli dochodzimy do momentu, w którym OF Akadamia pokaże swoją stronę internetową (a że jest to nasze główne narzędzie pracy to musimy to dobrze przemyśleć), niespodzianka pod tytułem "Miłość nie wyklucza" walczy o Wasze maile, zaczynamy redakcję i korektę książki Witolda Jabłońskiego, na horyzoncie majaczy "Wychodzenie z szafy", chyba coś drgnęło w Naszej Sprawie 2 (choć jeszcze czekam na potwierdzenie), przed nami podsumowanie dziesięciolecia... zatem koniec wakacji - czas się zabrać za robotę.
ps. ku końcowi zbliża się wystawa "Ars Homo Erotica" - jestem bardzo ciekaw frekwencji na wystawie :) Niestety dzięki EP2010 i wystawie Warszawa nie stała się "hot gay destination", co uzmysławiają nam takie nominacje. Znalazłem ostatnio tekst jakiegoś speca od homo-turystyki, który mówił, że do Wawy może przyjechać milion ludzi z racji EP2010. Mówił to w 2008 roku :)
Na zakończenie zaś Yoko - dla odważnych:










































