Utopia przechodzi do historii
Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano wtorek, 10 sierpnia 2010
O tym już się mówiło jakiś czas, teraz Maciek Nowak ogłosił to w Wyborczej.
Najpierw o artykule:
Zamyka się najsłynniejszy klub Warszawy, Polski, a pewnie i tej części Europy.
Dla mnie to gruba przesada. Utopia była legendarna kilka lat temu, w ostatnim czasie, zwłaszcza po pojawieniu się cyklicznych imprez w rodzaju Candy Andy o Uto mówiło się mało, media nie pokazywały zdjęć z imprez, a bardziej modne stały się miejsca alternatywne, których kiedyś nie było. Teraz modne raczej jest coś w stylu 5-10-15, czyli alternatywa na bogato.
W chwili otwarcia w siedzibie Naczelnej Rady Spółdzielczej był pierwszym lokalem gejowskim w Polsce.
Utopia nie była pierwszym lokalem gejowskim. Chciałbym, żeby to zostało sprostowane, bo budowanie jej legendy na takim zdaniu jest po prosu zakłamywaniem rzeczywistości. Pierwszą knajpą gejowską była Cafe Fiolka, obok niej Rudawka - w zasadzie nie ustalono co było pierwsze. Utopia pojawiła się dużo później. Wystarczy przeczytać HomoWarszawę by się o tym przekonać, a najdłużej istniejącym homo-barem jest Fantom na Brackiej. To fakty ekhm... historyczne.
(...) był pierwszym lokalem gejowskim w Polsce, nad którym oficjalnie i dumnie powiewał wielki tęczowy sztandar
Przez przypadek - tęczowa flaga z logiem Społem wisi nad budynkiem Utopii, jednak Uto przez lata unikała gejowskich barw przed wejściem i dopiero w okolicach EuroPride pojawiła się flaga tęczowa. Tak więc znowu mamy mitologizację by Nowak.
Utopia działała przez dziewięć długich lat. W tym biznesie to prawdziwy fenomen, zwykle kluby nocne żyją nie dłużej niż dwa-trzy sezony
Maciej Nowak jest może specjalstą od teatru czy kulinariów, co prawda jako stały bywalec gej-klubów ma też wiedzę w tym zakresie zapewne szeroką, ale... od kilku lat na mapie klubowej Warszawy utrzymuje się constans - kilka klubów przetrwało od 5 do 15 lat.
Mam okropne wrażenie, że Maciej Nowak próbował zrobić Utopii laurkę posługując się chwytliwymi sloganami, szkoda tylko, że większość z nich nie jest prawdziwa. Ja w Utopii byłem chyba ze cztery razy. Nie mój klimat, ale rozumiem, że komuś może się podobać. Jednak mam wrażenie, że Utopię trochę zabijał zawsze jej mit. Ten mit - knajpy niedostępnej - dużą część osób odstraszał i wcale mnie jej zamknięcie nie zaskakuje. Toro trwa :)
Najpierw o artykule:
Zamyka się najsłynniejszy klub Warszawy, Polski, a pewnie i tej części Europy.
Dla mnie to gruba przesada. Utopia była legendarna kilka lat temu, w ostatnim czasie, zwłaszcza po pojawieniu się cyklicznych imprez w rodzaju Candy Andy o Uto mówiło się mało, media nie pokazywały zdjęć z imprez, a bardziej modne stały się miejsca alternatywne, których kiedyś nie było. Teraz modne raczej jest coś w stylu 5-10-15, czyli alternatywa na bogato.
W chwili otwarcia w siedzibie Naczelnej Rady Spółdzielczej był pierwszym lokalem gejowskim w Polsce.
Utopia nie była pierwszym lokalem gejowskim. Chciałbym, żeby to zostało sprostowane, bo budowanie jej legendy na takim zdaniu jest po prosu zakłamywaniem rzeczywistości. Pierwszą knajpą gejowską była Cafe Fiolka, obok niej Rudawka - w zasadzie nie ustalono co było pierwsze. Utopia pojawiła się dużo później. Wystarczy przeczytać HomoWarszawę by się o tym przekonać, a najdłużej istniejącym homo-barem jest Fantom na Brackiej. To fakty ekhm... historyczne.
(...) był pierwszym lokalem gejowskim w Polsce, nad którym oficjalnie i dumnie powiewał wielki tęczowy sztandar
Przez przypadek - tęczowa flaga z logiem Społem wisi nad budynkiem Utopii, jednak Uto przez lata unikała gejowskich barw przed wejściem i dopiero w okolicach EuroPride pojawiła się flaga tęczowa. Tak więc znowu mamy mitologizację by Nowak.
Utopia działała przez dziewięć długich lat. W tym biznesie to prawdziwy fenomen, zwykle kluby nocne żyją nie dłużej niż dwa-trzy sezony
Maciej Nowak jest może specjalstą od teatru czy kulinariów, co prawda jako stały bywalec gej-klubów ma też wiedzę w tym zakresie zapewne szeroką, ale... od kilku lat na mapie klubowej Warszawy utrzymuje się constans - kilka klubów przetrwało od 5 do 15 lat.
Mam okropne wrażenie, że Maciej Nowak próbował zrobić Utopii laurkę posługując się chwytliwymi sloganami, szkoda tylko, że większość z nich nie jest prawdziwa. Ja w Utopii byłem chyba ze cztery razy. Nie mój klimat, ale rozumiem, że komuś może się podobać. Jednak mam wrażenie, że Utopię trochę zabijał zawsze jej mit. Ten mit - knajpy niedostępnej - dużą część osób odstraszał i wcale mnie jej zamknięcie nie zaskakuje. Toro trwa :)



















3 komentarzy:
No i nie powinnismy zapominac o Paradise ktory byl fenomenem i moim zdaniem jak na tamte czasy skupial kilkanascie razy wiecej gosci. Owszem nie bylo zbyt duzej alternatywy ale mimo wszystko trzeba dac miejsce prawdzie. Utopia byla bardzo waznym elementem na mapie klubowej Polski, ale tez nie zgadzam sie z wieloma "faktami" zawartymi w artykule Nowaka.
Adam
1. Racja, że Utopia nie była pierwsza. Tu rzeczywiście Maciek Nowak ostro przesadził.
2. Co do sławy Utopii - ok, można się kłócić, ale faktem jest, że zagraniczne gwiazdy muzyki klubowej w Polsce kojarzą tylko Utopię. I zazwyczaj tutaj przyjeżdżają najpierw.
3. Nie powiedziałabym, że "alternatywa na bogato" staje się popularniejsza. Zagłębie klubowe na Pradze też ostatnio podupada a do niedawna mówiono, że to "nowe ważne miejsce" (te kluby pozwalają nawet od niedawna na wynajem w piątek i sobotę, co nie świadczy za dobrze o ruchu w nich w te dni...). Jasne, scena klubowa w Warszawie się dywersyfikuje i zmienia, ale niezmienne jest to, że czas świetności klubu w stolicy wynosi przeciętnie 18 miesięcy. Zobaczymy jak po tym czasie stać będzie 5-10-15. O którym - skoro traktujesz to jako miernik - też w mediach się nie mówi i nie którego się pokazuje.
4. Tęczowa flaga nad Utopią pojawiała się z okazji każdej Parady Równości, a nie tylko na EuroPride. I była to chyba zresztą największa tęczowa flaga w Warszawie. Jedną ukradziono ze dwa lata temu. Wtedy klub kupił jeszcze większą i już jej lepiej pilnował.
5. Kilka klubów przetrwało 5-15 lat? Na palcach jednej ręki można je zliczyć, nie sądzisz?
6. Zgadzam się, że Maciej Nowak przesadził, że napisał laurkę (zasłużoną!) i że mijał się z prawdą. Ale też i nie za wiele mógł napisać. Bo pewno nie wiedział, że gdy Kuba Wojewódzki dowiedział się o zamknięciu to zerwał się z miejsca i wybiegł do taxi, żeby na Jasną 1 pognać. Pewno nie wiedział, że niektórzy klubowicze z całej Polski zaczęli wracać do stolicy, gdy w piątek wieczorem do nich informacja dotarła. Poza tym siłą Utopii było to, że co zdarzyło się na Jasnej 1, zostawało na Jasnej 1. Temu dochował wierności :)
7. I uwierz, że Utopia powróci. Mówię to jako ta, która wie a nie ta, która ma nadzieję ;)
Nie żebym się czepiał, ale Warszawa pępkiem świata nie jest i w czasach gdy o Utopii nikomu się nie śniło to w Krakowie działał już na Starowiślnej Hades. BTW ma ktoś pojęcie kiedy został zamkniety?
Prześlij komentarz