ŚwiadekŚwiadekNa szali mamy - ustawę o związkach partnerskich. Przejdzie - jeśli adopcji nie będzie. Nie przejdzie - jeśli adopcja będzie. Co teraz?

Czytaj dalej

PodsumowaniaPodsumowania roku 2011Od 25 grudnia podsumowujemy roczek. Co było ważne? Co było mało ważne, ale jeszcze o sobie przypomni? Gdzie byliśmy, co robiliśmy i dlaczego wciąż nie ma ustawy? Czy był to przełomowy rok? A może to tylko pobożne życzenie?

Czytaj dalej

StołekStołek 2011Nie ma co ukrywać - autor bloga został nominowany do Stołka Roku, w plebiscycie "Gazety Stołecznej". I zachęca do głosowania.

Czytaj dalej

DFTęczowo na fejsie - rankingNie masz fejsa - nie istniejesz. Bez fejsowej strony twoja inicjatywa raczej nie zdobędzie popularności, stąd ranking stron LGBTq, które mają więcej niż 500 fanów na fejsie i kilka wniosków.

Czytaj dalej

Rss

Prawdziwie polska nauczycielka

11

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt walczy słowem | Opublikowano czwartek, 30 kwietnia 2009

Tak, wiem - masa newsów i ciekawostek czeka, ale wszystko w weekend, dzisiaj impresyjka. Od kilku miesięcy na gadulcu (na który nota i bene serdecznie zapraszam) rozmawiam z X. Dziecko to jeszcze, gimnazjum nie skończył, a już się przed matulą wyoutował. Tak proszę Państwa - takie mamy dziś dzieci. Nie poczekają do studiów, a już się outują. W przypadku X. to był średni pomysł, bo mamcia do dziś się modli o zmianę orientacji synka. Ale z domu nie wyrzuciła (znajomy ostatnio opiekował się dziecięciem wywalonym z domu przez rodziców za homiczność - moje porady w rodzaju "pamiętaj abyś nie podawał zbyt gorącej kaszki" jakoś nie rozładowały napięcia) i jakoś tak sobie żyją.

Ale to nie miało o tym być. Z racji wieku X. chodzi na zajęcia takie jak Wychowanie do życia w rodzinie. Nauczycielka tego przedmiotu postanowiła uczniów doszkolić w kwestii pedalstwa i stwierdziła, że to się wybiera i:

bo homoseksualiści to osoby bardzo wrażliwe (...) i są to osoby które były wychowane przez samotne matki i wykorzystywane przez "wujkow, ksiezy i nauczycieli"

Cóż za prosta logika. Przerażająco prosta. Dodała też coś o częstym zmienianiu partnerów, o tym, że sami często wykorzystujemy dzieci (co by się odegrać za straty moralne w dzieciństwie zapewne).

Chcecie dalej cytatów? No dobra:

We wrześniu była dyskusja z nią o transseksualizmie i powiedziała, że to jest brak szacunku do wlasnego ciala i sie zastanawiala czy kobieta, ktora przyszyje sobie czlonka bedzie facetem.

Nie ma jak to kreatywny nauczyciel. Jak czegoś nie wie, to zawsze coś pierdolnie.

W ramach zajęć z WOS-u dzieciaki z klasy X. przygotowały ankietę. Odpowiadali uczniowie z klasy i nauczyciele, z którymi dzieciaki tego dnia miały lekcję. Też ciekawe zestawienie wyszło:

Czy uważasz, że homoseksualizm jest normalną, równą heteroseksualizmowi orientacją?
TAK- 12 (32%)
NIE- 26 (68%)

Czy akceptowałbyś/aś legalizację związków partnerskich gejów i lesbijek na równi z małżeństwami heteroseksualistów?
TAK- 12 (32%)
NIE- 26 (68%)

Czy akceptowałbyś/aś legalizację adopcji dzieci przez pary homoseksualne w przyszłości?
TAK- 5 (14%)
NIE- 33 (86%)

Podsumowanie? Pamiętam jak ktoś w komentarzach wrzucił fragmenty podręcznika do prawa, w którym były jakieś brednie. Ale student już jest nauczony krytycznego myślenia (założenie pewnie błędne) i może to wyśmiać, a gimnazjalista? A jak się ma czuć młoda ciotka, która słucha takich bredni? Ja mam propozycję - niech wszyscy, którzy mają zajęcia z wychowania do życia itp., nagrywają swoich nauczycieli, albo zgłaszają przypadki debilizmu, przydał by się raport lub jakiś reportaż pokazujący tych idiotów z imieniem i nazwiskiem na ekranie telewizora.

Ja niekiedy nie mogę gadać z X., jak słyszę co potrafią robić nauczyciele to dreszcze przechodzą mi po plecach. Który to my wiek mamy? XXI? W niektórych szkołach nie zauważono jeszcze początku XX.

Zaproszenie do lektury

1

Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano środa, 29 kwietnia 2009

Na zaproszenie Lambdy Warszawa, 24 kwietnia odbyło się spotkanie pod hasłem Homo niewiadomo? O boomie literatury LGBT w Polsce. W panelu udział wzięły i wzięli: dr Kinga Dunin, dr Bożena Umińska-Keff, dr Tomasz Basiuk, Krzysztof Tomasik, dr Błażej Warkocki. Moderował Krzysztof Zabłocki. Zapraszamy do odsłuchania nagrania oraz lektury skryptu!

Można to zrobić na Innahistoria.blogspot.com lub Homiki.pl (tam bonus -foty). Zapraszam! (czytajta ludziska, bo spisywanie tego wszystkiego zajęło mi cholernie dużo czasu w weekendowe wieczory).

Gejowo mi

11

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, wydarzenia | Opublikowano wtorek, 28 kwietnia 2009

Miało być dzisiaj o wielu rzeczach, ale jakoś tak jest, że rzeczywistość zmienia nam plany. Z M. wizyta w Trafficu. Nabyta drogą kupna płyta nagle zmienia cały wieczór. Zakochałem się w tym co poniżej. A piosenka pochodzi z maxisingla AM Jopek "Skłamałabym".



Na Homiki.pl mój tekst z InnejHistorii - czekam na komentarze, uwagi. Ostatnio mało komentarzy na Abiekcie, może więcej gdzie indziej się znajdzie :)

Trochę zaczyna mnie męczyć ta forma wypowiedzi i jak widzicie, potrzebuję innych przestrzeni. W ogóle ostatnio wiele się we mnie zmieniło. Chyba mi naskórek zrogowaciał trochę. Bardzo mi się podoba dyskusja u Alexa, którą chyba trochę wywołałem. Pamiętam, jak napisałem, że jesteśmy z dwóch różnych światów. A jednak nie - jesteśmy z tego samego świata, tylko jego rozumienie nas całkowicie różni. Ale może się kiedyś chłopię zakocha i będzie chciało się lizać na środku Marszałkowskiej. Mi się do dziś zdarza. Zobaczymy.

Łukasz Pałucki, vel Santi startuje do Europarlamentu. Jak to przeczytałem to się po podłodze turlałem ze śmiechu. Teraz już wiem jedno - choćby mnie mieli ze skóry obdzierać, nie zagłosuję na SDPL.

No dobra, jakieś meritum powinno być, a póki co to kolejne dygresje mi wychodzą. I chyba tak będzie dalej. Fantastyczny komentarz u Ygi Kostrzewy. Zacytuję fragmenty:
Dlaczego w tym roku nie dalam 1% na KPH?

(...)

Dlaczego? Spodziewalam sie, ze KPH aktywnie dziala na rzecz przeciwdzialania homofibii czy to poprzez dzialanosc edukacyjna, czy propagandowa. Tymczasem czytajac sprawozdanie dowiedzialam sie, ze wiekszosc dzialan KPH nakierowna jest na cos, co nazwala bym 'kolkiem wzajemnej adoracji'. Mamy wiec spotkania dla gejow i lesbijek, mamy liczne konferencje i spotkania, z udzialem srodowisk LGB i bodaj jedna aktywnosc, ktora mozna by w pelni zakwalifikowac jako nakierowana 'na zewnatrz' tj. do swiata ludzi nie znajacych lesbijek i gejow a przez to przyjmujacych postawy homofobiczne (chodzilo o spotkanie w jakiejs szkole).

Zamiast organizowac spotkania wzajemnej adoracji i robic sobie wycieczki do Szwecji, oczekiwalabym od dzialaczy KPH wiekszej aktywnosci na polu edukacji, uswiadamiania.Co stoi na przeszkodzie by np. KPH organizowala regularne kursy dla nauczycieli wychowawcow uczac ich jakie przyjmowac postawy wobec uczennic i uczniow, ktorzy wykazuja sklonnosci homoseksualne, jak reagowac na przypadki agresii wobec takich uczniow, jak rozmawiac z klasa pelna dzieci o roznych postawach itd. Co stoi na przeszkodzie KPH by organizowala akacje przegladu regulaminow firm naklaniajac kierownictwa firm by w tychrze regulaminach jawnym tekstem zamieszczane byly zasady rownosci i zakazu dyskryminacji ze wzgledu na plec i orientacje seksualna, tak by postawy antydyskryminacyjne stawaly sie standardami korporacyjnymi.

~Lena, 2009-04-27 18:46
Głos rozsądku? Czy znowu ktoś z KPH powie mi, że nasze komentowanie ich działań to sranie we własne gniazdo? Te wszystkie konferencje to super są! Naprawdę :) Ja bardzo lubię na nich "bywać". Człowiek przychodzi, dupę sadza, przysłuchuje się ekspertom, w kuluarach poplotkuje, wymieni opinie, zje ciasteczko, popije kawą. Pożyteczne i przyjemne w jednym. Ale na każdej takiej konferencji widzę te same gęby. Ba - w 2 milionowym mieście na te konferencje przychodzi do stu osób maksymalnie. To już nikogo nie interesuje. Po prostu. To czasem wygląda jak kółko różańcowe z wiernymi wyznawcami, ale mało zaangażowane w zdobywanie nowych. Co ciekawe, na dyskusję w Lambdzie o homo-literaturze przyszło dużo ludzi, których nigdy nigdzie nie widziałem. To było miłe (no i czterech blogerów przydreptało - też miło ;). Słuchajcie kochani Czytelnicy, ja nie mam zielonego pojęcia co zrobić, by Was zaangażować. Bo to na tym musi polegać - jakoś trzeba do tego "ruchu" przyciągnąć ludzi, zaangażować. Jak widać dotychczasowe pomysły nie były w pełni trafne, zatrzymaliśmy się w jakimś miejscu o nieokreślonych współrzędnych. To jest też tak, że Abiekt by się czasem chętnie zaangażował w jakieś akcje, kombinacje, spekulacje, ale mnie też się nie pali. Póki co stoję z boku, edukuję komiksiarzy w kwestii gejostwa, Czytelników w kwestiach różnych, coś tam planuję (jak to wyjdzie to w gejostwo wdepnę całym sobą), ale żeby do organizacji sie zapisać - tak, ale tylko takiej, która nie będzie miała za sobą całego tego bagażu. Na szczęście na horyzoncie się coś pojawia i to w ładniejszym niż Warszawa mieście. A mój 1 procent idzie dla Lambdy :)

No i zapomniałem, że miało być o seksie. Ale to już tylko w skrócie telegraficznym, bo mega-dzieło Gadacza na mnie czeka. Słyszeliście o bug chasing? Powstaje reportaż na ten temat (i jemu podobne). Może ktoś byłby zainteresowany wypowiedzią? Kontakt do mnie w profilu. Jak ktoś się zgłosi to chyba sobie Żubrówkę kupię, bo to cholernie trudny i niebezpieczny (politycznie i wizerunkowo) temat. Ale może jednak są odważni.

hmmm... filmik na koniec chcecie? Nie ma filmiku, ale jest nagranie z dyskusji "Homo niewiadomo?", a skrypt wieczorem na Homiki.pl i InnaHistoria.blogspot.com.

Newsy na nowy tydzień

4

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Obcy w Internecie, Reklamy, wydarzenia | Opublikowano niedziela, 26 kwietnia 2009

Nadrabiam blogowe zaległości, ale to pewnie potrwa do końca przyszłego tygodnia. Tak więc teraz trochę newsów i jeden komentarz.

1. To zdjęcie poruszyło Wykop:


Tekst głosi - Kiedy byłem w wojsku, dali mi medal za zabicie dwóch mężczyzn i dymisję za kochanie jednego.

2. Pojawiła się Niezaeżna Oficyna Wydawicza Harpun z powieścią dla lesbijek... polską powieścią... sami zobaczcie.

3. W poniedziałek Iowa wprowadza małżeństwa homiczne, jako trzeci stan w USA, Vermont dopiero 1 września. Big Gay Day :)

4. Homo-reklama u Hardkora. To takie ze starego cyklu "w Polsce by to nie przeszło".

5. Świetny filmik zrobiony przez Uniting American Families Act (UAFA) tłumaczący w prosty sposób nierówność w traktowaniu par homoseksualnych przez amerykańskie prawo imigracyjne.



6. Zmarła Beatrice Arthur, gwiazda serialu Golden Girls, który należy do najważniejszych campowo-queerowych ikon kultury homicznej na zachód od Odry.

7. Nigdy nie byłem w Tombie i chyba nie będę miał okazji. Śpieszcie się chodzić do pedałowni, tak szybko odchodzą.

8. Dla zainteresowanych wydarzeniami z Azji, ciekawy tekst o homikach w Nepalu. Intrygujące.

9. Chcecie się dowiedzieć jak objawia się zinternalizowana homofobia? Zapraszam tutaj.

I ten ostatni punkt mnie najbardziej poruszył chyba dzisiaj. Jak łatwo buduje się poczucie własnej wartości na pogardzie. Ale dobrze napisał w komentarzach Stryj - dla takich ludzi też walczymy o równe prawa, choćby im się wydawało, że tego nie chcą. Co z nimi zrobią - ich sprawa.

A jutro będzie ostro, bo o seksie, więc zapraszam ;)

Nowa wojenka?

2

Autor: Wojciech Szot | Tematy: humor, wydarzenia | Opublikowano

Pierwsza w historii prezydent Indii Ptaribha Devisingh Patil odwiedziła wczoraj Muzeum Powstania Warszawskiego (...) Chcieliśmy pokazać pani prezydent naszą stolicę jako miasto dwóch powstań: warszawakiego i w getcie - mówi dyrektor muzeum Jan Ołdakowski.
Cholera, przyjeżdża kobieta z "dalekiego kraju", a ci jej o powstaniach nadawali pewnie cały dzień. Może indyjskie firmy pogrzebowe u nas zainwestują, bo na nic innego bym po tej wizycie nie liczył. To już chociaż BUW by jej pokazali...

A teraz notatki na marginesie:

Chyba już wszyscy "działacze" dostali maila od Agnieszki "Furji" Weseli. Jakoś nikt tego nie upublicznił, choć chyba o to chodziło Autorce. Zacytuję fragmenty.
postanowiłyśmy_liśmy napisać do Was, aby przedstawić historię problemów z Fundacją Równości, których konsekwencje utrudniają znacznie działalność naszej organizacji. Zależy nam na zapoznaniu Was z tą sprawą, ponieważ w najbliższym czasie podejmiemy upublicznione starania w celu rozwiązania problemu (czyli odzyskania kwoty 6440 PLN) i nie chcemy, żeby stało się to dla Was zaskoczeniem.

UFA jest niezależną, kobieco-queerową centrą społeczno-kulturalną, prowadzoną przez kilkunastoosobowy kolektyw. (...) Od momentu powstania aż do 31.12.2008 UFA podnajmowała część należącego do Agencji Mienia Skarbu Państwa lokalu przy ul. Marszałkowskiej 3/5 od Fundacji Równości, (...) Zgodnie z umową o użyczeniu częsci lokalu (z dn. 20.09.2007) przed wprowadzeniem się wpłaciłyśmy_liśmy na konto Fundacji Równości kaucję w wysokości 11140,11 PLN (kwota trzech ówczesnych opłat za użytkowanie lokalu, bez mediów). Prezes Fundacji Równości, Tomasz Bączkowski, zapewniał nas, że pieniądze te są zamrożone na koncie jako zabezpieczenie Fundacji Równości i że zostaną z niego wypłacone dopiero w momencie rozwiązania łączącej nas umowy. (...) zdecydowałyśmy_liśmy się na wymówienie lokalu i przeprowadzkę. Udało nam się zdobyć nową, większą, tańszą i przede wszystkim własną (niedzieloną z nikim i indywidualnie wynajętą) przestrzeń przy al. Solidarności 82. (...) Ponieważ mimo licznych próśb nie otrzymałyśmy dokumentów, poświadczających, że Fundacja Równości przyjmuje zwrot części lokalu (pomieszczeń), uznajemy, że poprzez użytkowanie pomieszczeń Fundacja Równości dokonała ich odbioru bez zastrzeżeń, a zatem ich zwrot dokonał się w praktyce (Fundacja Równości od momentu naszego wyprowadzenia się użytkuje lokal w normalnym zakresie... (...) Wielokrotnie zwracałyśmy_liśmy się z prośbą o przekazanie dokumentów, świadczących o odebraniu lokalu. Deklarowałyśmy_liśmy, że w przypadku zastrzeżeń co do prac remontowych wykonamy wskazane działania. Jako że z naszej winy część naszego sprzętu znajdowała się w jednym z użytkowanych przez nas wcześniej pomieszczeń jeszcze przez 12 dni po naszej wyprowadzce, proponowałyśmy_liśmy odliczenie należności za wynajem tego pomieszczenia od kaucji (odpowiedni procent za użytkowanie pomieszczenia o powierzchni 10 m2 przez 12 dni). Żadne ze z tych działań nie spotkało się z reakcją. Słyszałyśmy_liśmy jedynie obietnice przesłania odpowiednich dokumentów i wyliczeń. Metodą "nieodbierania lokalu" Fundacja Równości odwleka konieczność zwrotu kaucji już od 4 miesięcy. (...)

Po okresie cierpliwego oczekiwania na należne nam pieniądze i wiary w dobrą wolę Fundacji Równości postanowiłyśmy_liśmy wejść na drogę prawną. W dniu 27.04.2009 wyślemy list polecony z ostatecznym wezwaniem do zwrotu kaucji. Jeśli w ciągu 14 dni od doręczenia listu kaucja nie wpłynie na nasze konto, będziemy zmuszone_ni oddać sprawę do sądu. Mamy jednak nadzieję, że do tego nie dojdzie. Tym bardziej, że problem dotyczy organizacji pozarządowej o zbliżonym do naszego profilu działania.

(...)

Pozdrawiamy serdecznie,
kolektyw UFA
Jakoś w dwie-trzy godziny po tym okólniku ktoś go skomentował bardzo ładnie i dlatego cytatem się posłużę:
Tomek Bączkowski postradał rozum, czy Furja coś zmyśla?
Czekamy na wyjaśnienia. Oczywiście wszyscy nabrali wody w usta :)

Co ciekawe - strona fundacji - rownosc.pl nie działa, rownosc.org "under construction". Na stronie paradarownosci.pl ostatni news pochodzi z listopada, a wszystko to na niecałe dwa miesiące przed Paradą, czyli wydarzeniem, dla którego działa Fundacja. Krytykowanie organizacji gejowskich uznawane jest przez niektóre z nich za skandaliczną i obrzydliwą praktykę, ale to jak coś się do kupy nie składa to czas sobie zadać kilka pytań. Co do kwestii wynajmu - o sprawie było głośno już jakiś czas temu, a ten mail (publiczny jak najbardziej, stąd też cytuję) to dość mocny akcent. Po drugie - dlaczego organizacja składająca się de facto z jednej osoby organizuje tak dużą imprezę? I argumentacja w rodzaju - bo nikt inny nie chce - nie trafia do mnie i nie trafi. Wiele osób sugerowało, że chętnie pomoże, ale Fundacja jakoś niechętnie podejmowała temat podziału obowiązków i zaangażowania innych osób. A to przecież nie jest prywatna impreza, a sprawa "ogółu". 

Tak więc nie zważając na nic, Abiekt wraz z kilkoma osobami przygtowuje małe niespodzianki na Paradę. Mam nadzieję, że damy się zobaczyć, co by strawestować słynny slogan.Na koniec filmik z dedykacją dla H. ;)

Angie Stone - relacja malkontenta

1

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, muzyka | Opublikowano sobota, 25 kwietnia 2009

Nie lubię piątków. Kolejny dzień z cyklu "bieg przez płotki z Abiektem". Najpierw sesja zdjęciowa do mojego nowego projektu (jestem aż na jednym zdjęciu hehe), zaraz po niej trzeba było na chwilę pójść na dyskusję o homoliteraturze, a na koniec koncert Angie Stone, którym się egzaltowałem już jakiś czas temu. No i teraz trzeba napisać, czemu nie pieję już z zachwytów.

Sala Kongresowa to nie jest dobre miejsce na koncerty, ciasno, głośno i w ogóle prl-owsko. Angie wyszła w jakiejś dziwnej kiecce, ale to jeszcze było do wybaczenia, choć sprawiała wrażenie, jakby był to koncert w Pcimiu, Pcimia nie obrażając. Zaczęła od największych hitów, ale widać było, że coś tutaj nie gra jak powinno. Nagle kazała każdej osobie z zespołu zagrać jakąś popisówkę, a następnie każdej z nich kazała coś zaśpiewać, co zajęło jakieś 30 minut 1,5 godzinnego koncertu. Dziewczyny z chórków miały szansę zaśpiewać solo, co skończyło się tragicznymi porażkami (każda udawała Whitney Houston, a jak wiadomo to się źle kończy dla nawet doświadczonych wokalistek). Ba - solo śpiewali też wszyscy muzycy. Jak na eliminacjach Idola - ten sam utwór.

Angie zamiast śpiewać to co potrafi, czyli soul i pop, uderzyła w tony jazzowe... pożal się bogini. Co jak co, ale wokalistką jest popową i udawanie jazzwoman to nie był dobry pomysł. Skończyło się tragicznie - w piosence I wish I didn't miss you Angie po prostu nie wyrobiła w refrenie i musiał go odśpiewać chórek z dodatkiem pojękiwań wokalistki. Z resztą - chórki i trochę za bardzo podkręcona muzyka to główni bohaterowie tego koncertu. Szkoda, bo Angie potrafi śpiewać, potrafi się bawić koncertem, ale w Warszawie najwyraźniej jej nie szło. Tłum co prawda szalał radośnie, ale Abiekt zrejterował przed bisami, co by nie całkiem nie przestać kochać Angie.

Jak dobrze pójdzie, to dzisiaj jeszcze coś o dyskusji homoliterackiej napiszę, ale najpierw muszę ją przepisać z mp3. Zgodnie z tradycją filmik na koniec, nigdy nie zachwycałem się Antonym z Johnsonsami, ale ten teledysk jest fantastyczny:

Książki dla wtajemniczonych

0

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Historia LGBTq | Opublikowano piątek, 24 kwietnia 2009

Na początku lat 90-tych po polsku ukazało się kilka ważnych książek "gejowskich". Mówię oczywiście o tłumaczeniach, bo polskich rzeczy ukazywało się więcej, choć z ich jakością było różnie.

Postanowiłem sprawdzić w jaki sposób książki te zostały odebrane przez prasę. Przypomnę, że w tym okresie pisma kulturalne, literackie były w rozkwicie. Wiadomości Kulturalne, Krzywe Koło Literatury czy Nowe Książki miały całkiem inną siłę rażenia niż dzisiaj sobie to wyobrażamy. Wnioski na końcu, ale ponieważ powinna być teza, to powiem Wam czemu o tym myślałem - zastanawiałem się, czy książki "gejowskie" mogły być zrozumiane, odczytane, odpowiednio skomentowane, czy jednak zostały pominięte z racji niewygodności.

Cały tekst na InnejHistorii

Środa

6

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, Kulturalnie, wydarzenia | Opublikowano czwartek, 23 kwietnia 2009

Ale dzień sobie zgotowałem. Nie dość, że wstałem trochę spóźniony to jeszcze po wyjściu z domu okazało się, że wróciłem na godzinę przed północą. Ale lubię takie dni, gdy każdy kolejny przystanek okazuje się inspirujący.

Wczoraj obejrzałem Walc z Bahsirem. Miałem duże oczekiwania, zbyt duże. Ciekawy film, wart wydania kasy, ale wielkim dziełem to on nie jest. Podoba mi się dowcip, ironia, ale już motyw "banalności zła" i "wyparcia" mnie nie przekonał. Chyba od czasu lektury Arendt nie wzruszają mnie te tematy. Wniosek - trza mniej czytać.

A czytam dużo. Tym razem odświeżam sobie Geneta. Jakież to smakowite, soczyste, Witkowski przy Genecie to wyliniały piesek skomlący o jedzenie. Na tapecie też Choromański po latach, też soczyste, trochę starodawne, ale nadal trzyma w napięciu.

Miss California bije rekordy popularności na blogach. I dobrze jej tak. Na przykład tutaj.

Padnięty jestem, a chcę jeszcze jeden tekst dopracować, więc zostawiam bloga. Tekst już jutro wieczorkiem na Innej Historii. Kurcze - czy ktokolwiek chce coś tam napisać oprócz mnie? Zapraszałem, ale jak widzę trudno jest zmobilizować ludzi do pisania.

Na koniec, dla anglojęzycznych i zorientowanych w kwestiach LGBT w USA, filmik:



ps. recka FH na WP. Jednak z najlepszych ;)

Misz-masz na wtorek

4

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, humor, wydarzenia | Opublikowano wtorek, 21 kwietnia 2009

Powinienem założyć osobnego bloga, co by wklejać wszystkie filmy, które mi podsyłacie :) Tak więc teraz dwa najciekawsze:

1. Od Miss California nikt nie wymaga inteligencji, ale Perez Hilton postanowił sprawdzić, czy może jakieś jej resztki się zachowały (thx Adult):



2. Sex-telefon to ciężka robota, Ci chłopcy udowadniają, że z każdym sobie poradzą ;) (thx Brajanówna)



Ukazała się na Homikach relacja ze spotkania, o którym pisałem w niedzielę. Jakże inna to wersja od Adlerowej, ale do braku spójności wizji tego pana z wizjami innych już się chyba przyzwyczaili wszyscy.

U Hardkora niespodzianka homiczna ;)

Noszę się ostatnio z pewną tezą dotyczącą homo-książek. Zauważyłem, że więcej takich pozycji wychodziło w latach 80-tych czy na początku 90-tych niż dzisiaj. Czyżby zmienił się ich status? Przestały być elementem emancypacji? Dlatego o Fun Home można przeczytać na forach komiksowych a ani słowa na homiczych? Tak się noszę z tymi myślami przed piątkowym spotkaniem. I planuję nowe pozycje w Abiekcie... będą niespodzianki to pewne, zwłaszcza, że plan na dwa lata ma być zrobiony. Może macie jakieś propozycje?

Kulturalnie

4

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt czyta, Abiekta przypadki, Kulturalnie | Opublikowano poniedziałek, 20 kwietnia 2009

Kilka niespodzianek sobie zafundowałem w ostatnim czasie. Kończę czytać Powroty Dionizosa Tomasza Cyza - gdy czytelnik przywyknie do języka żywcem wyciągniętego z dwudziestolecia międzywojennego czy Młodej Polski - lektura niesamowita. Coś pomiędzy traktatem a strumieniem świadomości, biograficzna, historyczna, monograficzna... chyba dlatego w księgarni była na półce z teorią literatury. Sam Cyz to nie wszystko - niesamowita Measha Brueggergosman dopełnia szczęścia. Zaczęło się tak - na dziale muzyki klasycznej na okładce jednej z płyt "wielka Murzynka" z afro. Zaintrygowało, a po odsłuchaniu zafascynowało. Na deser nowa płyta von Otter (m.in. kantaty Bacha) i Abiekt się rozpływa w uniesieniach.

Z Piernikiem dyskusja kto lepszy - Scholl czy Philippe Jarrousky... miłości do Scholla broniłem jak niepodległości. No i się okazało, że cioty mają nową gwiazdę. Nie mój typ ;)

Dzisiaj Alex w całej okazałości, spotkanie dwóch światów, chyba zbyt odległych.

A teraz, byście mogli wraz ze mną zachwycać się Meashą, miłego!

O robalu

5

Autor: Wojciech Szot | Tematy: muzyka, wydarzenia | Opublikowano niedziela, 19 kwietnia 2009

Odbyło się spotkanie w Krajowym Centrum ds. AIDS w Warszawie, w którym udział wzięli przedstawiciele LGBT. Póki co relacja tylko na gaylife, ale wiele można z niej wyczytać na temat atmosfery spotkania, oczywiście trzeba najpierw nałożyć filtr pt. J. Adler. Jeden fragment zasługuje na szczególną uwagę:
Według podanych danych wśród osób testowanych heterycy stanowią 84%, ale wśród osób, które po zrobieniu testu okazują się zakażone wirusem HIV – heterycy – to tylko 53%. Zatem my – społeczność LGBT stanowimy 47% zakażonych mimo iż w społeczeństwie stanowimy według różnych szacunków od 1% do 10% populacji.
Jak Was te dane przerażają czy jakoś szokują to fajnie, że jeszcze ktoś ma dobre zdanie na nasz temat :) Ja się spodziewałem takiej statystyki, zwłaszcza, że w ostatnim czasie trochę mi otworzyły się oczy na to, ilu moich znajomych. czy znajomych-znajomych jest pozytywnych. Wychodzi na to, że wiele lat zaniedbań w kwestii informacji o HIV zrobiło swoje. Zadziwiające jest to, że tylko w niektórych klubach prezerwatywy są łatwo dostępne... choć gumy leżące na barze w niewidocznym miejscu trudno nazwać dostępnymi. O HIV się nie mówiło do tej pory za wiele z dwóch powodów: sami geje nie chcieli być z nim utożsamiani i trudno im przechodziło przyznanie, że problem nas dotyczy w dużym stopniu, a drugi - kult zdrowia, młodości i piękna w naszym środowisku wymagał wyparcia takich historii.

Czy potrzebna jest wielka kampania informacyjna? Nie jestem przekonany... może lepiej uwolnić edukację seksualną w szkołach od ideologicznych naleciałości i wzmocnić informację na poziomie edukacji - już w szkołach podstawowych. Nie pamiętam gdzie czytałem, że jak dziewczynka ma dostać miesiączki w wieku 12 lat to lepiej jej o tym opowiedzieć na kilka lat przed, żeby nie było za późno. Mnie w szkole nikt nie uczył o HIV - to znaczy coś tam gadali, ale ponieważ nikt wprost nie powiedział jak do takiego zarażenia dochodzi to nie wiedziałem skąd się to bierze.

Abiekt nie ukrywa - lubi kluby, darkroomy i inne sprawy, ale zawsze jak tam wchodzę to z myślą - "każdy może być plusem". Kiedyś tak nie miałem - to fakt, ale jak raz fakt ten spowodował, że Abiekt dupą a nie głową pomyślał, to już się nauczył. Jako ciotka-rewolucjonistka bardzo mi brakuje coming-outu hivowego w Polsce - to by otworzyło ludziom oczy na problem, a także konsekwencje. Ciekawym coming-outem hivowym jest historia Pedra Zamory, którą polecam do poczytania na wiki. A może coś w rodzaju The AIDS Memorial Quilt? Przydał by się widoczny znak obecności HIV/AIDS w naszym kraju. Bo jest jak zawsze - o ciotach rozmawia się bez ciot, o kobietach bez udziału kobiet, a o HIV - nikt nie rozmawia? Mi się ostatnio zdarzyło kilka razy o tym rozmawiać i niekiedy mam wrażenie, że dla niektórych to była pierwsza rozmowa o tym w życiu. Ech...

W niedzielę wprowadziłem klimat melancholijny, więc kontynuujmy muzycznie, dzisiaj jedna z moich ulubionych płyt, chyba najciekawsza w dorobku artysty, którego koncerty w tym roku podczas Vratislavii się odbędą (Stryj, dzięki za cynk). Po prostu Scholl:



Całuski - Abiektowa.

I'm here, I'm not Queer

4

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, Reklamy LGBT | Opublikowano sobota, 18 kwietnia 2009

Nie mam dziś nastroju, na szczęście ta parodia kampani Gathering Storm mnie powaliła:

Miłego weekendu!

ps. a jutro do Wawy zawita najbardziej w tym roku oczekiwany bloger, który swoje tournee rozpoczął w Łodzi, czekajcie na relację ;)

Homo-literatura i inne

2

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Reklamy LGBT, wydarzenia | Opublikowano piątek, 17 kwietnia 2009

Lambda Warszawa zaprasza na spotkanie na temat homo-literatury. Wśród gości Tomasz Basiuk, Kinga Dunin, Tomasik i Warkocki. Więcej szczegółów tutaj. W opisie możemy przeczytać: "Od paru lat przeżywamy swoisty boom wydawniczy w zakresie tematyki LGBTQ"... dobrze, że dodali "swoisty", bo inaczej było by to zabawne, te kilka książek rocznie ciężko nazwać boomem. Tematy ciekawe, obecność obowiązkowa :)

Kolejne stany rozpoczynają prace nad prawnym uregulowaniem homo-związków - Newada z problemami (tutaj), a Nowy Jork myśli o zamianie związków na małżeństwa (tutaj). 

Watykan uruchamia dochodzenie w sprawie amerykańskich zakonnic, które za mało mówią o stosunku kościoła katolickiego do homoseksualistów. Może i dobrze, że za mało mówią, bo przynajmniej ktoś jeszcze na ich zajęcia przychodzi. A tak w ogóle jak tylko czytam o zakonnicach to mi się Matka Joanna od Aniołów Iwaszkiewiczowej przypomina :)

W Stanach organizacje homiczne protestują przeciwko polityce Jamajki wobec LGBT, wśród propozycji bojkot jamajskich produktów, zaprzestanie wyjazdów na wyspę i oczywiście protesty. Ostatni odbył się w miejscu symbolicznym, bo pod Stonewall Inn.

GLAAD zrobiło reklamę promującą ich stronę... kiedy doczekamy czasów, że nasze organizacje będzie stać na takie rzeczy i przyjdą tacy goście...:

Hot and fresh ;)

6

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Reklamy LGBT | Opublikowano czwartek, 16 kwietnia 2009

Dla kogo została przygotowana ta reklama, tego nie wiem, ale mam wrażenie, że obok "aktywnych, wykształconych kobiet" (jak to się zwykle w opisie targetu podaje), producent pomyślał o "kochających inaczej":

nie-moherowe babcie

2

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt komiksiarzem, Reklamy LGBT | Opublikowano środa, 15 kwietnia 2009

To nie wymaga komentarza, po prostu genialne:



ps. zapraszam też do lektury najnowszej Polityki, w której Justyna Sobolewska pisze m.in. o Fun Home.

nie mam pomysłu na tytuł

5

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt komiksiarzem, muzyka, Reklamy LGBT, wydarzenia | Opublikowano

Dzisiaj mało gejowsko, bo mi się po prostu nie chce. Niesamowite wideo znalazłem, podzielę się z Wami:



Biseksualna Lindsay Lohan reklamuje eHarmony.com, czyli portal randkowy. Tutaj można obejrzeć. A o Lindsay właśnie na wiki sobie poczytałem ;)

Z bardziej kuriozalnych, a jednocześnie miłych dla wydawcy - w "magazynie o gwiazdach - Show" (dwutygodnik, nakład za styczeń 560 tysiecy egz.), w rubryce "Mus Kulturalny" polecaną książką jest "Fun Home". Ja chce do Tele Tygodnia - nakład 1,5 miliona, nawet mogę być polecany obok braci Mroczków ;)

Przypominam o głosowaniu.

Dzieci chcą "normalsów" ;)

2

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, Reklamy LGBT, wydarzenia | Opublikowano wtorek, 14 kwietnia 2009

Zmarła Eve Kosofsky Sedgwick, autorka klasycznej już pracy Epistemology of the Closet. Ciekawe czy za jakiś czas będziemy mówić - podobnie jak przy okazji feminizmu - o falach queeru?

Amazon popełnił wczoraj koszmarny błąd - większość książek z kategorii "lgbt" skatalogowali w dziale "dla dorosłych". Tutaj więcej. Po wielu protestach Amazon przyznał się do błędu i ma zamiar go naprawić. Blogerzy podkreślają, że dzięki temu kolejny raz pokazaliśmy siłę "tęczowego pieniądza". Ostatnio liczyłem ile książek po polsku, obecnie dostępnych w hurtowniach, by się mogło znaleźć. Nie jest źle, ale osobnej kategorii na Merlinie nie mamy.

Na koniec reklama organizacji Nation for Marriage (chodzi o amerykańską organizację broniącą "tradycyjnego" małżeństwa). Obrzydliwe:


Na szczęście w Polsce zarówno jedna jak i strona sporu nie ma aż tyle kasy, żeby na reklamy telewizyjne wydawać, ale trzeba się przyglądać, bo może coś z tego wykiełkuje. Za oknem pogoda fantastyczna, aż się nie chce pracować... może to dzisiaj zrobię porządki wiosenne ;)

Tęczowa pielgrzymka

12

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, wydarzenia | Opublikowano niedziela, 12 kwietnia 2009

Nowy Jork w tym roku będzie centrum obchodów 40 rocznicy Stonewall Riots - zapraszają na pielgrzymki. Muzułmanie mają Mekkę, katolicy Lourdes, a my do Nowego Jorku? Jestem na tak!


Jak tam urlop? Ja powiem tak - na nadkwaśność makowiec działa rewelacyjnie. Tulipany rozkwitły w wazonie, wino kupione, przyjaciele obdzwonieni i oddzwonieni, czas na relaks... to znaczy - "kontynuację" :)

nie-wielka sobota

4

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, muzyka, wydarzenia | Opublikowano sobota, 11 kwietnia 2009

Dzięki artykułowi w Daily Mail Polska znowu w centrum uwagi ;) Tym razem poszło o homoseksualnego słonia. Można o nim poczytać tutaj, tutaj i tutaj.

W stanie Kolorado gubernator podpisał ustawę o związkach partnerskich, choć ta akurat nie zadowala większości homików, ale zawsze jeden krok do przodu. W ogóle Amerykanie mieli "gejowski tydzień" - Vermont, Iowa, Waszyngton ("rozpoznanie" homo-związków). Miły prezent przed długim weekendem :)

W necie można znaleźć odpowiedzi na wideo "Gathering Storm", poniżej jedno z ciekawszych:


Ja w tym roku okres "świąteczny" banuję, blokuję i protestuję. W ramach świętowania postanowiłem skończyć tłumaczenia, które muszę zrobić, napisać artykuł, może coś historycznego na InnaHistorię wrzucę... z T. wczoraj w samochodzie wyklinaliśmy stacje radiowe - co chwile słowo "biskup, papież, arcybiskup...". w Radiowej Jedynce jakiś koszmar - sami księża komentujący, nawet na stacjach "komercyjnych" tylko balladki Cohena.

Idzie ktoś na koncert Angie Stone? Bo Abiektowa się pochwali, że bilety nabyła i w majtki robi z radości... ja jestem cholernie romantycznie nastawiony do jej piosenek - ale to historia już na całkiem innego bloga ;) Ale na zakończenie inna muzyka, z nowej - świetnej - płyty, Ouomou Sangare:


Promocja ;)

9

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt komiksiarzem, Abiekta przypadki | Opublikowano piątek, 10 kwietnia 2009

W ramach lansu i bansu zapraszam do Studia Kultura TVP. Ja tam nie bojkotuje :D No i ładny ten materiał (nie, nie Frąckiewicz pfff).

Abiekt idzie poświęcić jajeczka pod prysznicem, a Czytelniczkom i Czytelnikom wesołej przerwy urlopowej! (to taka ateistyczna wersja życzeń) ;)

ps. niestety nie działa przewijanie :( - trza odczekać troszkę.

UPDATE: Materiał, dzięki pomocy pewnego biseksa poniżej:

Most Powerful?

13

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, wydarzenia | Opublikowano czwartek, 9 kwietnia 2009

Zapraszam na InnaHistorię - tym razem o tańcu.

Urodziny kociaków przemiłe... kociaków nie dotykałem bo mam uczulenie na sierść. Do tego lesbijki przyprowadziły swoje kociaki i była balanga ;) Nie myślcie, że ja w tygodniu tak imprezuję - pracowaliśmy też nad nowym projektem, który ogłosimy już za jakiś czas.

Out wybrał pięćdziesiątkę "most powerful" gejów i lesbijek w Stanach. Większość nazwisk niestety nic nam nie mówi. Z ciekawszych:

43. Perez Hilton
42. Rosie O'Donnel
38. Tom Ford
36. Jodie Foster
35. Wanda Sykes (ta od reklam "so gay")
25. Dustin Lance Black - scenarzysta Milka
22. Suze Orman (taka pani, której powierzyłbym wszystkie pieniądze, gdybym je miał)
18. Scott Rudin (producent m.in. Wątpliwości z Maryl Streep)
16. Jared Polis (pierwszy kongresmen, o którego orientacji homicznej wiedziano przed wyborami na stanowisko)
15. Marc Jacobs
14. Gus Van Sant
7. biskup Gene Robinson
5. Tim Gill (milioner, wpłacił 750 tysięcy na No Prop. 8)
2. Ellen DeGeneres
1. Barney Frank

Tak sobie myślę nad taką subie i abiektywną listą w Polsce... Jakieś propozycje? Proponuję niewinną zabawę - proszę w komentarzach o listę pięciu osób, "the most powerful". Ciekawe kogo wybierzemy. Dziękuję z góry.. aha - w związku z rezygnacją przez Krzysia z nagrody, Kika - idziesz na piwo?

Środowo... newsowo

6

Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano środa, 8 kwietnia 2009

W Iowa i Vermont święto. W tym pierwszym są najwyższy stwierdził, że osoby homo powinny mieć równy dostęp małżeństw, a w Vermocie po długiej batalii udało się zmienić związki partnerski an małżeństwa. O Vermont pisze juz oilku miesiecy. Fantastyczna batalia, z zaskakującymi moemntami, ale też i dużą kulturą przeprowadzona. Bez skandali w zasadzie. A jednak tak można.

Ale przeciwnicy nie śpią:



Dzisiaj jakoś tak sądowo i legislacyjnie, bo oto kolejna sprawa - Beth Moules i Sharleen Amos mogą dostaćponad 100 tysięcy funtow za znieważanie ich i obrażanie w firmie przez kolegów. [całość tutaj]

Tony Blair to taki miły pan fantastycznie patrodiowany w Little Britain. Jak ktoś jeszcze pamięta byłego premiera UK, to poczytajcie sobie jego wypowiedź nt Watykanu.

Niestety pornosy się co raz gorzej sprzedają... Kolejna branża w kolejce po "kryzysowe" dofinansowania?

Tak na szybko piszę, bo zaraz urodziny kotów ;) A ten dzień też bardzo szybki jest. Z innych "jest" to jest recka FH na Dzienniku. I to chyba na tyle dzisiaj... w kolejny letni dzień ;)

Plusy i minusy

7

Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano wtorek, 7 kwietnia 2009

Po dość długiej i ciekawej walce o małżeństwa homiczne, Vermont czeka już tylko na podpis gubernatora pod nową ustawą. [źródło]
Ciekawie na Strasznej Sztuce - o queerowaniu i książce, którą już na wish-list wrzuciłem...

Na koniec - 6 gejów zostało zamordowanych w ostatnich w Iraku za bycie Odmieńcami. Cóż... za Irak płacimy wszyscy - w końcu kasę na odbudowę dają nie tylko Amerykanie. W Iraku nie można nawet pisać prac naukowych o homoseksualizmie, w grudniu 2008 Adel Hussein został za swoją publikację skazany na pół roku więzienia i 106 tysięcy dolców grzywny... wiele ciekawych informacji na tym blogu, a poniżej najnowsza sprawa:


Chciałem zakończyć optymistycznie, ale chyba zatrzymam się w tym miejscu. Jakoś tak zimno mi się zrobiło po tej relacji z CNN.

Na półce z Lolą

3

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt czyta, Abiekta przypadki, muzyka | Opublikowano niedziela, 5 kwietnia 2009

RSS-y odczytane, na maile odpisane, jeszcze dwa obiecane listy i można coś poczytać. Ja dzisiaj miałem o ostatnich nabytkach z Amazonu napisać.

1. Understanding Comics. The Invisible Art. Fantastyczna książka Scotta McClouda o teorii komiksu napisana... komiksem. Coś co każdy pedał musi mieć! (co by komiksy się nauczył czytać)

2. A Comics Studies Reader - jeden z ciekawszych readerów na mojej półce. Nie mam pojęcia kiedy to przeczytam, ale obstawiam ten rok :)

3. Guy Delisle, Albert and the Others - tym razem Delisle bez słów, ale za to z wdziękiem i humorem. Trochę za krótkie, pozostaje niedosyt.

4. Martin Dubermann, Stonewall. Klasyczna opowieść o tym wydarzeniu. Początek nudny, ale szybko się rozkręca. Kongenialny materiał źródłowy.

Abiekt coś z tego chce chyba nawet wydać, ale to póki co odległe plany ;) Tak więc ja udaję się na krzesło obok czytać książeczki... no i się nie udałem... 30 minut rozmowy telefonicznej z A., którego miałem okazję poznać i było mi bardzo miło, do czasu gdy poznałem jego koleżankę płci męskiej... jak ja nie lubię pozerstwa, głupoty wypisanej w wielkich czarnych okularach i na białym paseczku... Ale obiecałem nie oceniać przyjaciół po ich znajomych :)

A niedzielnie i muzycznie oczywiście, że musi być. Niekiedy się zastanawiam, kim jestem... Lolą!

Historyczna konferencja

7

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, Reklamy LGBT, wydarzenia | Opublikowano

Dwa dni konferencji Historia Tęczy organizowanej przez KPH. Męczące dwa dni, bo jednak odzwyczaiłem się od weekendowych konferencji, do tego w pomieszczeniu, w którym uporczywie czuć było zapach kotletów z knajpy znajdującej się piętro niżej, na szczęście towarzystwo doborowe.

Powinienem jakoś dłużej opisać to wydarzenie, ale chyba nie ma to większego sensu. Oprócz kilku naprawdę wartościowych wystąpień (Aga Weseli, Krzysiek Tomasik, Andrzej Selerowicz, a dzisiaj Krzyśka Zabłockiego) to nic wielkiego się nie stało. Pogadanka o historii, a raczej jej braku (lub jak woleli inni "o nieznajomości"). Mnie ciągle temat historii LGBT wydaje się tematem nietrafionym, błędnym w samych założeniach. Bo o ile można tworzyć historię organizacji gejowsko-lesbijskich czy historię polityczną, to już stworzenie historii seksualności osób nieheteroseksualnych to pomysł praktycznie nierealny. Nie lubię narracji historycznych, które tworzą wydzielone grupy - nie można napisać historii kobiet nie pisząc o historii mężczyzn, nie można zdefiniować homoseksualistów przed połową XIX wieku, gdyż ich wtedy - metodologicznie - nie było. Można szukać czegoś w rodzaju pomianowoskich semioforów - przedmiotów/osób, które sugerują homoerotyzm, ale to zawsze będzie wielkim znakiem zapytania. Dlatego też na Innej Historii wolę konkretne wydarzenia, zdjęcia, miejsca, książki, które bezpośrednio odwołują się do homoseksualności.

Dzisiaj ciekawa dyskusja (choć mnie głowa rozbolała okropnie) na temat mitów założycielskich i problemu ciągłości w historii LGBT. Widać było, że wiele osób ma potrzebę stworzenia takiego mitu - akcja Hiacynt, pierwszy protest pod Kolumną Zygmunta czy zakazana Parada. Mity mają to do siebie, że wiele osób je źle definiuje (usłyszałem m.in. definicje, że mit to ważne wydarzenie, która jest mało dokładna), a z drugiejs trony kiedy się okaże, że mit można podważyć (np. w akcji Hiacynt jest wiele haczków) to mit staje się traumą, trzeba dokonać jego abiekcji, a mówiąc po polsku - po prostu robi się kłopot. Co do ciągłości - tu się zgadzam - trza podkreślić to, że geje i lesbijki byli na tych ziemiach przed 89 rokiem i nie są eurosodomą.

Zainteresowanie konferencją niestety nie było zbyt duże, znajomi królika jak zwykle i kilka nowych osób. Niestety w 2 milionowym mieście na darmową konferencje z udziałem "gwiazd" przyszła garstka entuzjastów. Tak już niestety jest z "naszymi" tematami, że nawet "my" się nimi nie interesujemy.

Ale, żeby nie kończyć pesymistycznie to jakiś filmik pokażę :) Ciekawa koncepcja, trochę gorzej z realizacją:

Skrót wiadomości

9

Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano sobota, 4 kwietnia 2009

W dziennikarskim skrócie:

Shirley Tan, imigrantka z Filipin żyjąca w mieście Pacifica uniknęła deportacji. Deportacja oddzieliła by ją od swojej partnerki, z którą żyje od 23 lat i wychowuje dwójkę dzieci. Sądy w Stanach niekiedy potrafią myśleć.

"Papieskie" prezerwatywy świetnie sprzedają się we Francji. Sam by chciał jedną... a my tylko kremówki mamy :(

W Iowa sąd najwyższy zdecydował, że homo-małżeństwa powinny być zalegalizowane. Niedługo wszystkie stany będą tęczowe.

Pamiętacie reklamę Onetu? A zobaczcie reklam Chemistry.com. Coś tu brzydko pachnie.


W Ugandzie dalej nas nie lubią. Nie lubimy Ugandy ;)

Test na popęd seksualny, co byście chcieli na Zajączka - modela, czy majtki?


Ja się waham :)

Bez tytułu a z pianką poproszę!

7

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, humor, wydarzenia | Opublikowano piątek, 3 kwietnia 2009

To nie był dobry dzień dla Abiekta. Nie lubię, gdy dyskusje, w których biorę udział kończą się prywatnymi wycieczkami zamiast skupiać się na konkretach. Wiecie co mnie zawsze w "środowisku" wnerwiało? Podchodzi do Abiekta X i mówi - "Z. jest zły na twój tekst". Z. pretensji nie zgłaszał, ale Iksowi się pożalił. Ile spraw jest załatwianych właśnie w taki sposób to pewnie nie uwierzycie. Powoli uczę się tego, żeby nie reagować na sytuacje emocjonalnie. Niestety jak się wejdzie w to wszystko to trzeba mieć grubą skórę, albo być wariatem. Póki co jestem wariatem, może mi się odmieni ;)

Lewicowi blogerzy dzisiaj pisali na temat rocznicy, którą niektórzy Polacy obchodzili. Mi się bardzo podoba jeden z komentarzy Gejowskiego - "jeden trup to tragedia, milion to polityka"... pamiętam jak po śmierci JP2 nawet trochę się zasmuciłem, no bo to czlowiek, którego imię słyszałem od dzieciństwa, nawet miły i sympatyczny dziadzio... następnego dnia z koleżanką poszliśmy na długi spacer. Było sympatycznie, obgadaliśmy wszystko i wszystkich. Gdy wróciłem do domu okazało się, że cała miejscowość była na "spontanicznej" mszy za papieża-Polaka. I wtedy przestałem w to wszystko wierzyć, uznałem, że śmierć papieża stała się publicznym widowiskiem, w którym uczestnictwo nie jest wyborem, a obowiązkiem, a ja jednak wierzę w demokrację i nie płakałem po papieżu! I nie zapłaczę. Nie chcę oceniać publicznie JP2, historia sama oceni jego rolę w polityce i religii, ale gdy ktoś w knajpie ścisza muzykę, bo właśnie jest TA godzina to zaczynam toczyć pianę z ust. Potrzebujemy symboli, ale czy muszą być one tak tandetne? Czy symbole muszą terroryzować? Dobrze, że ludzie w knajpach na baczność nie stawali z tej okazji.

Jak już jesteśmy w takich obrazoburczych tematach, to miłego oglądania:

Środek tygodnia

5

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt komiksiarzem, Reklamy, wydarzenia | Opublikowano czwartek, 2 kwietnia 2009

KPH opublikowało raport z działalności w ubiegłym roku. Ciekawy dokument, choć chwilami trochę zabawny, bo np. oddziały terenowe KPH informują m.in o takich sprawach jak: "znalezienie nowego miejsca spotkań; prowadzenie regularnych spotkań KPH Śląsk; prowadzenie Konta KPH Śląsk na NK". No i to pisanie, że na MultiKulti wchodziło średnio 120 osób dziennie... to ja za darmo bloga prowadzę i wchodzi kilka razy więcej osób dziennie. Po za tym to kilka ciekawych inicjatyw i informacji. Miłego czytania.

Dwie nowe recenzje FH się ukazały. Na Homikach Marcin Wilk, a w Machinie Bartosz Sztybor. Patroni medialni milczą... chyba trzeba zmienić politykę patronacką.

PIT-a trza wypełnić. Wszem i tak dalej ogłaszam, że mój 1 procent pójdzie do Lambdy Warszawa. I tu nie chodzi tylko o osobiste sympatie, ale i merytoryczny całokształt. Nie dużo to będzie, ale zawsze dołożę swoją cegiełkę :)

Był komentarz w sprawie Nowego Jorku i rozwodów homicznych - żeby takie rozwody mogły mieć miejsce stan musi najpierw uznać, że istnieją małzeństwa (nie związki partnerskie) osób tej samej płci... to trochę skomplikowane, ale bardzo intrygujące. Tutaj więcej.

Ja chcę do Szwecji! Będą homo-małżeństwa! Po prostu raj... zawsze powtarzałem, że jakbym miał być heterykiem to kochałbym się w wielkich murzynkach lub płaskich skandynawkach... a tak wolę lekko brzuchatych sarmatów... caps lock mi wysiadł :(

Aha - o zadziałał caps lock - obecnie trwa era promocji na bilety lotnicze - pamiętajcie - omijajcie Jamajkę!

Przyszły nabytki z Amazona, o których jutro... i chyba będzie kolejna książka od Abiekta - tym razem popularnonaukowa, narracyjna i bez obrazków... cztery strony już przetłumaczone.

Na koniec reklama, która już na wielu blogach skojarzyła się... nie będę mówić jak, sami zobaczcie... trochę to przerażające choć - nie da się ukryć - zabawne skojarzenie... aaa - "Krzy" - czekamy na kontakt!

Koniec z Abiektem!

12

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, humor, Kulturalnie | Opublikowano środa, 1 kwietnia 2009

Opóźniony jestem w niektórych kwestiach. Chadzam do kina. To znaczy, w ostatnim czasie byłem na dwóch filmach. Lektor i Powrót do Brideshead. Nie, nie - to nie są filmy dla mnie. Lektor mnie wnerwił, rozwleczona historyjka dydaktyczna, ładna co prawda, ale ile razy można powtarzać tezy o banalności zła, ile razy można się egzaltować wielką miłością... Powrót to już porażka na całej linii - historia nudna jak flaki z olejem, do tego strasznie stereotypowa - główny bohater poznaje geja, obdarza go uczuciem (albo czymś takim), następnie oczywiście musi poznać Ją, zakochać się i zostać heterykiem. A odrzucona miłośc tapla się w piaskach Maroka, musi się oddzielić od rodziny by osiągnąc swoją nirwanę. Ironizuję, ale film mnie zmasakrował i po wyjściu z Muranowa byłem wściekły na stracony czas.

Ja od kina oczekuję bardzo wiele, ładne obrazki mnie już przestały zachwycać. Za to bardzo mi się podobają historie takie jak Wróżby kumaka czy Parę osób mały czas. Kino kontemplacyjne, dramatyczne, brudne, a nie nieskazitelne obrazki brytyjskich pól... W takich filmach nie zwracam uwagi na brak logiki, bezsensowne wątki poboczne czy nieudolność twórców muzyki. I wyszło na to, że jestem kinowym nacjonalistą ;)

Powinienem na dzisiaj przygotować jakiś dowcip, ale nie mam na niego pomysłu. Nagie zdjęcie w profilu było by raczej wulgarne niż śmieszne, wiec odpada. Samobójstwo relacjonowane na blogu to chyba zbyt trudny temat, więc pozwólcie, że wyłamię się z tradycji i nic śmiesznego nie będzie. Za to na Innej Historii ładne obrazki ;)

Lesbijski skandal w szkole Opry. Ostre te jej dziewczynki. [źródło]

W stanie Nowy Jork nie ma homo-małżeństw, ale są homo-rozwody. Ciekawa lektura tutaj.

Za nami Dzień Osób Trans... w Polsce jak zwykle cisza. W życiu poznałem ledwie kilka osób transpłciowych, fantastyczni ludzie, choć jak patrzy się na bardzo męsko wyglądającą i mówiącą kobietę to czasem trudno opanować język i nie mówić w formie męskiej. Szkoda, że takich doświadczeń inności miałem ledwie kilka.

Widziałem jeden film o Harry'm - miałem chyba z 14 lat i zakochana koleżanka - płci żeńskiej, co by uściślić - mnie wyciągnęła w ramach ferii zimowych... okropieństwo (i koleżanka i film). Dzisiaj trza traumę na nowo przeżyć, tym razem w wersji homo ;)



A jednak będzie dowcip na Abiekcie... ogłoszenie z Gejowa:

Cześć! Dziś około 17.00 spotkaliśmy się w Fantomie, potem poszliśmy do kabiny... Ja miałem białą bluzę, lekki zarost na twarzy... Jeśli czytasz to i masz ochotę się jeszcze spotkać, to napisz. Nie miałem odwagi porozmawiać dłużej.
Pozdrawiam ;)


Nie miał odwagi pogadać, ale do kabiny polazł... ach och ech... jaka wstydliwa koleżanka... usta miała zajęte to i odezwać się bała... i słusznie :D