Marudzenie o tożsamościMarudzenie o tożsamościO co mi chodzi? O to, czy można kogoś zaszufladkować tylko dlatego, że kochał się z facetem. Jakoś w tych dążeniach politycznych najbardziej niebezpieczną kwestią staje się tożsamość.

Czytaj dalej

Odkryte-zakryteOdkryte-zakryteOni mówią językiem, który uniemożliwia powiedzenie pewnych rzeczy wprost. Dla nich jest to nie na miejscu. To nie są ludzie coming-outów.

Czytaj dalej

"trup...""trup nie należał do żadnej z literackich grup"Mam dość tego cholernego kota co na fejsie nie wie co z sobą zrobić. Polecam coś innego:

Czytaj dalej

I po NS2ŚwiadekWyrok zapadł, jeszcze tylko chwilę poczekamy na pisemne uzasadnienie. Przegraliśmy.

Czytaj dalej

Plus do egoPlus do egoW tym co do tej pory zrobiłem otrzymałem wiele wsparcia, ale i dużo hejtu, który mnie na szczęście niewiele przejmuje.

Czytaj dalej

Rss

Lesbijka mistrzynią i pedalskie wzruszenia

Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano niedziela, 28 lutego 2010

Był Matthew Mitcham, teraz mamy lesbijską bohaterkę igrzysk olimpijskich. łyżwiarkę szybką - Ireen Wüst. Pani pochodzi z Holandii i wygrała bieg na 3000 metrów. Co prawda już w Turynie zdobyła medal, ale dopiero rok temu się wyoutowała publicznie, więc właśnie z tych powodów chociażby powinniśmy zapamiętać Vancouver 2010. Pani wygląda mniej więcej tak:


Ciekawe, czy podobie jak Mitcham stanie się bohaterką wszystkich cioto-lesbo gazet na świecie? Mitcham pokazał się chyba na wszystkich możliwych okładkach, zwłaszcza, że wygląda tak:



Ech... Australia za daleko niestety.

O innej niesamowitej postaci poniżej:



Johnny zajął 6 miejsce na olimpiadzie (jest brązowym medalistą mistrzostw świata, więc trochę poniżej oczekiwań), a na temat tego czy pan jest gejem można w necie poczytać rozprawki. Za to jego styl tańca ma swoich zaciekłych przeciwników jak i wrogów. Sami zobaczcie:




That's so gay?! Nota bene - debata kto powinien dostać złoty medal - Rosjanin czy Amerykanin pasjnująca. No jednak Pluszczenko to mega gwiazda i na koniec jak już przy tej wdzięcznej i wdzięczącej się dyscyplinie jesteśmy, mój ulubiony występ:



Nie lubię takich gór mięśni, ale w tym wydaniu - to nawet jest słodkie.

2 komentarzy:

Anonimowy pisze...

A co Ty taka olimiadówka się zrobiłaś? :)))

Quidnunc pisze...

Jest jeszcze jedna lesbijka - mistrzyni olimpijska z Vancouver. Sarah Vaillancourt zdobyła złoto razem z reprezentacją Kanady w hokeju na lodzie. :)

Prześlij komentarz