Marudzenie o tożsamościMarudzenie o tożsamościO co mi chodzi? O to, czy można kogoś zaszufladkować tylko dlatego, że kochał się z facetem. Jakoś w tych dążeniach politycznych najbardziej niebezpieczną kwestią staje się tożsamość.

Czytaj dalej

Odkryte-zakryteOdkryte-zakryteOni mówią językiem, który uniemożliwia powiedzenie pewnych rzeczy wprost. Dla nich jest to nie na miejscu. To nie są ludzie coming-outów.

Czytaj dalej

"trup...""trup nie należał do żadnej z literackich grup"Mam dość tego cholernego kota co na fejsie nie wie co z sobą zrobić. Polecam coś innego:

Czytaj dalej

I po NS2ŚwiadekWyrok zapadł, jeszcze tylko chwilę poczekamy na pisemne uzasadnienie. Przegraliśmy.

Czytaj dalej

Plus do egoPlus do egoW tym co do tej pory zrobiłem otrzymałem wiele wsparcia, ale i dużo hejtu, który mnie na szczęście niewiele przejmuje.

Czytaj dalej

Rss

Ze świata

Autor: Wojciech Szot | Tematy: wydarzenia | Opublikowano sobota, 29 sierpnia 2009

W Rosji historia zaskakująca. Irina Fedotova-Fet i Irina Shipitko spóźniły się kilka minut do sądu, który miał... zdecydować czy panie mogą wziąć ślub. Spóźnienie spowodowało odroczenie sprawy przez sąd. Cóż - niekiedy warto wyjść trochę szybciej z domu. Cała historia rozoczęła się 12 maja, gdy panie postanowiły w Moskwie zarejestrować swój związek, gdyż ich zdaniem rosyjskie prawo nie zabrania im tego. Nie znam rosyjskiego prawa, ale podziwiam za odwagę.

A oto dwie rosyjskie bojowniczki:


W Urugwaju już są związki partnerskie, a teraz będzie też adopcja dla par jednopłciowych! W Urugwaju! To takie państewko między Brazylią a Argentyną, bardzo gay-friendly jak się okazuje.

Adopcję dowolnego dziecka (w znaczeniu, że nie chodzi o dziecko partnera/partnerki z wcześniejszego związku) dopuszczają obecnie: Belgia, Dania, Holandia, Norwegia, Hiszpania, Szwecja, Wielka Brytania, w Australii dwa stany (stolica i Zachodnia Australia) oraz kilkanaście stanów amerykańskich.

Ameryka Południowa zaczyna wprowadzać instytucje związków partnerskich od kilku lat, choć raczej na poziomie stanowym/lokalnym niż krajowym, dobrym przykładem jest wenezuelska Merida, malutki stan w którym mieszka 850 tysięcy osób. Ciekawe ilu gejów i ile lesbijek tam wyjechało przez te kilka lat od wprowadzenia związków...

Jak już po tej stronie oceanu, to w Maine trwają poszukiwania "prawdziwych" mieszkańców. Ciekawe czy znajdą, za 500 dolców za dzień? No i już chcę zobaczyć czym będą się różnili od tych mniej prawdziwych obywateli tego stanu, może np. warstwą tłuszczową? W końcu prawdziwy Amerykanin rodzi się z kubełkiem KFC w ręku...

Świetna historia u koleżanki a ja idę dyżurować bibliotecznie!

ps. a tak powstaje HomoWarszawa:



zdjęcie by B.M.

6 komentarzy:

Ewa pisze...

Bardzo atrakcyjny masz warsztat pracy. A rosyjskie bojowniczki nie dość że odważne, to jeszcze ładne :)

Arc-en-terre pisze...

E tam ładne - nie w moim typie :) No może ta blondynka ;)

Anonimowy pisze...

Dziewczyny tylko się nie pokłóćcie, bo naprawdę nie ma o co. Jak mawiają młode ciotki: de gustibus non est disputandum. Zresztą to nie Конкурс "Мисс Россия". Popatrzcie lepiej co nosi się obecnie na ulicach Moskwy. Te kilka zdjęć potwierdza regułę 'do odważnych świat należy'. Aby wbić się w coś takiego, należy się najpierw pozbyć cellulitu.

http://english.pravda.ru/photo/report/show_dresses-3333/1/

À propos cellulitu, wspominasz coś o kubełku KFC, a ja Tobie powiem, że kubełek z McDonald's chyba jeszcze bardziej się przyczynił.
Tu krótki skecz z Little Britain USA. Czy u Was był już ten sezon? Czytałem kiedyś, że ta brytyjska wersja była u Was ocenzurowana.

http://www.youtube.com/watch?v=otvROaeRTEE

A tu Mark i Tom (small penises) - dość zabawna scenka

http://www.youtube.com/watch?v=Z1c9ftnEgvI

Ta para też zasługuje na szczególną uwagę

http://www.youtube.com/watch?v=4h3xuXAitVQ

http://www.youtube.com/watch?v=ous7WdFhIb8

Dobra, wystarczy. Resztę znajdziecie sami, jeśli może już sami tego wcześniej nie oglądaliście.
BTW - czekam na recenzję "Margot" :)

Miłego tygodnia życzę
- nie przepracowuj się Abiekcie!
:)

Ewa pisze...

Ależ my się nie kłócimy, tylko wymieniamy opinie :) Rosyjskie kiecki niezłe, nie mogę się "doczekać", aż ta moda trafi do Polski:/

PLUTO pisze...

Spokojnie, powoli homomałżeństwa torują sobie drogę w Europie. U nas wprowadzą pewnie tuż po Watykanie :>

Anonimowy 40latek pisze...

Pracuj, pracuj Wojtku, mam nadzieję, że Twój plan wydawniczy się powiedzie i będziesz korzystał z efektu pierwszeństwa ;)

Prześlij komentarz