ŚwiadekŚwiadekNa szali mamy - ustawę o związkach partnerskich. Przejdzie - jeśli adopcji nie będzie. Nie przejdzie - jeśli adopcja będzie. Co teraz?

Czytaj dalej

PodsumowaniaPodsumowania roku 2011Od 25 grudnia podsumowujemy roczek. Co było ważne? Co było mało ważne, ale jeszcze o sobie przypomni? Gdzie byliśmy, co robiliśmy i dlaczego wciąż nie ma ustawy? Czy był to przełomowy rok? A może to tylko pobożne życzenie?

Czytaj dalej

StołekStołek 2011Nie ma co ukrywać - autor bloga został nominowany do Stołka Roku, w plebiscycie "Gazety Stołecznej". I zachęca do głosowania.

Czytaj dalej

DFTęczowo na fejsie - rankingNie masz fejsa - nie istniejesz. Bez fejsowej strony twoja inicjatywa raczej nie zdobędzie popularności, stąd ranking stron LGBTq, które mają więcej niż 500 fanów na fejsie i kilka wniosków.

Czytaj dalej

Rss

Leniwe poniedziałkowe

3

Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano poniedziałek, 30 marca 2009

Jak już pisałem, z okazji powstania Innej Historii jestem rzadziej na blogasku :)

Teraz na szybko newsy:

  • Palin - gubernatorka Alaski - nominowała na stanowisko prokuratora generalnego jakiegoś homofoba. Wszystkie blogi lgbt w USA pieją z obrzydzenia.

  • Przyznano porno-Oscary. Nagrody GayVN, wygrał pornol pod ciekawym tytułem. Recenzji nie będzie ;)

  • Homiki mi dzisiaj przypomniały o ciekawej akcji na Youtubie. Jeden z filmików na zakończenie będzie ;)



A teraz obiecany filmik:

Konkurs!

23

Autor: Wojciech Szot | Tematy: humor | Opublikowano sobota, 28 marca 2009

Ogłaszam konkurs - odpowiedzi w komentarzach proszę zamieszczać, wygrywa pierwszy poprawny ;)

Pytanie - do jakiego zabytkowego miasta trafił Abiekt wraz z MP?

Nagroda - stawiamy! [piwo]





UPDATE: Konkurs wygrywa czytelnik o pseudo "Krzy", zapraszam do kontaktu mailowego, mail w profilu autora. Masz na to tydzień, następnie na piwo będę zapraszać w kolejności poprawnych odpowiedzi.

Kochani, Abiektowa z P. pojechali swego czasu do outletu co by na adiki zerknąć. Gdy tylko cioty wyszły z samochodu oniemiały. Przed nami znajdował się największy koszmar architektoniczny, jaki dało się wymyślić. Tutaj więcej na ten temat. Za głosy dziękuję, rozrzut od Jeleniej Góry po Słupsk fantastyczny.

Newsy z tygodnia :)

4

Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano

  • Homiki donoszą, że 1 na 6 psychologów w UK chce leczyć z homiczności. Mimo optymizmu redaktorów podejrzewam, że w Polandii jest jeszcze gorzej. Chociaż na uczelniach już chyba nigdzie nie uczą, że sodomia to choroba, więc przynajmniej nowe pokolenie wyrośnie oświecone :)
  • Japonia powoli dojrzewa do związków partnerskich. Chcą zezwolić na związki homiczne z osobami z krajów, w których takie związki są legalne. Fajnie, choć po lekturze kilku książek i obejrzeniu kilku filmów mam wrażenie, że akurat Japończycy nie należą do nacji, które na taki krok by się decydowali. Różnice międzykulturowe i takie tam robią swoje.
  • Ciekawy artykuł na Pinknews... też mam czasem wrażenie, że homiki mają przesadną skłonność do zwracania uwagi na swoje ciało. Wystarczy zobaczyć tych wszystkich jednodniowych maczo w klubach, którzy wyglądają czasem aż zabawnie w łańcuchach, dresach i innych fetyszach.
  • Amerykanie ujawnili zarobki liderów LGBT. Cyferki robią wrażenie. Całość tutaj.
  • Biguś dzięki za filmik, którym dzisiaj zakończymy :)

Portia ironicznie

2

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Reklamy LGBT | Opublikowano piątek, 27 marca 2009

Manipulacja dyskursem

12

Autor: Wojciech Szot | Tematy: prasa | Opublikowano czwartek, 26 marca 2009

Cała burza wokół Cejrowskiego budzi moje podejrzenia nie wobec jego samego, bo to jednostka zidiociała już dawno temu, ale wobec Dziennika. Nie wystarczyło im opublikować co o nas sądzi Klozetowy Ludzek, to dołożyli jeszcze Kurwina-Mikkego. Już dawno nie mieliśmy tak homofobicznych treści w gazecie i to w zasadzie bez komentarza, bo za taki ciężko uznać wypowiedź Tomka Szypuły. Takie manipulowanie tekstem to moim zdaniem przykład uprawiania homofobicznego dyskursu prasowego. Jakby proporcje były 1-1 to bym się nie czepiał, ale proporcja wynosi 2-1, a nie można było o zdanie zapytać kogoś o poglądach centrowych? Zasada równego traktowania opinii jednej i drugiej strony została w Dzienniku złamana i to mnie bardziej boli niż teksty Cejrowskiego czy Kurwina.

To, że KUL nie czuje się odpowiedzialny za treści głoszone w jego murach to mnie akurat nie dziwi - jak Nowak objeżdżał uniwerki ze swoimi debilizmami to też nikt się nie poczuwał do odpowiedzialności.

Jestem ciekaw jaka będzie reakcja zarówno RPO jak i innych osób na Cejrowskiego. Czy znowu wszystko się rozejdzie po kościach tak jak z księdzem Trytkiem, którego KPH miała po sądach ciągać a chyba jednak z tego zrezygnowała. A w ogóle są jakieś szanse na to by udać się do sądu i powiedzieć: "Cejrowski mnie znieważył"? Bo jak są, to może znajdzie się grupka chętnych?

Inna Historia - Rocznik 1992 tworzy historię

6

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Historia LGBTq | Opublikowano

Cykl historyczny zaczynamy przewrotnie od wydarzenia sprzed kilku dni. W Vermont od kilku dni trwa public hearing w sprawie przyznania homikom prawa do małżeństw (związki partnerskie już tam są). I tak się zastanawiam, czy to co tutaj wkleję będzie elementem historii LGBTq czy nie? Może takich przekazów już jest więcej niż kiedyś, ale 17 letni chłopak mówiący z przekonaniem i pasją o homo-małżeństwach to sytuacja, która tworzy historię - pokazuje co to znaczy pride. Przed Państwem James Neiley:


James Nilson to świetny przykład na to, jak te 40 lat zmieniło świat. W polskiej przestrzeni publicznej też widzimy co raz więcej młodych osób homoseksualnych, które nie boją się mówić do kamer, robić fajne rzeczy, walczyć o normalność. Zmienianie rzeczywistości zajmuje wiele lat, ale jak widać - to ma sens!

Matro-patronat nad cyklem objął portal:


ps. już niedługo teksty z cyklu Inna Historia ukazywać będą się jedynie na osobnej stronie. Zapraszam!

Man, I feel like a(n)... abiekt?

3

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, muzyka, wydarzenia | Opublikowano środa, 25 marca 2009

Nic ciekawego na świecie - u nas kilka konferencji i festiwali. Myślałem, żeby pojechać do Poznania na wykłady w czwartek, ale chyba już nie ten entuzjazm co kiedyś. Na jeden dzień wpadnę tylko do Krakowa na Kulturę dla Tolerancji. Prowadzi Piotr Oczko, goście też ciekawi, więc trzeba zobaczyć. Marsz Krakowski dopiero w maju, więc na festiwal z Wawy raczej nikt się nie wybiera. Nie da się ukryć, że tegoroczna edycja to takie święto inteligenta, a o rozrywce trochę zapomniano.

Papieska "pielgrzymka" (pielgrzymki to na pieszo a nie samolotami się kiedyś uprawiało) wkurwia już chyba nie tylko zatwardziałych ateistów:


Ten news
mnie rozwalił na łopatki i na chwilę pozostawił z uniesionymi w górę... sami się domyślcie :D

Dzisiaj sprawa KPH vc Gaylife... kurde nie chce mi się tam iść, ale zapraszają, to chyba trzeba?

------

Wychodzę z miłej knajpki, czekając na tramwaj patrzę się na przejeżdżające samochody zatopione w śnieżnej mgławicy a tu nagle pod moimi oczkami na światłach zatrzymuje się M. Nie ma jak to przyjaciel w dobrym momencie. Okoliczności się czasem zbiegają w niesamowite układy. A może po prostu ja blachara jestem?

Nie mam pojęcia co na koniec... przeważnie jest jakieś homo-video, ale tym razem chyba jednak... Man I feel like a Woman!



PS. Drodzy moi Czytelnicy, Abiekt szuka ludzi, to znaczy Abiekt zawsze szukał ludzi, ale tym razem jest to prośba poważniejsza - szukam gejów i lesbijek, którzy w PRL-u brali aktywny udział w życiu "środowiska". Niestety prośba dotyczy tylko mieszkańców Warszawy. Pomożecie :>

3 miesiące i 3 dni - pride is power and power is pride

0

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Historia LGBTq | Opublikowano wtorek, 24 marca 2009

Na blogu zaczynamy dzisiaj świętować! Przez najbliższe trzy miesiące i trzy dni uruchamiam nowy dział - HISTORIA. W nocy z 27 na 28 czerwca 1969 roku wybuchły zamieszki pod Stonewall Inn. Jak zmieniła się nasza historia przez 40 lat? Jak wyglądała historia emancypacji w Stanach Zjednoczonych, Europie... Co mówią nam takie slogany jak Mattachine, Miss Liberty, Leopold i Loeb, Daughters of Bilitis, Doonesbury? Abiekt rzadziej aktualizowany, ale chyba ciekawiej. Zaczynamy od teraz czymś w rodzaju manifestu, skandowania haseł, przypominania i nauki:

Wycieczki osobiste

0

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt walczy słowem | Opublikowano poniedziałek, 23 marca 2009

My - ciotki-działaczki, ciotki-reformatorki, akcjonistki i reakcjonistki, paradówki, manifestantki oraz organizatorki bardzo nie lubimy... całość na IS. Zapraszam.

Ellen rocks!

8

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt komiksiarzem, humor, muzyka | Opublikowano niedziela, 22 marca 2009


Nie mogłem się postrzymać przed wrzuceniem tego!

ps. a FH wydarzeniem tygodnia w TVP Kultura... uch dzieje się ;)

Topienie Marzana

4

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, Reklamy, wydarzenia | Opublikowano

"Młodzież" z KPH i Lambdy zrobiła wczoraj imprezę w Parku Świętokrzyskim, w czasie której topiła patriarchalnego i homofobicznego Marzana. Fajnie, że ludzie w moim wieku i niewiele młodsi uczą się występować publicznie. Póki co nie ma strachu - oglądali ich fotoreporterzy i garstka widzów, z których większość znała uczestników :)

Krótka fotorelacja poniżej:






Inicjatywa wesoła, Abiekt z T. robili za jedyną parę na hepeningu, co by nie było, że pedały to tylko single :)

Sobota to był długi dzień, jak to zwykle u mnie bywa. Po hepeningu odwiedziny na feministycznej konferencji w Krytyce... ciekawie ciekawie, zwłaszcza w kuluarach, gdzie w końcu poznałem duchowego ojca mojego pseudo blogowego ;), bo matką jest oczywiście Kristeva.

Ciekawe komentarze na Homikach, a moi Drodzy Czytacze jakoś chyba się przyzwyczaili do mojego zdania nt Parady i homicznej walki.

Na zakończenie ładna pupa... tfu tfu - reklama :)

Po prostu - kurwa mać!

6

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt walczy słowem | Opublikowano sobota, 21 marca 2009

Obserwowałem ludzi na Manifie i mam wrażenie, że Parada jednak w Manifie nie szła - a i szkoda, bo może by się kilka osób nauczyło jak się robi pochody - polityczne, z celami, z przesłaniem, celebrytami, muzyką i wszystkim tym co na dobrym marszu powinno być. Parada w przeciwieństwie do Manify nie jest w ogóle polityczna, dla zewnętrznego obserwatora jej jedynym celem jest dobra zabawa uczestników i wielka-zbiorowa pokazówa. No i w Paradzie Manifa jednak idzie, bo to właśnie manifowa społeczność ma świadomość polityczną, a nie Paradowa. Le Bona "Psychologia tłumu" to obecnie przeżytek, ale pisze on tam coś takiego: Idee, aby mogły stać się własnością tłumu, powinny otrzymać jak najprostszą formę, dzięki temu uproszczeniu ulegają one gruntownym przekształceniom. No właśnie - idee Manify było jasne, proste i przedstawione, a kto wie jakie są idee Parady? Kto je słyszał w mediach? Nie mówię o nas, bo my wiemy jakie postulaty mamy, ale chodzi przecież o przekonanie nieprzekonanych, na przygarnięcie zbłąkanych duszyczek, że tak homiletyką pojadę. Backlash, w którym się znaleźliśmy może odbić się właśnie na Paradzie - zostały trzy miesiące do wydarzenia (13 czerwiec), a spotkanie inicjatywne odbyło się jedno, Fundacja szuka wolontariuszy w desperackim stylu (na Homikach ogłoszenie o wolontariacie zostało zmienione przez redakcję, co by było bardziej adekwatne). A gdyby tak zrobić paradę polityczną, bez wozów, tańców, śpiewów? Nie licytujmy się cyframi, pobijaniem rekordów frekwencyjnych. I nie nazywajmy tego wydarzenia Paradą Równości – jakiej równości moi drodzy? To nie jest parada, parady urządza się z okazji zwycięstw, rocznic i doniosłych – radosnych – wydarzeń. To jest marsz, marsz wykluczonych, nierównych, i tych, których ta nierówność boli. Powiedzmy wprost – to jest Marsz Innych, a nie Parada Równości. Dość mam tej strategii kamuflażu, udawania, szukania wspólnej tożsamości z heteroseksualnym społeczeństwem, której nigdy nie odnajdziemy. To ma być wydarzenie wywrotowe, queerowe, a nie podporządkowane heteronormatywnemu dyskursowi. Pamiętacie jak na pierwszych paradach ludzie szli w maskach, co by ich nikt nie sfotografował i nie wyoutował w prasie? I to jest myśl – wyjdźmy w maskach (nawet gazowych), wyjdźmy wściekli i źli, nie uprawiajmy polityki miłości w odpowiedzi na politykę pogardy i niezrozumienia, która nas otacza. Przestańmy się oszukiwać. Niech przyjdzie na paradę tłum zideologizowany, a nie żądna rozrywki i fajerwerków zbieranina. Może być nas znowu 100 osób, ale będziemy mieli konkretne postulaty - bo te tańce na platformach to fajne są, ale w Amsterdamie, a u nas chodzi o postulaty, za przeproszeniem - my walczymy o godne życie, a nie o możliwość tańca na ulicach. I nie odczytujcie tego jako propozycji zakazu dragów, przegiętości i różowości, ale niech przyjdą wściekłe dragi, wkurwione cioty, a nie... Toro na ulicach. Uczmy się od sióstr!

Pełna wersja tekstu na Homiki.pl. Zapraszam do komentowania zarówno na blogu jak i na portalu. Bardzo jestem ciekaw co sądzicie o tej propozycji.

P.S Jakoś tekst na InnejStronie się nie ukazał, ale nie ma jak to kochane Homiki.

No i jest konkurs na Gejowie. Serdecznie zapraszam ;)

Na szybko spisane ;)

4

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt komiksiarzem | Opublikowano czwartek, 19 marca 2009

Drugi czeski film niestety został zablokowany przed wklejaniem na blogi, dlatego zapraszam tutaj.

Abiekt polazł na WSK, gadał o pedałach, komiksach i teoriach różnych... w tym czasie pan Pstrągowski go nagrywał - jakbym wiedział to bym mniej klął ;) Na szczęście autoryzację zrobiłem, pikantne szczegóły usunąłem i tak oto kolejny mój występ publiczny już jest do przeczytania.

O FH dzisiaj w Przekroju można przeczytać, recenzja milusia, więc nakład wykupujcie ;) (nie, nie Przekroju - FH!)

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że oprócz stron patronujących i zaprzyjaźnionych Homików o Fun Home nie wspominają ani słowem inne portale homiczne (ok, będzie na Gejowie jeszcze recka i niespodzianka). Chyba od czasu skrytykowania spotkania w Fantomie Abiekt nie jest zbyt lubiany i choćby największe działo wydał to już się o nim słowem nie wspomni :) To zabawne, że więcej o tym jest na wp czy w TokFm niż na takich polgejach czy innych ;) Może to też jednak symbol tego, że już wychodzimy z getta?

No to tyle dobrego na dzisiaj, jutro na InnejStronie Abiekt znowu się będzie lansować :) Do poczytania!

Já sem gay, sem teplej!

6

Autor: Wojciech Szot | Tematy: humor, muzyka, Obcy w Internecie | Opublikowano

Zakochałem się w tym...



Podívej teplá žížala
pes i rostlina
vždyť fotosyntéza
by bez nás nebyla
venku samci motýlí
tulipány pylují


Wersja angielska tutaj.

Muszę to na komórkę ustawić jako dźwięk budzika.

ps. A to jest po prostu genialne ;)

Zmiany, redefinicje, queer?

5

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, TV | Opublikowano środa, 18 marca 2009

Częściowo uporałem się z linkami po prawej stronie, bo trzeba było zrobić lustrację i wyszło, że niektórzy nie piszą już od kilku miesięcy. Niestety członkowie rodziny blogowej też przestali pisać. Mi się jeszcze chce, ale też zobaczymy jak długo. Ale są też nowości, w tym jedna bardzo obiecująca.

Redefinicja słowa "małżeństwo" to problem nie tylko społeczny, ale i... słownikowy. Świetne wideo, choć homofobiczne, bo autorowi akurat redefinicja się nie za bardzo podoba:


Czy ja zawsze muszę głupio wyjść na zdjęciach? Przynajmniej łatwo można rozpoznać kto z tej pary jest homo ;)

Na koniec filmik (Y dzięki!):



Takich par nam brakuje! Chciałbym, żeby np. Raczek kiedyś przeprowadził wywiad ze Szczygielskim witając go słowami "powitajcie mojego męża"... to by była rewolucja...

Ja oprócz doła w ostatnim czasie się radykalizuję... już się nie mogę doczekać tekstu, który wysłałem na Homiki, ale dopiero 21 pójdzie. Szykujcie się ;)

PS. Takie formy kampanii społecznych wyjątkowo mi się nie podobają, może i temat ważny, ale wart mądrzejszego podejścia. Oby to zostało zrobione w wolontariacie, bo na miejscu fundacji nie zapłaciłbym za to grosza.

Nie czytajcie ostatniego punktu

7

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, wydarzenia | Opublikowano

  • W Danii przyjęto ustawę o adopcji dzieci przez homiki. 20 lat Duńczycy na nią czekali od wprowadzenia ustawy o związkach partnerskich. Homoadopcje co raz bliżej naszych granic :)
  • Drodzy katolicy, ja nie ma do was nic, ale błagam, niech ten człowiek przestanie was reprezentować:
To jest tragedia, której nie można przezwyciężyć tylko pieniędzmi, nie można pokonać dystrybucją prezerwatyw, które wręcz zwiększają problemy
B16
  • Zmarł jedyny jawny gej, którego wybrano w demokratycznych wyborach na urzędy brazylijskie. Pierwsze słyszę, ale oczywiście głowę w milczeniu schyliłem. [źródło]. No i widzicie - w Brazylii oni już umierają, a u nas obawiam się, że jeszcze nie zostali spłodzeni.
  • Czy ktoś rozumie o co chodzi z Brendanem i Tomasem zaproszonymi do Polski przez kancelarię prezia-kaczuszki? Bo ja przestałem chwytać sens.
  • Co by nie przynudzać reszta newsów w jeszcze większym skrócie - epidemia HIV w Dyskrycie Kolumbii (to tam gdzie Waszyngton) a do tego bardzo dobry tekst na Homikach o coming-oucie. Polecam.
  • A Abiekt dzisiaj w stanie kiepskim jest ogólnie. Taka sinusoida emocjonalna w przeciągu kilku godzin źle na mnie wpływa. Najpierw jak zwykle inspirujący S., potem spadek w dół, nastepnie fantastyczna zabawa w Lodi z R., J. i jego kompanem, a na koniec... Jednak spać idę z nadzieją na lepszy humor, ale to niestety nie zasługa tego co powinien. [och, jaki ja prywatny jestem].

Zatrzymany w locie

4

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki | Opublikowano wtorek, 17 marca 2009

Ale ten czas biegnie, dzisiaj był bieg przez płotki z jedną przesympatyczną przystanią na Żoliborzu. Jak ktoś z czytelników był na ulicy Kolejowej i padał właśnie deszcz to wie o czym mówię :)

Pewnie w nocy coś naskrobię, bo zaraz w kolejne wojaże się udaję, a teraz tylko chciałem powiedzieć, że w najśmielszych marzeniach nie myślałem, że moja uwaga o wymarzonym prezencie imieninowym zostanie potraktowana na serio. Czerwienie się i dziękuję...

W ogóle to wam się zwierzę, a co - zwierze jestem przecież homoseksualne, narwane i szalone jak mawiają niektórzy. Dostałem już kilka maili z podziękowaniami za Fun Home. Ja się kurwa prawie rozklejam jak je czytam. Może nie wiecie, ale Abiekt jest strasznie skromny i wstydliwy... ale zaczynacie mnie z tego leczyć :)

No to ja lecę dalej promować homoseksualizm, a wszystkim życzę miłego wieczoru.

ps. a miło pisze o Abiekcie Wirtualna Polska, żałujcie, że nie przyszliście :)

Wieści i newsy

9

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, Reklamy LGBT, wydarzenia | Opublikowano

Dzieje się. W polskiej prasie słowa gej i lesbijka padły kilka razy. Lesbijki gwałcone w RPA były na drugiej stronie Wyborczej. Przykra historia, ale z tego co kojarzę, to w wielu krajach gwałty są na porządku dziennym, coś o tym pisała Ensler w Monologach waginy (zwłaszcza w filmie dużo o tym było). W Czarnej Księdze Kobiet lesbijki zostały niestety pominięte, ale i tam o gwałtach można się naczytać. Coś jeszcze dzisiaj o gejach czytałem, ale zapomniałem - chyba nie było to aż tak ważne.

Marketing & More to chyba najbardziej gejowski miesięcznik - w nowym numerze wyniki sondy internetowej z Gejowa. Głosowaliśmy na PO i SDPL, lubimy Senyszyn, homofobami uznajemy Kaczyńskich, Wojtuś-komuniaświęta-Olejniczak najprzystojniejszym politykiem. Próba jest malutka i w ogóle statystyczne jaja są to niż poważny sondaż, więc się nie przejmuję. Za trzy miesiące wybory do PE - na ilu można zagłosować? Bo ja chcę na Hubner, ale na Rosatiego też bym sobie zagłosował, byle tylko Wojtuś-komunia-Olejniczak nie wyjechał z kraju.

Jako pedał i wydawca mam już kolejne plany wydawnicze. Nawet trzy jak się okazuje. Jak się uda to już na przełomie maja i czerwca. Tym razem Abiekt wystąpi jako współautor. Jak to dzisiaj stwierdził R. - ty nigdy nie masz dosyć? Jeszcze nie.

Napaliłem się na jedną książkę, ale cena mnie przeraziła i jednak sobie nie kupię :) Przypominam fanom, że moje imieniny się zbliżają ;)

W Izraelu jeden pan dostał "tacierzyńskie" z okazji urodzin jego syna. Nie ma w tym nic szczególnego o ile się nie wie, że matka jest zastępcza i pochodzi z Indii, a tatuś jest gejem. [źródło] Lisicki chyba spać dzisiaj nie będzie mógł ;)

Anglikańskiemu biskupowi wydaje się, że prawo stanowić powinien on - uważa, że osoby, które uczestniczą w "homicznych ślubach" powinny być wsadzane do więzienia. Glemp chociaż tego nie gadał ;)

W mieście Meksyk gej kandydatem na burmistrza! Najlepsze w tym newsie jest to, że Pan ma coś fajnego w tych swoich oczętach:


Abiekt oczekując na T., który gotować się uczył, wyskoczył na chwilkę do Rasko co by dragi obejrzeć. Łoj matulo ale żenada! Tego się wytrzymać na trzeźwo nie da! Ratunku... dobrze, że T. szybko przyjechał i o kaczce po pekińsku gadać zaczął.

Na zakończenie normalność. Normalnością nazywam beznadziejną reklamę z motywem gejowskim... może w końcu ktoś zacznie reklamować proszki do prania z udziałem homików? Bo mi się skończył i nie mam zielonego pojęcia co kupić...

Jazzująco mi

7

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki | Opublikowano niedziela, 15 marca 2009

Szalona sobota - spotkanie z genderowcami na UW, spotkanie z komiksiarzami na WSK, spotkanie z R. w Między Nami, spotkanie ze średnim filmem w kinie... dzień niespokojny i szalony, zakończony równie szaloną rozmową z M. i jego chłopcem (chłopiec mnie chyba nie polubił pff).

Gendery bardzo miło wspominam, Jackowi dziękuję za zaproszenie! WSK już trochę gorzej - niestety debaty wokół czegokolwiek związanego z homoseksualizmem po paru chwilach schodzą na "seksualność", "prywatne vs publiczne" i tak dalej. Abiekt osamotniony (Timof się ulotnił zgrabnie) musiał odpowiadać na dziwne pytania i wiecie co? Chyba nawet dobrze mi poszło. Zaczynam się w tym dyskursie jakoś odnajdywać, kiedyś nie potrafiłem głosu zabrać, a teraz już jest lepiej. Choć trzeba czasem się hamować, bo ja to lubię walnąć z grubej rury czasem. Problem jest jeszcze w tym, że ja po każdej takiej rozmowie muszę się kilka godzin uspokajać i do pionu doprowadzać. Ale wszyscy mi powtarzają, że to tylko kwestia wprawy i za jakiś czas nie będę się już tak przejmował wszystkim dookoła. Z młodego gniewnego pozostanie stary wkurwiony.

A dzisiaj klimat jazzujący, melancholijny, powolny, niedzielny, jak u Rebekki:

Znowu o barbarzyńcach

9

Autor: Wojciech Szot | Tematy: prasa | Opublikowano sobota, 14 marca 2009

Poranna prasówka w moim wydaniu nie obejmuje Rzepy, ale tym razem się zmusiłem. We wstępniaku do Plus Minus Paweł Lisicki pisze o parze gejów z Hiszpanii, którzy postanowili znaleźć zastępczą matkę, której zapłacą za to, że urodzi im dziecko. O ile ten fakt może być ciężko strawny nawet dla mnie, to teorie pana redaktora są rynsztokowe:
W każdym razie na świecie pojawili się nowi ludzie. Dwie całkiem niewinne istoty stały się zakładnikami ideologicznego szaleństwa. Stały się środkiem do osobliwego celu, jakim jest zwycięstwo współczesnej jednostki nad naturą. Nie wiem, czy istnieje gorszy rodzaj barbarzyństwa.
Tym ideologiczny szaleństwem jest chęć posiadania dzieci - Lisicki pisze, że przecież mogli adoptować dzieciaka. Ale łatwo jest dokonywać wybory za innych, zwłaszcza jak traktuje się ich z pozycji wszechwiedzącego redaktora. A co to jest barbarzyństwo? Obrazek numer jeden czy dwa?




S. danke schoen za zmącenie mi poranka ;)

"Fun Home" a psychologia?

5

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt komiksiarzem, Abiekta przypadki | Opublikowano

To prawda, że jestem miłośnikiem TokFm - jest to jedyne radio, którego słuchamy w samochodzie. Poza samochodem radia nie słuchamy :) Wczoraj miałem niesamowitą przyjemność rozmawiać na temat Fun Home i odkrywania tożsamości seksualnej z Hanną Zielińską i Aleksandrą Jodko w wieczornej audycji "Więzi". Zapraszam do odsłuchania.



przypominam, że dzisiaj o 16 w Palladium w ramach WSK można zadać mi i Timofowi każde - nawet intymne - pytanie. To będzie zwariowany weekend, i choć zaczyna się on za 5 godzin to nie mogę się doczekać ;)

Ja bym się obraził

8

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, Obcy w Internecie, TV, wydarzenia | Opublikowano piątek, 13 marca 2009

Na naszym podwórku ukazał się tekst na Gaylife, który jednak zacytuję (ale jak obiecałem K. nie ma linków)
Jak zwykle w Polsce w sferze zdrowia stosuje swoisty szantaż moralny : to kwestia zdrowia więc trzeba robić kampanie społeczne za darmo. Taka sama taktykę stosuje Lambda warszawa czy KPH: wola wydać kilka ulotek więcej niż przeprowadzić kampanię społeczna na portalach gejowskich, która trafiłaby do dziesiątek tysięcy gejów. Rozmawialiśmy z nimi. Są naszym zdaniem wredni i perfidni, gdyż robią to całkiem świadomie! Wiedzą o większym zasięgu i większej skuteczności kampanii w mediach gejowskich od rozdawania ulotek w seksklubach. Skoro jednak takich kampanii nie przeprowadzają, to wniosek jest prosty: wolą, aby chorobami zakaziło się więcej gejów, aby tylko nie przeprowadzić kampanii społecznej na portalach.
Ja bym po takim tekście poszedł jednak do sądu za zniesławienie. Oczywiście, że Adler chce znowu tutaj przeforsować swoją tezę o finansowaniu jego portalu przez media homiczne i o szkodliwości organizacji. Żenada.

  • Zostawmy jednak to bagienko - w Stanach kolejny gejowski uczestnik Idola. Ciotki się podniecają, że może w końcu wygra jakaś ciota. Bo chłopiec co prawda wygląda - moim zdaniem - niezbyt urodziwie, to głosik nawet ma.
  • Moskiewscy organizatorzy marszu LGBT domagają się od władz miasta 11 tysięcy euro odszkodowania za każdy zakazany marsz. A, że zgłosili ich 155 to daje prawie 2 miliony euro. Mer Moskwy chyba ze śmiechu spadł z fotela :( [źródło]
  • A ja dzisiaj się dowiedziałem, że John Ashbery jest gejem. Już wiem, czemu zawsze dobrze mi się go czytało. Gejdar jednak nadal działa.
  • Dzisiaj o 23.00 w TokFm w audycji Więzi czeka na Was niespodzianka ;)

A na koniec życie geja w Chinach:

Komiksiara czy cipa-barowa?

1

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt komiksiarzem, Abiekta przypadki | Opublikowano

Kolejny dzień sponsorowany przez trase W-Z - wkurw i złość. Dobrze, że jest miłe miejsce na Wilczej, gdzie spokojnie można oddać się kontemplacji drinka i niezobowiązującym rozmowom z ciotami. Chyba jednak jestem cipą barową ;)

Dobrze, że wokół Abiekta jest ostatnio coraz więcej osób, które zdaje się, że go lubią. Miło było dzisiaj usłyszeć po raz pierwszy H., wymienić kolejne sms-y z A., zadzwonić do J, wysłać maila do R... i pomyśleć, że to wszystko dzięki blogowi. Ha - siła w nas, blogerkach tkwi jednak!

Jak już prywatę zapodaję na piątek, to zaproszenie mam... wjazd jest darmowy:
Serdecznie zapraszam na spotkanie z wydawcami i tłumaczami książki Fun Home. Tragikomiks rodzinny, które odbędzie się w ramach Warszawskich Spotkań Komiksowych już w najbliższą sobotę, 14 marca o godzinie 16.00. Miejsce spotkania - Palladium, ulica Złota 9. W tym roku wstęp na WSK jest bezpłatny, więc tym bardziej zachęcam do odwiedzin. Tłumacza będzie można też dorwać podczas całej dwudniowej imprezy, bo gdzieś tam będzie się pewnie przewijał :)
Z ważnych dla mnie newsów - ukazała się druga [UPDATE] recenzja FH (od dziś taki skrót na moje ukochane dziecko będzie stosowany), a autorem jest Jerzy Szyłak.

A na koniec dalej komiksowo - Alison zdradza tajemnice Fun Home. Fantastyczne wideo (czytajcie - mi się podoba)

Kaczorki dwa

6

Autor: Wojciech Szot | Tematy: humor, wydarzenia | Opublikowano czwartek, 12 marca 2009

Giertych (starszy) miał rację, jesteśmy zagrożeniem dla cywilizacji... kaczorów.
Kaczki krzywonosy znikną z Wysp Brytyjskich: jedyne samce tego gatunku wybrały związek homoseksualny, pozostawiając osamotnioną samicę. Ostatnia samiczka krzywonosa w Anglii, Cherry, najprawdopodobniej nie doczeka się potomstwa, bo jej dwaj potencjalni towarzysze nie widzą świata poza sobą nawzajem. (...) "Są nierozłączni i wszędzie chodzą razem. Przywołują się nawzajem, tak jak samce przywołujące samice, z którymi chcą się parzyć" - mówi Paul Stevens, szef rezerwatu na mokradłach Arundel. "Zwiedzający są zachwyceni, choć często nie mają pojęcia, że to dwa samce" - mówi.
[źródło]

Jak się okazuje, nie tylko polski kaczor jest pedałem.

Jezus jest wszędzie i inni

8

Autor: Wojciech Szot | Tematy: humor, wydarzenia | Opublikowano środa, 11 marca 2009

Pierwsza usankcjonowana przez sąd homiczna adopcja w Izraelu. Uzi Even i Amit Kama, którzy wzięli ślub w Kanadzie w 2004 roku są pierwszą parą gejowską, której się to udało (lesbijki były pierwsze).

Uzi Even to w Izraelu bardzo znana postać, pierwszy jawny gej w Knesecie, działacz gejowski, a także profesor chemii na uniwersytecie w Tel Aviv. Oj ja bym jednego polskiego profesorka chętnie wyoutował... ale on chyba by na zawał padł jakby swoje nazwisko zobaczył na łamach Faktu. A już o doktorach i docentach to już lepiej nie mówić.

Podoba mi się ta koszulka:


Na koniec przezabawny film - Jezus jest wszędzie. Enjoy!

O pisaniu siebie

4

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki | Opublikowano wtorek, 10 marca 2009

Abiekt jest eksperymentem, jaki jest cel – możecie mieć pewne podejrzenia, a nawet gotowe odpowiedzi, ale ja naprawdę nie wiem po co piszę… może po to, by nie skończyły się tafle szkła, które chce przekraczać, a dzięki pisaniu odnajduję kolejne. Brzdęk?

Całość tutaj.

ps. na Alei Komiksu zdjęcia z premiery. UFA wygląda hardkorowo na zdjęciach, a ja zapewniam, że to przemiłe i bardzo przytulne miejsce.

Misz-masz

15

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt komiksiarzem, Abiekta przypadki, Feministycznie, muzyka, queer world, wydarzenia | Opublikowano

Nie mam czasu dla bloga, po prostu wysiadam powoli fizycznie. Mam nadzieję, że przez ten tydzien się trochę zregeneruję i uzupełnię newsy i informacje, a tych już się nazbierało bardzo dużo, więc bądźcie dobrej myśli - Abiekt podoła. Bo trza być ostrym jak brzytwa i nie ma to tamto, jak mawiał bohater popkultury.

Dziękuję wszystkim, którzy przyszli na premierę, nie było nas wiele, ale sala pustkami nie świeciła. Bardzo dziękuję też Adze Weseli i całej UFIE za wsparcie i zorganizowanie całej akcji, nie będzie to nasza ostatnia współpraca :)

Zaraz po prezentacji nt komiksu miły pan dziennikarz nie pozwolił Abiektowi pójść na papierosa i natychmiast chciał go nakręcić... koszmar z tego wyszedł, ale ponieważ ten blog to i tak ekshibicjonizm na potęgę, to poniżej video:


No nie jest to najpiękniejszy film z moim udziałem. Moje prywatne filmy erotyczne z pewnością by was bardziej zainteresowały (jestem bohaterem aż dwóch niskobudżetowych produkcji, które z dziwnych przyczyn nie znalazły się w dystrybucji)...

Z wydarzeń niedzielnych - byliśmy na Manifie. Widziano dwa blogi reprezentowane przez Konrada i Trekkera, Homiki.pl, Lambdę i KPH, ale niestety nie widziano wielu innych. Mam wrażenie, że jednak Parada nie szła w MANIFIE - a o Paradzie za kilka dni - zostało trzy miesiące do startu imprezy, a Fundacja Równości nadal w śnie zimowym.

Y. podesłała mi dzisiaj kampanię reklamową Open GSM, co bym może skomentował:




Nie podobają mi się te startupy - po pierwsze już po chwili można domyślić się, że o chuja tu chodzi a nie o wielką filozofię, po drugie ten króliczek różowiutki jak okładka mojego komiksu też mnie wnerwia bo infantylizuje całość. Polskie agencje nadal traktują odbiorcę jak idiotę i wciskają mu banalny przekaz, rzekomo podszyty jakąś myślą.

Chyba trzeba jakąś zakładkę będzie stworzyć - Abiekt u innych - tym razem serdecznie zapraszam do projektu Niepublikowany, którego Autorka poprosiła mnie o napisanie kilku słów o pisaniu i czytaniu. Ponieważ lubię rozmawiać sam ze sobą z werwą wziąłem się za klawiaturę i spłodziłem kilka zdań.

Z newsów:
  • Watykan postanawia dalej wkurwiać ludzi i broni ekskomuniki matki i lekarzy, którzy dokonali aborcji u dziewięcioletniej Brazylijki. [źródło] Wybaczcie drodzy katolicy, ale gdyby moje szefostwo głosiło takie brednie to ja bym poszukał innej firmy.
  • Matthew Mitcham przewodził słynnej paradzie homicznej w Sydney - ktoś kiedyś nakręci film pt. "O złoty-geju i złotym cielcu". Możemy narzekać na autopromocyjne zapędy Raczka, ale to co robi złoty medalista z Pekinu to już zaczyna być nudne.
  • Lesbijki całego świata w żałobie. Ostatni sezon L World. Teraz czas na sprzedawanie licencji, dvd i gadżetów na całym świecie. Ostatnio się dowiedziałem, że jak lesbijki chcą się pokłócić to rozmawiają o tym, z którą z bohaterek by poszły do łóżka... nie mam tego kłopotu - z żadną. [źródło]
  • W stanie, który kojarzy się nam z kurczakami i szybkim żarciem ustawa, która uniemożliwi homikom adopcje weszła pod głosowanie stanowego senatu. Co za kraj - z jednej strony małżeństwa i pełnia wolności, z drugiej konserwa rodem z LPR-u. Dlatego zawsze mnie fascynowały Stany Zjednoczone - pełnia różnorodności, cudne. [źródło]
  • Jeszcze w Stanach - odbyło się wysłuchanie publiczne w sprawie Prop. 8 - zapowiadam tłumaczenie ciekawszych wątków na weekend, jak się obrobię z innymi sprawami oczywiście :)
  • Ktoś postanowił zlokalizować Gayromeo (po polsku - przetłumaczyć). Obrzydliwość, zamiast "sexdates" mamy "seks randka" - jaka cholera jasna randka? Na randki to ja chodziłem kiedyś do Łazienek nie do łóżka.
Na koniec rozrywka (no i lekcja angielskiego w wersji queer):


Mimo mojego uwielbienia dla 30+ to chłopak daje radę.

Kobiety są stworzone do...

12

Autor: Wojciech Szot | Tematy: humor, queer world, Reklamy | Opublikowano niedziela, 8 marca 2009

nigdy bym się nie domyślił do czego mogą być stworzone kobiety, ale agencja, która obsługuje ZTM warszawski już wie:



To taki feminizm na cienkiej podeszwie.

O to tylko szło?

7

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt walczy słowem, Feministycznie | Opublikowano sobota, 7 marca 2009

Jutro MANIFA!

Szykować się trzeba. Abiekt chce transparent, bo kobiety mu bliskie są... teoretycznie. Kiedy słyszę, że aborcja to zło piekielne, a in vitro to zabijanie ludzi, to mi zamarzają krwinki i błyszczyk w torebce topnieje. Panie - w tym moja czci-godna matka - w latach dawnych dostawały w ten dzień rajstopy i obowiązkowego goździka, którego odbiór musiały potwierdzić podpisem. Pieprzyć goździki, walcie się z rajstopami. Gdybym był kobietą i jakiś facet dał mi dzisiaj obumierający wiecheć nazywany gożdzikiem, to chyba bym tipsami go pokiereszował. Dawanie kwiatów z okazji tego, że jest jakiś tam Dzień Kobiet to zwykła obelga. Na miejscy panów bym się postarał o bardziej praktyczne prezenty - np. prezerwatywy kobiece ;)

Kwiaty na 8 marca to bardzo perfidny pomysł na uwięzienie kobiety w symbolicznym terrorze - mężczyzna daje kwiaty nie po to by wyrazić szacunek dla kobiety, a po to by podkreślić swoje centralne stanowisko w systemie rodzinnym i możecie się oburzać na ten kulturoznawczy bełkot, ale stanowiska nie zmienię. Ja jestem jednak fanem teorii, że stosunki społeczne mają w sobie coś z teorii gier - chodzi o to, żeby w danej sytuacji być przewodnikiem stada. Żeby było sprawiedliwie, to najlepiej niech kobiety same sobie coś tego dnia kupią, zostawią bachorzęta, koty i psy pod okiem domniemanego tatusia, trzasną drzwami nie mówiąc o której wrócą i na której półce lodówki stoją kotlety do odgrzania. A samotne kobiety wychowujące dzieci, niech wezmą maluchy na najbliższą manifę - tatusia się nie udało zreformować, to chociaż dzieciarnia się troche poedukuje. W ogóle jakbym był kobietą to chyba bym był jeszcze bardziej znerwicowany. Bo mnie nikt nie może zapłodnić i wpieprzyć do macicy materiału genetycznego, za co dzięki bogini, bo ze wszystkich ssaków to ja najbardziej psy lubię. Przemoc seksualna i symboliczna, terroryzm plemnika, fallocentryzm - o tym trza siostry przypominać!

"To trzeba wyczuć proszę Sądu drugie dno!" Ot - codzienny problem kobiet. To, że ktoś się urodził z pochwą do niczego go nie zobowiązuje. Posłuchajcie Rodowicz - jak w latach dawnych można było jednak wyśpiewać tekst, który do dziś jest aktualny.


A jutro protestujemy! Uruchamiamy gardła i przepony!

ps. przypomnę, że gdyby nie feministki to ruch LGBT w Polsce w ogóle byłby w podziemiu, więc mam nadzieję, że Parada idzie w MANIFIE.

Abiekt kilka dni temu był na spotkaniu lesbo-anarcho-feministek... jako jedyny mężczyzna. Panie dość szybko dokonały symbolicznej kastracji ignorując go poprzez zwracanie się do uczestniczek, a nie uczestników spotkania. Fantastyczne a zarazem obrzydliwe uczucie. Dlatego jak czytam: "słynna kompozytorka i dyrektor festiwalu" (i to na feministycznych stronach) to mnie gęsia skórka przechodzi. Czyli co? Penis występuje u człowieka zależnie od sytuacji?

A jakby ktoś nie wiedział jak trafić do UFY na jutrzejszą premierę to poniżej mapka:


Wyświetl większą mapę

Nocne Polaków gadanie

6

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt komiksiarzem, Abiekta przypadki | Opublikowano

Mimo przeszkód na drodze dotarłem o 23 do Polskiego Radia Euro... nie, to nie jest dobra godzina dla mnie - zwłaszcza, że pół dnia rozwoziłem komiks po warszawskich redakcjach i moje nogi właśnie bezwładnie spoczywają na zydelku. Tak czy owak - kolejny podcast (kiepsko się nagrało niestety, więc za usterki przepraszam). Tym razem Tomasz Kosiorek z Abiektem w bardziej wyciszonej, wieczornej, trochę powolnej, aczkolwiek mam nadzieję, że ciekawej rozmowie. Miłego słuchania:

Rodzicielstwo

2

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Reklamy LGBT | Opublikowano piątek, 6 marca 2009

Kolejne filmiki propagandowe:




Jednak mam wrażenie, że nawet gdyby jakimś cudem w Polsce pozwolona nam na adopcję to mało kto by się na niego zdecydował. Osobiście też wolę koty :)

O "Fun Home" w TokFm

11

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt komiksiarzem, Abiekta przypadki | Opublikowano czwartek, 5 marca 2009

Dzisiaj pocztówka dźwiękowa. W Radiu TokFm w audycji Anny Laszuk Książka w pigułce o powieści graficznej - Fun Home. Tragikomiks rodzinny z prowadzącą rozmawiała Karolina Krasuska (literaturoznawczyni, tłumaczka książki Judith Butler, Uwikłani w płeć" i Wojtek "Abiekt" Szot ;)


Zapraszam do odsłuchania, a już jutro zapraszam do audycji Tomasza Kosiorka Zostaw wiadomość w Polskim Radiu Euro o godzinie 23. I znowu będziemy mówić o... Fun Home :)

A na koniec filmik z Alison :)

Trzy newsy

10

Autor: Wojciech Szot | Tematy: queer world, wydarzenia | Opublikowano środa, 4 marca 2009

1. Po raz pierwszy w historii odbył się protest homików w krajach arabskich. W Bejrucie (Liban) grupa gejów i lesbijek protestowała przeciwko artykułowi 534 kodeksu karnego, który penalizuje seks homiczny (lesbijki nie podlegają temu artykułowi). Protestujących było ponad dwustu. Poniżej filmik z protestu:



Liban w opinii większości komentatorów to i tak najnowocześniejsza państwo arabskie, co nie znaczy, że geje i lesbijki mają się tam dobrze. Do tej pory nigdy nie wyszli na ulice - w 2006 roku Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii świętowali w... hotelu.

2. Equality California zrobiło reklamę zachęcającą do niepoddawaniu się w walce o prawa homiczne. Ciekawe, że oni jakoś nie boją się mówić "join the fight"... jak znowu Parada ruszy pod jakimś miękkim hasłem to będzie tylko oznaczało, że pokona nas nie homofobia, a nasz strach przed starciem, do którego i tak kiedyś dojdzie.



3. W St. Louis w wyborach do rady miejskiej wygrał Shane Cohn, stając się pierwszym jawnym homikiem na tak wysokim stanowisku w tym mieście. Nie pisałbym o tym, gdyby nie to, że moim zdaniem pan równie dobrze by się prezentował w skromniejszych ciuszkach:


Słodki jest.

25 centymetrów

6

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekta przypadki, wydarzenia | Opublikowano

  • W Argentynie i na Filipinach oficjalnie zaprzestano dyskryminacji homoseksualistów w kwestii dostępu do pracy w wojsku. Obama też jest za, ale pewnie na konkrety w Stanach poczekamy jakiś czas

  • Magazyn z Toronto o pięknej nazwie Fab przeprowadził badanie...


przypomnę, że jeden inch = 2,54 cm. Wychodzi na to, że najczęściej widziano 25 centymetry... tak mi się też zdarzyło. Ale szczerze mówiąc - powyżej 23 to ja już nie wiem co z tym robić. To się nawet do ust nie mieści nie mówiąc... o czym to ja chcę mówić? aha...

  • W Kalifornii być może, że będzie coroczne święto na cześć Milka. Ja też chcę takich świąt, a nie zajączki na wielkanoc.

  • Ciekawostki sportowe u kolegi... i chyba tyle na dziś...

obrabiam się z newsami - ale to potrwa :) Prezentacja dla UFY prawie skończona... oby do niedzieli!

Słowo na wtorek

3

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt czyta | Opublikowano wtorek, 3 marca 2009

Nicht der Homosexuelle ist pervers, sondern die Situation, in der er lebt
Tymi słowami życzę miłego wtorku.

tłumaczenie bardzo dowolne: To nie homoseksualista jest dewiantem, ale społeczeństwo, w którym żyje.

cytat oczywiście z Rosy von Preunheima

Spełnianie marzeń?

4

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt komiksiarzem, humor, muzyka | Opublikowano

Kochane moje Czytelniczki i Czytelnicy!

Serdecznie zapraszam:

1. Do słuchania radia TokFm w czwartek po godzinie 11.00 - Anna Laszuk, Karolina Krasuska i Abiekt przedstawiają Fun Home.

2. 8 marca na godzinę 16.00 do Kawangardy, gdzie obok prezentacji nowego-feministycznego numeru Jeju Timof i Abiekt będa prezentować (i sprzedawać, a co?) Fun Home.

3. Najważniejsze! Serdecznie zapraszam wszystkich 8 marca do UFY na godzinę 18.30. Tuż przed postmanifową imprezą dawka literatury. Abiekt prezentuje power-pointową prezentację na temat tajemnic Fun Home. A Agnieszka Weseli przepyta tłumacza (czyli też Abiekta). Do tego wystrój fun-homowy.

4. A na koniec Abiekt przypomniał sobie swój ulubiony wiersz z czasów kiedy (jak to określił dziś A.) był zygotą [czy wszystkie dzieciaki w tej bajce były do cholery jasnej blondynami z niebieskimi oczami?].



ps. a reklamę mam nadzieję, że mi wybaczycie ;)

UPDATE - Na Warszawskich Spotkaniach Komiksowych też będziemy, o dacie poinformuję :)

"(...) suiscerato et ardentissimo amore"

18

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt czyta, Kulturalnie | Opublikowano poniedziałek, 2 marca 2009

Leży przede mną gigantyczna praca Louisa Cromptona Homosexuality and Civilization. Oj cudnie się to czyta. Od Greków, przez renesans po Chiny i Japonię. Opowieści o życiu naszych pradziadków, praciotek w ramach opresywnych i homofilnych społeczeństw. Queerowe odczytywanie Biblii jest równie pasjonująco napisane co opowiastki o włoskich malarzach.

Jedna z najciekawszych opowiada o ostatnim chłopcu Leonarda da Vinci. Pan się nazywał Francesco Melzi, a wywiad z nim do swojej słynnej książki przeprowadził Vasari.

Na wiki można przeczytać o Melzi:
Istnieje przypuszczenie, iż Francesco Melzi był kochankiem Leonarda, ale z pozostawionych przez ucznia artysty notatek wynika, iż mistrz był dla niego jak drugi ojciec
No jasne, i każdy uczeń pisze, że jego mistrz kocha go głęboką i najpłomienniejszą miłością (suiscerato et ardentissimo amore; próba tłumaczenia: FragmentaSelecta i Abiektowa)? W takie bajki to mój gejdar nie wierzy.

A tak pan Melzi malował chłopców (prawda, że ma coś w sobie?):

Kontynuując moje wywody - przypominam sobie tekst Oczko o "Samcołożnikach" i naprawdę żałuję, że nie mamy w Polsce nawet próby przeczytania dawnych tekstów krytyką queerową z włączonym gejdarem. Choć nie wiem jakie teksty można by tak interpretować. Nie mamy chyba tak ciekawych rzeczy, jak Pan Gawen i Zielony Rycerz, którego homiczne interpretacje mnie zachwycają (Richard Zeikowitz). A może jednak by się coś znalazło? Jakieś listy (np. w listach Branickiego czy zbiorach u Czartoryskich dotyczących mojej ulubionej księżnej Sanguszkowej)?

Więcej homotekstualności nikomu by nie zaszkodziło... ale póki co chyba jedynie w sztukach wizualnych takie podejście zaczyna być widoczne, literatura nadal broni się w bastionie normatywnym i trudno dostępnym.

Ciota-komiksiara

3

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt komiksiarzem, Abiekta przypadki | Opublikowano niedziela, 1 marca 2009

Nie, nie powinienem czytać Fun Home. Nawet przeglądanie powinno być zabronione. Bo jak Wam zdradzę, że znalazłem dzisiaj usterkę to będzie tylko delikatne określenie. Nic nie poradzę na to już, a krew mnie zalewa. Ale za to mam też wiele optymizmu w sobie - dwa spotkania premierowe jednego dnia, dla dwóch różnych światów (komiksiarze i lesbo-femino-aktywistki), obiecane recenzje, programy, no wszystko to czego wydawca może zapragnąć na tydzień przed premierą. No właśnie, za 7 dni będziemy po pierwszej publicznej prezentacji komiksu. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem... muszę iść do fryzjera. Paznokcie też sobie zrobię, a co tam - należy mi się :D

A w ramach przygotowań do premiery odkryłem... wirtualny grób Bruce'a Bechdela, czyli - obok Alison - głównego bohatera książki. Sami zobaczcie:



Nie wiem jak na pierwszej prezentacji, ale w UFIE o 18.30 takich smaczków nie zabraknie, dlatego serdecznie zapraszam 8 marca na Aleje Solidarności 82.

Wczoraj powtórka z Little Britain - za drugim razem już tak nie śmieszy; a w ramach odkrywania kultury amerykańskiej z okresu dzieciństwa Alison Bechdel słucham Dolly Parton... taka nasza Rodowiczka, tylko teksty przerażająco głupawe.