ŚwiadekŚwiadekNa szali mamy - ustawę o związkach partnerskich. Przejdzie - jeśli adopcji nie będzie. Nie przejdzie - jeśli adopcja będzie. Co teraz?

Czytaj dalej

PodsumowaniaPodsumowania roku 2011Od 25 grudnia podsumowujemy roczek. Co było ważne? Co było mało ważne, ale jeszcze o sobie przypomni? Gdzie byliśmy, co robiliśmy i dlaczego wciąż nie ma ustawy? Czy był to przełomowy rok? A może to tylko pobożne życzenie?

Czytaj dalej

StołekStołek 2011Nie ma co ukrywać - autor bloga został nominowany do Stołka Roku, w plebiscycie "Gazety Stołecznej". I zachęca do głosowania.

Czytaj dalej

DFTęczowo na fejsie - rankingNie masz fejsa - nie istniejesz. Bez fejsowej strony twoja inicjatywa raczej nie zdobędzie popularności, stąd ranking stron LGBTq, które mają więcej niż 500 fanów na fejsie i kilka wniosków.

Czytaj dalej

Rss

Słowo na piątek

3

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, Reklamy LGBT, wydarzenia | Opublikowano piątek, 30 października 2009

Dawno nie było reklam :) Dzisiaj się trochę poprawię w tym temacie, zwłaszcza, że cudeńko z Puerto Rico znalazłem:



Nie było to bardzo skomplikowane, ale już sam pomysł odwołujący się do filmów oglądanych w dzieciństwie bardzo ciekawy.

Tak przeglądając jutuba człowiek nie może ominąć filmów z tegorocznych pride'ów, największe wrażenie robią chyba jak zwykle Nowy Jork i Sao Paulo:




Chyba w 2010 roku trzeba się będzie w końcu gdzieś wybrać na tęczowe wakacje (mając w pamięcie tegoroczne wakacje - na jakiekolwiek wakacje by było miło ;)

Dzisiaj spacerek, zobaczymy jak to wyjdzie. Trochę się boję o pogodę, a już najbardziej o ciemności na Powązkach. Jak ktoś/ktosia się wybiera niech na wszelki wypadek latarkę weźmie ;)

Obserwacja uczestnicząca

1

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, HomoWarszawa, Obcy w Internecie, wydarzenia | Opublikowano czwartek, 29 października 2009

Kilka newsów z własnych obserwacji. Ostatnio ruszyło kilka nowych portali LGBTQ. Pierwszy z nich - Bycsoba.pl to jakiś koszmar - wszystko we flashu, jedna wielka reklamówka (w końcu właścicielem domeny jest agencja interaktywna z Krakowa) a do tego linki otwierające się w nowych oknach. Produkt nie do czytania, nie do uznania za coś poważniejszego. Jeszcze gorszy produkt ciągle reklamowany jest w Toro - 2boys.pl. Kto na to wszystko wchodzi? Za to wielkie plusy ma Queercafe.pl - widać zacięcie właściciela do kopiowania newsów, szkoda, że własnych tekstów praktycznie nie odnalazłem. Ale jak tak dalej pójdzie to może coś sensownego z tego będzie. Póki co - więcej inwencji życzę. Z innych dziwnych pomysłów - Lesploty... znowu kopiowanie formatów i tak dalej. Nuuuuda panie :)

Byliśmy w tych super reklamowanych Delikatesach przy Teatrze Rozmaitości. Nie jest to mój styl, nie czuję się w takich miejscach najlepiej ale fakt, że nie wyrzucono nas mimo, że lokal był jeszcze otwarty (ba - pytano czy nie chcemy jeszcze czegoś zamówić) działa na korzyść. Do tego bliskość naszych (mówię tu o całej kompanii HomoWarszawskiej i przyjaciele/przyjaciółki) mieszkań sprawia, że następną książkę chyba napiszemy w Delikatesach :)

A na Fejsbuku w opcjach wykupywania reklam można sprawdzić ile osób zanaczyło opcje "mężczyzna interested in men" i "kobieta interested in women". Tych pierwszych 2 tysiące, tych drugich 20 tysięcy, a opcje "interested in" zaznaczyło ponad 200 tysięcy mieszkańców i mieszkanek Polski. Ciekawa statysyka :)

Naszą Sprawę 2 oficjalnie poparło i zaangażuje się w nią Stowarzyszenie Lambda Warszawa. W imieniu nas wszystkich serdecznie dziękujemy.

Jutro o 17:00 zapraszam na spacer po Powązkach. Szczegóły tutaj.

Lost in translation?

14

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Obcy w Internecie, wydarzenia | Opublikowano środa, 28 października 2009

Wczoraj przygotowywałem pewien dokument dla Naszej Sprawy 2 i na co się natknąłem. Otóż przeglądałem prowadzoną przez WHO klasyfikację chorób (International Classification of Diseases, ICD), z której to homoseksualizm został wykreślony w grudniu 1991 roku (był tam sklasyfikowany pod numerem kat. rozdział IV, kod 302). Decyzja ta weszła w życie wraz z publikacją nowej klasyfikacji w styczniu 1993 roku (lCD-10-version). Obecnie jedynie w kategorii "Zaburzenia osobowości i zachowania dorosłych" znaleźć można (ICD F.66.1) zaburzenia związane z „Orientacją seksualną niezgodną z ego (egodystyniczną)”.Według polskiego tłumaczenia jest to:

Identyfikacja płciowa czy też preferencja seksualna (heteroseksualna, homoseksualna, biseksualna lub przedpokwitaniowa) nie budzą wątpliwości, ale jednostka z powodu współistniejących zaburzeń psychologicznych i behawioralnych chciałaby, by było inaczej i chce leczyć się w celu zmiany płci. [źródło]

Brzmi kiepsko, ale po angielsku wygląda to tak::

The gender identity or sexual preference (heterosexual, homosexual, bisexual, or prepubertal) is not in doubt, but the individual wishes it were different because of associated psychological and behavioural disorders, and may seek treatment in order to change it. [źródło]

Wg oryginału jednostka chce zmienić identyfikację płciową lub preferencje seksualną, w tym drugim przypadku nie ma mowy o zmianie płci, a jedynie preferencji (przykładowo z homo na hetero). Może z tego wypłynąć błędny i niebezpieczny wniosek, że osoby hetero/homo/bi-seksualne, które z różnych przyczyn (najczęściej spowodowanych homofobią zinternalizowaną) odczuwają dyskomfort związany z posiadaną orientacją seksualną/identyfikacją płciową chcą zmienić płeć.

Ciekawe kto i dlaczego tak beznadziejnie przetłumaczył jeden z najważniejszych dokumentów. Wydawcą na Polską tego czegoś jest Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne "Vesalius". Co najgorsze, informacja ta jest wielokrotnie kopiowana i podawana jako pewna na stronach dla osób trans, co rodzi niebezpieczeństwo pomyłki - osoba zaniepokojona swoją orientacją seksualną, odczuwająca dyskomfort nie musi zmieniać płci, a większość organizacji uważa, że nie powinna nawet zmieniać orientacji seksualnej (gdyż jest to niemożliwe - patrz tutaj), a nauczyć się akceptować posiadaną.

Nie wiem jak na to zareagować, potrzebujemy chyba opinii seksuloga/seksuolożki i ew. dowiedzieć się czy takie tłumaczenie występuje we wszystkich polskich dokumentach nt. ICD. Ktoś się podejmie?

Doleciałem

3

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, wydarzenia | Opublikowano poniedziałek, 26 października 2009

Abiekt nie zaspał, bo nie spał. Stąd też wczorajszy dzień wyjęty z życia. Na szczęście dzisiaj już jakoś normalniej funkcjonuje, choć jak zobaczyłem 600 nowych maili to pomyślałem o wyspach Bali czy innym ciepłym zakątku. Rumunia to bardzo dziwny kraj - o ile Timisoara wygląda całkiem fajnie i jest miastem, w którym można by trochę czasu pomieszkać to Bukareszt okropny, pełno bezpańskich psów, kotów, budynki z balkonami, która wyglądają jakby miały pofrunąć.

I ludzie jakoś inaczej wyglądali niestety - ja mam wrażenie, że Rumuni na bierzmowanie czy 18-tkę dostają od rodziców skórę - wszystko na wysoki połysk :)

Czytam co straciłem i okazuje się, że trza było jednak jechać do tego Wrocławia ;)

Przeczytałem reportaż o Barbie Girls - dziewczyny jeszcze raz wielkie gratulacje! Co prawda duża część żartów lesbijskich mnie nie przekonuje, ale takie perełki jak skecz o waginach czy Konopnicka mogę oglądać za każdym razem płacząc ze śmiechu. Czy zaistnienie Barbie Girls przekona inne osoby do zakładania takich grup? Oby - mi bardzo brakuje kabaretu ciotowskiego, co prawda taki pomysł się pojawił ale póki co nie zrealizowany... Kabaret Od Tyłu :) Chętnie zagram wszystkie role które wymagają umiejętności bycia męskim :D

Pewnie już wszyscy słyszeli o kościele luterańskim w Szwecji, który będzie udzielał małżeństw homikom? Czekamy na polskich protestantów! Ci niestety - wg moich informacji - może nawet i by czasem chcieli zająć się kwestiami LGBT ale boją się skandalu.

Przypomina się o spacerze w piątek - ciepło się ubierzcie!

Nagroda dla polskiego filmu o lesbijkach - trzeba będzie to obejrzeć, zwłaszcza, że bardzo lubię opowiadanie Tokarczuk, na którego motywie zrealizowano film.

Na koniec informacja - Abiekt wybiera się na marsz do Poznania - tym razem nie ma mowy, żebym odpuścił. O 14:00, 14 listopada na Placu Mickiewicza zaczyna się Marsz Równości. Chyba najzimniejszy gay pride w Europie.

Zrobione zakupy na Amazonie przyjdą dopiero za miesiąc, ale T. mi kupił w Londku A Gay History of Britain: Love and Sex Between Men Since the Middle Ages. Bardzo ciekawie zorganizowana książka - nie za bardzo naukowa, dla każdego - ciekawe kiedy taka książka powstanie dla Polski? Myślicie, że jest sens myślenia o takim projekcie, bo mnie to strasznie ciekawi czy dałoby się stworzyć coś takiego. Chętnie wydam :)

Dzisiaj Abiekt dochodzi do siebie, a jak dojdzie to wrzuci kilka zdjęć z Rumunii. Póki co wizyta na poczcie... jak ja tego nienawidze - czy ktoś mógłby zreformować tę firmę?

ps. a jak wszysty to wrzucają to czemu mam być gorszy:

Wstane czy nie?

4

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, wydarzenia | Opublikowano sobota, 24 października 2009

Przeszedł Marsz we Wrocławiu! Gratulacje dla organizatorów, uczestników - żałuję, że nie mogłem być na miejscu, ale za rok obiecuję, że się stawię.

Relacja tutaj. Szkoda, że tak mało osób "miejscowych" przyszło na marsz. Gdyby nie wsparcie z innych miast byłoby kiepsko. Choć w Warszawie gdyby policzyć mieszkańców i mieszkanki miasta też pewnie nie było za wesoło w tym roku.

Festiwal w Rzymie wygrał film o gejowskiej tematyce. Ciekawe kiedy w Polandii.

A u nas dzisiaj jednak nie było tak religijnie, zmieniono trochę tematykę bo zobaczyli, że większość osób nie za bardzo interesuje się religią :) Ciekawe jest to, że przyglądając się dyskusjom trzeba stwierdzić, że pod względem umiejętności działania i możliwości Polska jest na o wiele wyższym poziomie niż nasi południowi sąsiedzi (najgorzej ma Czarnogóra). Jednocześnie na przykład Rumunia jest bardzo wspierana przez Metropolitan Community Church - póki co Polską się nie zainteresowali :)

A z czego zasłyną MCC? Z akcji, o której pisałem tutaj. Bardzo mi się spodobała, co ciekawe MCC chce ją zorganizować w innych krajach, może by tak do Polski? Szymon Niemiec byłby zachwycony.

W Timisoarze jest jeden gay club - niezły, ba - Toro się chowa. Duży parkiet, muzyka standardowa, ciotki przegięte, że aż miło się patrzyło. Brak dakroomu faktycznie wpływa na tłok w toalecie... w piątek więcej lesbijek niż gejów, ale i tak bardzo miło spędziłem czas :) Dzisiaj wyjście grupowe, może się wybiorę choć muszę wstać o 4 rano by zdążyć na samolot - szaleństwo jak dla mnie :)

Dostaliśmy dzisiaj w końcu do wglądu treść pozwu przeciw "Rzepie". Ciekawa lektura, niedługo pewnie będziemy mogli go opublikować :)

To ja idę spać, a wy trzymajcie kciuki za moje wstawanie, bo pociągiem dojadę w poniedziałek :D

ps. A za wielkie gratulacje!!!

Mołdawski kłopot

4

Autor: Wojciech Szot | | Opublikowano piątek, 23 października 2009

Póki co wszyscy się przedstawili, ciekawy film z Mołdawii:



W ten sposób zablokowano "gay march" w Kiszyniowie. Przyznam, że jestem pod wrażeniem.

Miasto traci w świetle dziennym :)

13:33 - dowiedzieliśmy się, że zmarł Rybiński - autor paszkwilu podpisanego "Koza Mećka", który to tekst jest jednym z elementów Naszej Sprawy 2. Zapraszam do lektury oświadczenia.

15:50 - w końcu jakaś przerwa, wybór fajek w pobliskim sklepie żałosny, jak już mi tu piszecie że szlajam się w poszukiwaniu papierosów :) Był wykład biskupy z Metropolitam Community Church - ciekawa postać - lesbijka, dawniej mężata teraz żonata, dzieciata, Indianka a do tego biskupa. Takich ludzi brakuje w Polsce :)

22:12 (u was 21) - Jak zwykle konkluzja może być jedna - takie konferencje nie mają większego sensu oprócz tego, że się trochę ludzi pozna (i to bez przesady, ja bywam wyjątkowo antyspołeczny) i zareklamuje swoją organizację. Ciekawe jest to, że oficjalnie całą konfę organizuje rumuńska organizacja Euroregional Center for Public Initiatives, a tak naprawdę całą kasę zapewnił bardzo nowoczesny kościół jakim jest MCC. Oczywiście dzięki temu w jutrzejszym programie królują tematy okołoreligijne jak "Models of defending ourselves in dealing with religious intolerance". Mam zamiar się chyba rozchorować na ten czas...

Za chwilę do jedynego tutejszego klubu, ponoć chłopcy tacy sobie (najładniejsi jak zwykle są heterycy) a do tego nie ma darkroomu. Co tam się musi w kiblach dziać... choć według mojego rozmówcy wszyscy tu się znają i będziemy atrakcją wieczoru ;)

Na miejscu

2

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki | Opublikowano czwartek, 22 października 2009

A jednak... hotel robi dobre wrażenie, kolacja już mniej :D 30 minutowy lot zapełnionym Airbusem z Bukaresztu do Timisoary robi wrażenie - jak im się udało zapchać cały samolot ludźmi tego nie wiem... Miasto całkiem interesujące, trochę przypomina Lwów, trochę Berlin, oczywiście wszystko to bardziej zniszczone i zapełnione przez kebaby, sklepy ze wszystkim. McDonald całodobowy w dobrym punkcie, nie ma papierosów w większości kiosków z prasą, za to w sklepie można znaleźć cudeńka sztuki wódczanej.

Nasi gospodarze rumuńscy mili, nawet za bardzo - na kolacji już pili wódkę i wino, zasadniczo mieszając. Abiekt i B. się wykręcili i poszli szukać sklepu całodobowego co zajęło godzinę :) (ceny papierosów troszkę niższe, ale to już nie te czasy :P)

Jutro od rana konferencja, zaczynają goście z Polski czyli my... będą jaja :)

Notka z "pomiędzy"

0

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki | Opublikowano

Z B. na lotnisku pod Bukaresztem. Jakbyśmy się w czasie cofnęli. Ceny na lotnisku porażają, po 15 zeta za mała colę, fajek nie ma gdzie kupić, pizza niejadalna, a widoki nawet nie postkomunistyczne a postpegeerowskie. Mamy godzinę na odlot do miasta T., gdzie miejmy nadzieję trochę bardziej się nam spodoba. Ponoć mamy mieć niezły hotel - ale "niezły" w Rumunii może wszystko oznaczać. Żebyście jednak mieli mi czego zazdrościć, to dodam, że temperatura zdecydowanie powyżej 20 stopni i ani jednej chmurki na horyzoncie.

Z informacji "bardziej praktycznych":chłopcy tacy sobie, po prawej mam całkiem ładny okaz 40+, do tego bez obrączki na ręce ;) Nie, ruja mi się jeszcze nie zaczęła ;)

B. właśnie tłumaczy prezentację, którą mamy zamiar wygłosić - jak w 20 minut powiedzieć, że jest u nas źle, bardzo źle, tak by może dostać od kogoś kasę na pewne działania... będzie ciekawie.

Tyle na teraz, do następnego podłączenia!

Przed wyjazdem

7

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, wydarzenia | Opublikowano środa, 21 października 2009

Obiecaliśmy kolejne spacery, więc już zapraszamy na kolejną odsłonę spacerowania z HomoWarszawą. Tym razem pójdziemy nie tylko zwiedzać, ale i... sprzątać - jak miliony Polek i Polaków przed Zaduszkami posprzątamy groby homo-bohaterów :) Więcej szczegółów na stronie wydawnictwa lub na fejsbuku. To oczywiście nie wszystkie atrakcje, po spacerze zapraszamy do UFY na dyskusję "Lesbijska Warszawa - (nie)widzialne miasto". Moderuje Agnieszka Weseli, a wszyscy są zaproszeni do rozmowy :)

Przypominam o raczkującej wciąż Naszej Sprawie 2. Kolejne rozliczenie i małe wyjaśnienia ukazały się na stronie.

Żałuję, że z wyjazdu do Wrocławia nici, ale za to z Wawy wybiera się tam bardzo mocna reprezentacja :) Ciekawe co się wydarzy, ile osób przyjdzie (zimno, wietrznie...), a ja najbardziej zazdroszcze uczestnikom i uczestniczkom wykładu Rafała Majki :) Nota bene - bardzo ciekawa dyskusja rozpętana przez Multilicusa na Homikach.

Multi pisze:

Skoro na akcje i wydarzenia w samej Warszawie niemal nikt nie przychodzi - nieważne, jak nagłaśniane, nieważne, jak słuszne, nieważne, przy jakiej pogodzie organizowane - to czy reakcja heteryków naprawdę ma jakiekolwiek znaczenie? Nie wiem czemu nikt nie powie tego głośno: nad sobą, nie nad heterykami, musimy najpierw popracować, i to przez kilka najbliższych lat. Myślenie, że hasło walki z homofobią porwie branżę lub jej dużą część, okazało się fatalną pomyłką - niemal nikogo w branży to nie obchodzi. Na tym należy się skupić, a nie na stawianiu dramatycznych pytań, czy miasto X lub Y "zda egzamin". i dalej:

Myślę - i o to chodziło mi w pierwszym wpisie - że orgi LGBTQ powinny całkowicie zmienić swój profil działania: skoncentrować się wyłącznie na działalności "do wewnątrz", na pracy u podstaw, na rozszerzaniu w samej branży wiedzy, że homofobia istnieje i trzeba z nią walczyć. Branża jest nieuświadomiona, bierna i przekonana, że tak, jak jest, jest dobrze. To trzeba w pierwszej konieczności zmienić - póki to nie nastąpi, inicjatywy skierowane do ogółu społeczeństwa, czy pomysły na zmiany w prawie (kodeks karny, związki partnerskie, ustawa antydyskryminacyjna, otwarcie małżeństw etc.) nie napotkają żadnego odzewu. Nie martwmy się czy "Wrocław - miasto spotkań" zda egzamin, ani czy zda go jakiekolwiek inne miasto, bo na razie egzaminu nie zdaje sama branża.

Nie zgadzam się z tezą, że trzeba zmienić profil i zacząć pracować nad sobą. Jak mamy zacząć pracę nad LGBT? Jak do tych osób trafić? Nie mamy kanałów komunikacji do homików - jak widać te, które mamy nie działają najlepiej. Lambda trochę niby pracuje nad homikami, ale to też jest praca nad garstką osób, a nie nad środowiskiem. Środowisko za to jest śmiertelnie przerażone, gdy widzi akcje w rodzaju Dzień Wychodzenia z Szafy. Dlaczego, mimo nagłośnienia akcji udało się zdobyć kilka odpowiedzi? Ja w TokFm mówiłem, że to sukces, ale to nie jest żaden sukces. To porażka po całości. Ba - kłótnie wewnętrzne utrudniają pracę - czemu dopiero na happeningu pod Kopernikiem udało się nakręcić kogoś z KPH? Najprostsza odpowiedź - bo akcję nakręcała Lambda, Abiekt i Homiki? A mi się ludzie w Lambdzie do filmowania zaczynali kończyć w pewnym momencie... to są kłopoty wewnątrz już samych orgów, które najchętniej to by się czasem wymordowały wzajemnie co pewna Anonimowa już tu w komentarzach postulowała wielce nieelegancko. Więc Multi - gdzie tu do cholery zrobić pracę u podstaw jak każdy dba o własne interesy, a organizacje czasem działają na zasadzie - byle zdobyć kasę na utrzymanie lokalu, a nie myślą perspektywicznie nad tym jak zmienić ten cholerny grajdół. Dla kogo jest projekt Berlin-Jogyakarta? 30 osób przyszło na seminarium. 30 osób, które to wszystko już wiele razy słyszało... Jak się okazuje brakuje też często determinacji. Doskonałym przykładem niech będzie organizowana początkowo przez grupę ds Europride, a później przez grupę Inicjatywną ds Związków Partnerskich - dwa protesty się odbyły, trzeci trzykrotnie przekładano aż w końcu odwołano. Z innych przykładów, żeby nie było, że "swoich" nie ruszam - gdyby do Lambdy zgłosiło się 100 wolontariuszy to by chyba trzeba było wymyślać zadania w rodzaju "sprzątanie okruszków na stole"...

Ja obserwuję to wszystko już z wewnątrz, przez co może jeszcze bardziej podrażnię wszystkich dookoła :) Ale nie zgadzam się z Multilicusem, że najpierw trzeba pracować nad sobą - geje i lesbijki sami nie wywalczą sobie związków partnerskich. Musimy mieć sprzymierzeńca i może dobrze, że szukamy go niż byśmy teraz mieli - nie wiem jak - aktywizować LGBT. I może lepiej żeby zostało te 300 osób LGBT w skali kraju, które coś chcą zrobić, niż mielibyśmy tysiące osób, które szybko się wypalą. Ich będziemy potrzebować tylko raz w najbliższej przyszłości - podczas ostatecznej walki o ustawę o związkach partnerskich.

Inna sprawa, że może czas pomyśleć o innych rodzajach aktywizmu niż są obecnie. Protesty, manifestacja, zbieranie podpisów już dawno się znudziły, ludzie zobojętnieli, to było podniecające za czasów Giertycha, teraz trza by było coś na nowo wymyślić. Tylko co?

Inne sprawy:

Dzisiaj wizyta w Trafficu - HomoWarszawa dostępna, ładnie się na wystawce na parterze prezentuje. A książkę o pingwinkach sponsoruje (info jest na okładce) superapteka.pl. Jak trzeba będzie wznowić HomoWarszawę to chyba Społem poproszę - w końcu tęcza to symbol spółdzielczości.

Od jutra Abiekta nie ma w Warszawie, ale postara się coś popisać już bardziej na luzie niezbyt homofriendly kraju, z którym niegdyś sąsiadowaliśmy :) Jak się uda to trochę zdjęć też wrzucę. Tak więc do poczytania!

ps. a ostatnimi dniami Abiekt się nauczył dwóch rzeczy - zawsze podpisuj umowy i zawsze nagrywaj ważne rozmowy (ponoć to modne).

Kostrzewa, Minałto, Szot, czyli tercet nieegzotyczny

8

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki | Opublikowano poniedziałek, 19 października 2009

Czytanie rss-ów

2

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, wydarzenia | Opublikowano niedziela, 18 października 2009

1. Obejrzałem film Podziemne państwo kobiet. W Muranowie setki ludzi, zwłaszcza kobiety, przyszły sławy, a Abiekt z T. się usadowili koło pewnej rezolutnej blondynki, która postanowiła nawiązać kontakt. Nawiązała - średnio to to rozgarnięte było, ale najbardziej ubawiła nas gdy widząc, że coś tam krzyczymy do Kostrzewy (panna Y. stała jakieś 10 krzeseł przed nami) zdumiona stwierdziła: Znacie Ygę Kostrzewę?! Poczułem się głupawo - podniecanie się bo ktoś kogoś zna przeszło mi wraz z próbą związku z pewnym dziennikarzem, dla którego główną rozrywką było chodzenie na eventy i podniecanie się kto tym razem przyszedł.

A sam film słabiutki, jednostronny, dydaktyczny, kolejny przykład na to jak temat potrafi przysłonić technikalia.

2. Z Muranowa pojechaliśmy do Kinoteki na film o politykach (amerykańskich) ukrywających swoją orientację i tych co się wyoutowali. Interesujący dokument, ważny głos w dyskusji o outingu jako metodzie walki o prawa LGBT. Ja jestem za outingiem, gdybym miał kasę na procesy to bym chętnie się zaangażował w szukanie "kwitów". Ale to też wzbudza w Polsce takie kontrowersje, że lepiej nawet tego tematu nie zaczynać.

3. Byłem też na Odlocie. Świetny film z doskonałą muzyką. Polecam gorąco :)

4. Jak już o przygodach kinowych koniec, to teraz info o dwóch tekstach na InnejHistorii. Dzięki Juniorowi znowu mam ochotę na tego bloga :)

5. Za dwie godziny znajdę się w TokFm z Ygą i Michałem. Miłego słuchania, oczywiście nagranie będzie tutaj dostępne już rano :)

6. Linki z prawej dodane. Zwłaszcza Ewie i Marcinowi się należało miejsce w rodzince blogowej.

7. U Transgriot ciekawe fotostory na temat osób transpłciowych. Choćby dla tego Polska to nudny kraj... Brakuje nam osób trans w przestrzeni publicznej.

8. Śmierć wokalisty Boyzone ładnie tutaj opisana.

9. Na jednym z blogów przeczytałem świetną stopkę: This blogger works for nothing but the joy of writing but always appreciates things bought from his wishlist. Chyba trzeba to zastosować. Jeden prezent już dostałem :)

10. Wszyscy jadą do Wrocławia na marsz i imprezy wokół tego. Niestety póki co wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Abiekt się nie wybiera, gdyż będzie w tym czasie deflorował Rumunię. Zazdroszczę zwłaszcza wykładu Rafała Majki Homoasymilacja? Zagrożenia homonormatywności, ciemne strony polityki tożsamościowej. Odmieńcze strategie oporu. Domyślam się o czym Rafał chce mówić i z góry się z tym zgadzam. Polityka tożsamości doprowadziła nas do katastrofalnej sytuacji, ale to temat na dłuższy tekst, a najlepiej jakąś rozmowę z Rafałem :)

11. W najbliższych Wysokich Obcasach będzie wywiad z lesbijskim kabaretem Barbie Girls. Tak więc na koniec mój ulubiony skecz - w wykonaniu Furji :)


I to tyle na dzisiaj, jutro dokończenie relacji z czytania rss-ów :)

ps. pyszny komentarz pod ostatnim postem się pojawił. Zachęcam do lektury :) A Anonimową postać łatwo rozpoznać po stylu ;)

Odszukiwanie szaf

2

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt komiksiarzem | Opublikowano piątek, 16 października 2009

Tym razem wracam do marcowej premiery Fun Home, a to przez mój tekst w "Artmixie":

Konstruowanie własnej tożsamości nie może odbywać się jedynie przez odrzucenie - Fun Home pokazuje, jak ważne dla osób nieheteronormatywnych jest posiadanie continuum, zakorzenienia w kulturze. Tego szczególnie brakuje w Polsce - odczytywanie tropów homoerotyczności to dokonanie ostatnich lat, wciąż negowane przez obrońców spiżowych postaci i przeciwników „klucza autobiograficznego". Fun Home pokazuje, że poszukiwania „naszych" babć, ciotek nie jest potrzebne wyłącznie badaczom, ale i osobom poszukującym własnej tożsamości w świecie, w którym odmawia się im praw podmiotu.

Całość tutaj

Polskie podwórko

12

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, Obcy w Internecie, wydarzenia | Opublikowano

Nowe zdjęcie profilowe zrobione przez R. - sam się sobie podobam, co wyjątkowe. Może to wytrzyma próbę czasu (zdjęć profilowych było już chyba ze cztery).

Lambda Warszawa i Amnesty International protestują przeciwko "urzędowej homofobii". Też podpisałem list, ale moim marzeniem jest wyjazd do Wilna i zrobienie tam manifestacji (nawet nielegalnej).

Paweł Leszkowicz się wylaszczył. W końcu! O wystawie wiem od kilku miesięcy i nie ukrywam - jestem nią bardzo podniecony. Czegoś takiego w Polsce jeszcze nie było, a nowy dyrektor Muzeum powinien dostać jakąś nagrodę (tylko nie Hiacynta!).

Byłem na sesji zorganizowanej w Muzeum Sztuki Współczesnej, na której mieszkańcy (i mieszkanki) mogli (i mogły) składać postulaty dotyczące mniejszości i wykluczonych w Warszawie. Abiekt prezentował brak informacji (m.in. turystycznej) nt miejsc homofriendly, oraz udziału miasta w wydarzeniach w rodzaju EuroPride. Szkoda, że na sesji zabrakło kogokolwiek z Fundacji Równości, ale jak rozumiem Fundacja jest zajęta przygotowywaniem wielkiego wydarzenia, więc na maleństwa nie ma czasu (i możliwości osobowych).

A jak już jesteśmy przy Fundacji Równości. Ciekawostka - www.europride.pl (Abiekt z mężem na drugim zdjęciu po prawej to przypadek)... A jak już przy stronach internetowych - na stronie EuroPride można znaleźć zakładkę dla sponsorów, w której czytamy: Organizatorzy największego w Europie święta środowisk LGBT, mają przyjemność przedstawić ofertę współpracy przy organizacji EuroPride 2010, który odbędzie się w dniach 9-18 lipca 2010 roku w Warszawie. Piękne, tylko czemu pod tekstem nie ma nawet fragmentu tejże ofert?

Miałem o tym nie pisać, ale jakoś nie mogę się powstrzymać. Inicjatywa WszyscyNaTak pisze w swoich materiałach:

(...) kilka tysięcy podpisów nikogo już nie wzrusza. Jeśli będzie ich więcej, to chcemy zainteresować tematem ogólnokrajowe media i dotrzeć w ten sposób zarówno do społeczeństwa jak i polityków.

Cóz - po dośc długim czasie udało się zebrać 8777 głosów. Monice Czaplickiej pod petycją na Petycje.pl 6400. Czyżby związki partnerskie nikogo już nie wzruszały? Organizatorzy akcji WszyscyNaTak myśleli, że anonimowość (oficjalnie nie wiadomo kto jest organizatorem) działania pomoże w osiągnięciu dobrego wyniku. Ba - odbyła się całkiem niezła promocja na stronach LGBT, a wynik ledwo lepszy od działań zapalonej działaczki. Wniosek - to jest nasza masa krytyczna, trza iść gdzie indziej? Straszne, ale boję się, że prawdziwe.

Dzień Wychodzenia z Szafy, a zwłaszcza blog comingout.blox.pl żyje dalej. Pojawiają się kolejne odpowiedzi, do których zachęcamy. Ale mimo tego czas na podsumowanie. W ciągu "comingoutowego" weekendu filmy zostały odtworzono ponad 40 tysięcy razy (dało to nam 88 miejsce wśród najczęściej oglądanych w Polsce kanałów w tym czasie i 12 wśród najczęściej subskrybowanych, do czego najbardziej zachęcam)
, a samego bloga obejrzało 5 tysięcy osób, co uważam za wynik niezły. Za rok miejmy nadzieję, że wyniki będą dwa razy lepsze, zwłaszcza, że już mam pomysł w jaki sposób to osiągnąć :)

W Krakowie znowu będą jaja. Czy ILGCN musi pojawiać się jedynia przy obchodach królów? Może zmiana nazwy na GayIPN? Tak czy siak, wydarzenie to jest bardzo hmmm... krakowskie?

Jak widzicie dalej jestem na naszym podwórku, w ramach autopromocji zapraszam w niedzielę do słuchania audycji Lepiej późno niż wcale w radiu TokFM. Będzie wyjątkowa okazja do usłyszenia Abiekta, Kostrzewy i Michała Minałto w tercecie.

Na koniec dwa zdjęcia ze spotkania w Lambdzie. Od lewej: Krzysztof Zabłocki, Krzysztof Tomasik, Yga Kostrzewa, Michał Minałto, Abiekt, Marcin Teodorczyk, Marcin Pietras i wielebna prowadząca Joanna Ostrowska. Jakby zrzucili bombę to by LGBT w Polsce wiele straciło (oprócz Abiekta ;)


A to moje ulubione:


ps. wiem, że blog czyta coraz więcej osób i wielu/wiele z was linkuje, postaram się w weekend dodać wszystkich których zacząłem czytać i którzy mnie zaczęli czytać do linkowni po prawej, ale to wymaga ode mnie godziny ślęczenia nad blogiem, więc wybaczcie chwilowo.

Spacer z kamerą

3

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, wydarzenia | Opublikowano środa, 14 października 2009

Miało być wiele innych tematów, ale dzięki uprzejmości portalu Gay.pl prezentuję fragmenty spaceru :)







Oczywiście filmy nie oddają ogólnego nastroju, ale... już niedługo powtórka spaceru (tzn. jeszcze w tym miesiącu), więc może kogoś jeszcze zachęcimy do wspólnego spacerowania.

Dziś o regionach

8

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, wydarzenia | Opublikowano poniedziałek, 12 października 2009

Dzisiaj wieści z regionów, jutro ze świata.

Region wrocławski przypomina o VII Festiwalu Przeciwko Wykluczeniom, w ramach którego odbędzie się Marsz Lesbijek, Gejów i Przyjaciół (wybaczcie kochani, ale nazwa straszna); marsz wyruszy w sobotę (24.10.09), o godzinie 14.00 z Placu Uniwersyteckiego. Jak się okaże, że pewien wyjazd jest nieaktualny, to chyba odwiedzę Wrocław - w końcu trzeba wspierać "regiony" :)

Po regionach jeździ Robert Biedroń z książką o pingwinach. To mnie trochę fascynuje - koszty wyjazdów, hoteli i tak dalej nie zwrócą się ze sprzedaży książki (no co znam realia)... ciekawa krucjata.

Toruń zaprasza 15 października na żywą bibliotekę (miejsce: Filia Książnicy Kopernikańskiej). Ja już kiedyś wspominałem, że mi się ta idea bibliotek średnio podoba (trochę mam skojarzenia z cyrkiem obwoźnym i atrakcjami w rodzaju: a teraz kobieta z brodą), ale w tych czasach to jednak dobry pomysł. Byle więcej o nas :)

Gazeta Wyborcza opisała niedzielną akcję. Uwaga - nie organizowała jej młodzieżówka KPH, a Grupa Inicjatywna ds EuroPride, co tylko pogarsza sytuację z tekstu:

Miejmy nadzieję, że jeśli Młodzi KPH zechcą wesprzeć artystycznie Euro Pride 2010, europejską paradę mniejszości seksualnych, która w lipcu odbędzie się w Warszawie, bardziej zaangażują się w organizację swoich happeningów. I że pomyślą o nas - odbiorcach i potencjalnych uczestnikach ich działań twórczych. Że nareszcie wyjdziemy z szafy, a nie z meblościanki.

Jako uczestnik muszę przyznać, że byłem zdziwiony prezentacją fragmentów mebla (brakowało tylko komunikatu: Dzisiejszą imprezę sponsoruje wysypisko śmieci z Białołęki) i również zażenowany do tego stopnia, że się wykręciłem od przekraczania tego czegoś.

Dobre chęci jak zwykle to nie wszystko.

Miśki mają zamiar zorganizować wybory Mr Bear Poland (tutaj szczegóły). Na stronie można obejrzeć kandydatów. A ja jeszcze dzisiaj w TOK FM przekonywałem, że świat się zaczął zmieniać. Oto dowody :) Jako misiolub wybieram kandydata numer 5:


Kwintesencja miśka (a właściwie to chciałem napisać, że jakby na mnie skinął to ja bym ekhm... :)

Ogłoszenia własne wydawcy:

Kto nie był na spacerze po HomoWarszawie ten niech uważnie czyta bloga i inne strony, bo już niedługo ogłosimy niespodziankę - nowe wyjście w miasto. Tym razem będzie bardziej refleksyjnie i polonistycznie (czyli spacer dla moli książkowych).

Wspominałem o TOK FM, a więc do posłuchania:



a jak chcecie na zakończenie (choć nadal zapraszamy do nagrywania odpowiedzi, dla potomnych i na następny rok będzie jak znalazł) Dnia Wychodzenia z Szafy obejrzeć wszystkie filmy to zapraszam do naszej playlisty:

Wyszły sobie

0

Autor: Wojciech Szot | | Opublikowano niedziela, 11 października 2009

Tak to dzisiaj mniej lub więcej wyglądało:



Fajny tekst na pomorska.pl, a jutro po 11 zapraszam do słuchania TokFM :)

Świąteczny weekend

5

Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano sobota, 10 października 2009

W "Gazecie Wyborczej" dzisiaj wywiad z Ygą Kostrzewą nt wychodzenia z szafy plus moje zaproszenie do www.comingout.blox.pl, a gazeta.pl zrobiła mi miłą niespodziankę:



Tak więc zapraszam do opuszczania norek!

Przed pracowitym weekendem

3

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, HomoWarszawa, wydarzenia | Opublikowano piątek, 9 października 2009

Już nudny się robię, ale mam wrażenie, że tak trzeba. To znaczy trochę Wam głowy posuszyć z tym wychodzeniem z szafy. Od już kilkunastu dni o tym piszę i dopiero dzisiaj jeden Czytelnik zdecydował się na nagranie... ciekaw jestem czy się boicie jawności, jakie macie opory, bo opór przed tą akcją jest olbrzymi. Dla mnie ta akcja jest niezwykle istotna, gdyż właśnie wychodzenie z szaf zmienia rzeczywistość. O tym dzisiaj z Piotrem Pacewiczem rozmawiała Yga Kostrzewa, na którą to rozmowę zapraszam na www.comingout.blox.pl.

Jutro będzie można z nami również o tym porozmawiać podczas spotkania w Lambdzie o godzinie 18, jako wstęp do rozmowy - jeśli przerodzi się w debatę o tej akcji (czego się trochę spodziewamy) polecam mój tekst na (bosh jak to brzmi) Gazeta.pl :)

A poniżej dzisiaj jeden coming out (bardzo odważny moim zdaniem):

Lesbijki i geje wychodzą z szaf

10

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt walczy słowem | Opublikowano czwartek, 8 października 2009

W kilkunastu krajach 11 października obchodzony jest Dzień Wychodzenia z Szafy (National Coming Out Day). W ten sposób geje i lesbijki świętują swoje ujawnienie się, a raczej jawne życie w prawdzie, które osiągnęli dzięki powiedzeniu innym o swojej orientacji.

W tym roku, po raz pierwszy na większą skalę, również polscy geje i lesbijki postanowili uczcić ten dzień między innymi poprzez akcję Wyjdź z szafy razem z nami, której rezultaty można obejrzeć na blogu comingout.blox.pl.


Cały tekst (mego autorstwa) w serwisie:

Odpoczynek

1

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, HomoWarszawa, Obcy w Internecie, wydarzenia | Opublikowano

Kurz opadł po spacerze, moje nerwy uspokojone, dzisiaj mi R. powiedział, że nawet jakoś świeżo wyglądam... to znaczy, że jest już lepiej. Ostatnie dni przed premierą książki to był dla mnie koszmar - a weekend premierowy od strony wykończenia fizycznego do teraz odczuwam.

Bardzo ładnie się to wszystko jednak toczy, prawdopodobnie pod koniec miesiąca Abiekt zawita w Rumunii (a co tam mnie jeszcze nie było), przyznaję trochę się tym "podjarałem", zwłaszcza, że zaproszenie na konferencje przyszło bardzo niespodzianie i od bardzo dziwnej organizacji. Szczegóły jak już wyląduję na miejscu.

Z innych newsów prywatnych (jakoś mi się nie chce zaglądać na blogi) bardzo jestem ciekaw jak wyjdzie spotkanie w sobotę w Lambdzie, zwłaszcza, że spotkanie poprowadzi Joanna Ostrowska, którą miałem przyjemność poznać i sam jestem ciekaw co wymyśli.

Na koniec z racji totalnie fatycznej funkcji dzisiejszego wpisu kilka filmików z coming outami:

Jacek Kochanowski:



Uschi:



Na koniec odpowiedź Arka, to powinien być hit internetu:


A już w najbliższy weekend rozwiązanie akcji (tzn sama akcja będzie kontynuowana do końca miesiąca), ale mam nadzieję, że będzie się działo.

Obrazkowo

3

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, Obcy w Internecie, wydarzenia | Opublikowano wtorek, 6 października 2009

Chwila, a raczej chwilunia spokoju. Artykuł na środę już prawie gotowy, na poczcie odstałem dzisiaj 2 godziny wysyłając paczki (a technicznie - listy polecone), odsapnąłem troszkę. I blogi czytam. W końcu.

Więc tak, zejdźmy na poziom Pudelka (a co tam też dzisiaj wszedłem), Gejowski się rozwodzi. Legendarny blogger jest znowu singlem. Pan Ge świętował singielstwo w Warszawie z panną Teresą (też legenda ciotowiska pozawarszawskiego) i było miło gościć panny w Warszawie na spacerku :)

Pojawiły się relacje nt spaceru, w Gazecie Stołecznej i... u Szymona Majewskiego. Ta druga raczej homofobiczna niż miła, a już z pewnością pozbawiona humoru. Za to pięknie pieje z radości Sławek Starosta na gay.pl, który chcąc nie chcąc stał się gwiazdą przedsięwzięcia (co prawda Sławka Abiekt musiał na scenę wyciągnąć, ale dalej się legenda ruchu rozkręciła).

InnaStrona obchodziła 13 urodziny. Ponoć było ciekawie - ja już trzeci rok się wybieram, więc może w 2010? Nie lubię nieparzystych rocznic (dlatego nie ma mowy o wyprawianiu urodzin w tym roku - żaden darkroom tego nie wytrzyma!). A Radkowi Oliwie & others najlepszego!

Ponieważ kultura jest ponoć obrazkowa, więc teraz filmiki:

1. kolejna reklama, tym razem fajnie wywrotowa. W obronie... domestic partnerships :)



2. To się mogło wydarzyć jedynie w San Francisco. Donna Sachet wykonała hymn USA na stadionie podczas rozgrywek bejsbolu (nie tego praskiego). Dana oczywiście jest drag queen:



3. Teraz kampania kondomowa, bardzo pomysłowa:




Wracam do tekstu. Ja się rzadko o komiksowych rzeczech wypowiadam, ale te ciągłe konkursy - zrób komiks o powstaniu, o sportowcu, o prezerwatywie to już nudne. A to już kuriozalne. Komiks o tematyce ekonomicznej... czyli komiks o wydawcach komiksów?

Na prawie sam koniec - ile lat ma najstarsza lesbijka na świecie (przynajmniej wyoutowana lesbijka)? Ruth Ellis ma 101 lat. A tutaj więcej o tej pani.

Abiekt zaprasza jutro po 20 do TVN Warszawa i idzie się przekimać, bo inaczej nie można nazwać tych marnych kilku godzin przede mną :)

ps. Anka Zet nawiedziła szafę T. i Abiekta:

Wychodzą z szafy nadal :)

3

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Obcy w Internecie, wydarzenia | Opublikowano poniedziałek, 5 października 2009

Mamy pierwszą odpowiedź na nasze filmy z okazji Dnia Wychodzenia z Szafy - jestem pod wrażeniem :)

HomoWarszawa ruszyła przed siebie

15

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, HomoWarszawa, wydarzenia | Opublikowano niedziela, 4 października 2009

To był dzień. O 9:20 Abiekt wsiadł do pociągu do Łodzi, o 11 wyłozył co miał, poznał Louise, twórczynię jedynej poważnej strony o komiksie lesbijskim i... wrócił natychmiast do Warszawy, gdyż pod Utopią czekali nasi spacerowi goście i gościnie...

Tego się w najśmielszych snach nie spodziewaliśmy. Szacowaliśmy, że przyjdzie około 50 osób, a na starcie było nas około 200 osób. Jesienna Parada Równości przeszła wszystkie nasze oczekiwania, było dużo - bardzo dużo - stresu, nerwów, ale wszystko się udało. Dla mnie to będą niezapomniane momenty - ludzie idący z książką pod pachą, Sławek Starosta i Gosia Rawińska na improwizowanym podium pod pałacem Brzozowskich, tłumy ludzi spacerujące po darkroomach i saunie Fantomu (podziękowania dla klubu za gościnę - niestety Utopia już taka miła nie była), a następnie... katastrofa - ulewa! Schroniliśmy się pod dachem tzw. Domu Partii (obecnie Centrum Finansowo Handlowe Nowy Świat), gdzie improwizowaliśmy opowieści o okolicach. Nie minęło piętnaście minut i na niebie pojawiły się dwie tęcze. Abiekt miał prawie łzy w oczach z radości, bo spacer w ulewie by się nie udał, a zaplanowana atrakcja na końcu spalona. Na szczęście po ponad dwóch godzinach spaceru dotarliśmy pod Lodi Dodi, a nawet do jego wnętrza (podziękowania dla Tomka i Buziaka za gościnę i pyszne ciasto).

To taki nerwowy skrót tego co się działo. W książce piszemy, że codziennie tworzymy historię HomoWarszawy, cieszyliśmy się jak dzieci z tego, że dołożyliśmy swoją cegiełkę.

Wśród naszych spacerowiczów i spacerowiczek totalnie zaskoczyła nas obecność wielu osób spoza "branży". Osób, których nie widuje się na branżowych imprezkach kulturalnych, proteścikach i manifestacjach. To ponoć zasługa tego, że przez cały piątek informacja o spacerze wyświetlana była w metrze :)

Z drugiej strony mało sympatycznym wydarzeniem okazał się brak obiecanego przez pewną organizację nagłośnienia, a także znikoma obecność gejowsko-lesbijskich działaczy i działaczek, dla których być może trzeba by karoce zamówić... To taka łyżka dziegciu do wydarzenia, które opijaliśmy miodem i śpiewem (nie, nie przyznam się co śpiewaliśmy) do późnych godzin wieczornych. Za to dopisali przedstawiciele branżowych i nie tylko mediów :)

Za wszystko wielkie podziękowania dla Krzysia Zabłockiego, Marcina Pietrasa, Michała Minałty, Marcina Teodorczyka i jego siostry, naszej ukochanej prezeski Uschi, Radka Cetry za dokumentację foto oraz wesołej kompanii z Trójmiasta.

A coś o samej książce? Ja będę bezkrytyczny, co prawda są błędy czy niedociągnięcia, ale ten projekt był tak trudny i - cóż - debiutancki dla nas, że się tym nie mam zamiaru przejmować. Oto jest :)

Poniżej zdjęcia, dzięki uprzejmości Radka:










Na koniec moje ulubione foto:


ps. relacja pojawiła się u Ewy :)

Nowy Abiekt?

7

Autor: Wojciech Szot | | Opublikowano piątek, 2 października 2009

Nudny już jest ten blog co? Abiekt się angażuje, po mieście biega i ludzi filmuje, książki wydaje, biblliotekarą Lambdową został przy okazji, coś tam coś tam szykuje, na spacery i wykłady zaprasza... ha - zmieniło się zwierzę przez ostatnie miesiące. Blog przez najbliższy czas będzie nadal raczej rejestracją mojej aktywności niż pasywności, więc znudzonych tym przepraszam, a zainteresowanych nadal zapraszam na spacer 4 października o 14:30 w Warszawie, na mój mini-wykład na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu też 4 października ale o 11:00 w Łodzi, na zakupy książek, które wydałem, a które (czyli Mężczyzna przedmiot pożądania) własnie wylądowały przede mną prosto z drukarni, do akcji coming-outowej, na spotkanie z Autorką, Autorami i Wydawcami w Lambdzie 10 października... Może niedługo też zaproszę wszystkich do nowych projektów, które powoli stają się realniejsze niż przed wakacjami... a jak się wszystko uspokoi, kurze opadną Abiekt wróci na swoje miejsce nudziarza gadającego o problemach w Maine, czy nowych blogach (nota bene - polecam kolejną poważną konkurencję - Homiki od tyłu).

Na koniec filmik coming outowy, który robi na mnie chyba największe wrażenie. Krzysiek: