Marudzenie o tożsamościMarudzenie o tożsamościO co mi chodzi? O to, czy można kogoś zaszufladkować tylko dlatego, że kochał się z facetem. Jakoś w tych dążeniach politycznych najbardziej niebezpieczną kwestią staje się tożsamość.

Czytaj dalej

Odkryte-zakryteOdkryte-zakryteOni mówią językiem, który uniemożliwia powiedzenie pewnych rzeczy wprost. Dla nich jest to nie na miejscu. To nie są ludzie coming-outów.

Czytaj dalej

"trup...""trup nie należał do żadnej z literackich grup"Mam dość tego cholernego kota co na fejsie nie wie co z sobą zrobić. Polecam coś innego:

Czytaj dalej

I po NS2ŚwiadekWyrok zapadł, jeszcze tylko chwilę poczekamy na pisemne uzasadnienie. Przegraliśmy.

Czytaj dalej

Plus do egoPlus do egoW tym co do tej pory zrobiłem otrzymałem wiele wsparcia, ale i dużo hejtu, który mnie na szczęście niewiele przejmuje.

Czytaj dalej

Rss

Prawdziwie polska nauczycielka

Autor: Wojciech Szot | Tematy: Abiekt walczy słowem | Opublikowano czwartek, 30 kwietnia 2009

Tak, wiem - masa newsów i ciekawostek czeka, ale wszystko w weekend, dzisiaj impresyjka. Od kilku miesięcy na gadulcu (na który nota i bene serdecznie zapraszam) rozmawiam z X. Dziecko to jeszcze, gimnazjum nie skończył, a już się przed matulą wyoutował. Tak proszę Państwa - takie mamy dziś dzieci. Nie poczekają do studiów, a już się outują. W przypadku X. to był średni pomysł, bo mamcia do dziś się modli o zmianę orientacji synka. Ale z domu nie wyrzuciła (znajomy ostatnio opiekował się dziecięciem wywalonym z domu przez rodziców za homiczność - moje porady w rodzaju "pamiętaj abyś nie podawał zbyt gorącej kaszki" jakoś nie rozładowały napięcia) i jakoś tak sobie żyją.

Ale to nie miało o tym być. Z racji wieku X. chodzi na zajęcia takie jak Wychowanie do życia w rodzinie. Nauczycielka tego przedmiotu postanowiła uczniów doszkolić w kwestii pedalstwa i stwierdziła, że to się wybiera i:

bo homoseksualiści to osoby bardzo wrażliwe (...) i są to osoby które były wychowane przez samotne matki i wykorzystywane przez "wujkow, ksiezy i nauczycieli"

Cóż za prosta logika. Przerażająco prosta. Dodała też coś o częstym zmienianiu partnerów, o tym, że sami często wykorzystujemy dzieci (co by się odegrać za straty moralne w dzieciństwie zapewne).

Chcecie dalej cytatów? No dobra:

We wrześniu była dyskusja z nią o transseksualizmie i powiedziała, że to jest brak szacunku do wlasnego ciala i sie zastanawiala czy kobieta, ktora przyszyje sobie czlonka bedzie facetem.

Nie ma jak to kreatywny nauczyciel. Jak czegoś nie wie, to zawsze coś pierdolnie.

W ramach zajęć z WOS-u dzieciaki z klasy X. przygotowały ankietę. Odpowiadali uczniowie z klasy i nauczyciele, z którymi dzieciaki tego dnia miały lekcję. Też ciekawe zestawienie wyszło:

Czy uważasz, że homoseksualizm jest normalną, równą heteroseksualizmowi orientacją?
TAK- 12 (32%)
NIE- 26 (68%)

Czy akceptowałbyś/aś legalizację związków partnerskich gejów i lesbijek na równi z małżeństwami heteroseksualistów?
TAK- 12 (32%)
NIE- 26 (68%)

Czy akceptowałbyś/aś legalizację adopcji dzieci przez pary homoseksualne w przyszłości?
TAK- 5 (14%)
NIE- 33 (86%)

Podsumowanie? Pamiętam jak ktoś w komentarzach wrzucił fragmenty podręcznika do prawa, w którym były jakieś brednie. Ale student już jest nauczony krytycznego myślenia (założenie pewnie błędne) i może to wyśmiać, a gimnazjalista? A jak się ma czuć młoda ciotka, która słucha takich bredni? Ja mam propozycję - niech wszyscy, którzy mają zajęcia z wychowania do życia itp., nagrywają swoich nauczycieli, albo zgłaszają przypadki debilizmu, przydał by się raport lub jakiś reportaż pokazujący tych idiotów z imieniem i nazwiskiem na ekranie telewizora.

Ja niekiedy nie mogę gadać z X., jak słyszę co potrafią robić nauczyciele to dreszcze przechodzą mi po plecach. Który to my wiek mamy? XXI? W niektórych szkołach nie zauważono jeszcze początku XX.

11 komentarzy:

babyonemorefan pisze...

Co do tych zajęć to wydaje mi się, że bardziej szkodzą niż uczą. Byłem jednym z pierwszych roczników które zamiast wychowywać się seksualnie wychowywał się do życia w "rodzinie". Z jakim skutkiem? 5 na 13 dziewczyn z mojej klasy zaszło w ciążę przed 16 rokiem życia, młodych ojców niestety nie zdołałem policzyć. Można było by podawać więcej przykładów czego mnie nie nauczyli. Najlepsze, że przedmiotu tego uczyła mnie katechetka...

Co do wyoutowania się młodzieży, do której się jeszcze zaliczam :) to sądzę, że jest nam teraz łatwiej. Więcej się mówi o homoseksualizmie, młodsi, nowocześniejsi rodzice tez dużo pomagają. Może nie każdemu jest łatwiej, bo jednak te 68% to rodziców jednopłciowych raczej nie ma, ale widzę ogromną różnice między światopoglądami moich skansenowych starych i chociażby rodziców mojego przyjaciela z Wrocławia. Świat się zmienia... wczoraj na fellow napisał do mnie 15latek:)

Jurek pisze...

Prezentowana przez Ciebie ankieta jest w Necie ( http://www.moje-ankiety.pl/wypelnij/kwestionariusz/3517 ), za jej wypełnianie zabrali się dziś katolicy z Frondy. Ciekawe, jakie będą wyniki ;-)

MiszaWro pisze...

A ja ładnych 5 lat temu na J. Polskim Filadelfię oglądałem :| No ale to inna historia bo my mieliśmy uciskanego 'Pawełka' w klasie, a i tak poza tym jedyna wzmianka o homoseksualizmie, to gdy pani od rosyjskiego wspomniała że TaTu (wtedy na topie) są za młode, by zdawać sobie sprawę z własnej orientacji :|
No ale to taki właśnie dołek, który sobie wykopaliśmy, chcieliśmy by się mówiło w szkołach o homoseksualizmie, no i się mówi, a że kadra niewyedukowana to już zupełnie inna sprawa.

Jehosz pisze...

Nie szalejmy. Jako gej maturalny obecnie w moim LO nigdy homofobicznych bredni nie doświadczyłem. Nie dość że wyoutowany jestem w szkole to nigdy nie spotkałem się z jakimkolwiek zachowaniem wskazującym na chociażby niechęć. Może to kwestia elitarności mojej szkoły ale tak czy inaczej nie jest tak wszędzie że brednie i bzdury hulają.
Przyznaję jednak że ciemnogród to nie jakaś tam fikcja bo z tego co słyszę od moich znajomych to się na owym wychowaniu do życia w rodzinie dowiedzieć można że prezerwatywy powodują AIDS i zezwierzęcenie tj. że dzieciom może wyrosnąć ogon, rogi albo łuski. I nie jest to żart a autentyczny cytat. Wspomnieć należy że ów WDŻ prowadziła moherowa siostra zakonna.

Sara pisze...

Zapewniam, choć mała to pociecha, że przypadki debilizmu wśród nauczycieli nie ograniczają się do zajęć z PdŻwR (co za odjechana nazwa - że niby szkoła ma przygotować?) i dotyczą wszystkich możliwych dziedzin, w tym matematyki np. Oczywiście większą szkodę wyrządzi debilizm ujawniający się przy okazji osobistego tematu. Ale chętnie nagrywałabym wszystko:))))

Multilicus pisze...

Wojtku,

a możesz podać więcej szczegółów o tym, gdzie dochodzi do tych opisanych przez Ciebie rzeczy? Która szkoła, jaka miejscowość itd.?
Ja mam może skrzywione podejście, ale na tak jaskrawe przypadki homofobii orgi LGBTQ powinny reagować natychmiast po ich ujawnieniu.
Jak się okaże, że to na moim terenie, to napiszemy co trzeba i pójdziemy do tej szkoły. Jak na cudzym terenie - trzeba powiadomić odpowiednią orgę według właściwości miejscowej. Jak to jest na ziemi niczyjej, to najlepiej, jak kilka orgów zbierze się razem i "zaatakuje" wspólnie dyrekcję szkoły, żądając wyjaśnień i zajęcia stanowiska, powiadamiając od razu kuratorium, jednostkę samorządu terytorialnego, która nadzoruje i utrzymuje szkołę + ZNP. Jak szkoła spróbuje zignorować sprawę - monit, DW jw. + media, MEN, Rzecznik Praw Dziecka i Rzecznik Praw Obywatelskich. Cisnąć do skutku, pisać, dzwonić, piętnować i nagłaśniać. A jednocześnie proponować współpracę - dostarczenie materiałów i publikacji nt. m.in. homoseksualności i transpłciowości (skoro to te tematy sprawiły ciału pedagogicznemu tyle problemów), przeprowadzenie zajęć/warsztatów - dla nauczycieli i nauczycielek, ale też dla osób uczących się w szkole, czy innej formy akcji "oswajających" z seksualnością.

sansenoi pisze...

oj, dobra, niektórzy nauczyciele gadają brednie, przekazują jakieś własne, prywatne opinie, czego robić nie powinni... ale ja uczę w szkole i wiem jak młodzież sama podchodzi do kwestii homoseksualizmu, więc nie można wszystkiego zrzucać na nauczycieli, młodzież już z domu wynosi pewne nastawienia, które potem trudno zmienić... pozdrawiam.

choyna pisze...

@sansenoi
wszystko fajnie, ale tu nie mowimy o przekonaniach, tylko o wiedzy (czy raczej jej braku...). "gay is ok" nie jest rownowazne z "wszyscy geje to zboczency/ofiary molestowania a trannies przyszywaja sobie fiutki", bo to drugie to zwyczajna, ordynarna i naukowo udowadnialna nieprawda. trudno zmienic nastawienia, my ass, szkola ma nad tym nie deliberowac, tylko przekazywac konkretna wiedze.

Brajan pisze...

Ha! To ja ostatnio widzialem w tramwaju lepszy przypadek. Dwóch chłopców, na oko 9 lat jechało i rozmawiało. Jeden, przegiety rozkosznie, opowiadał drugiemu, ze jak będzie duzy, to pójdzie na uniwersytet mody do Paryża (?) i będzie projektował "kreacje dla mężczyzn". Mały miał pociągnięte błyszczykiem usta, plecak z Barbie i nonszalancko zarzuconą apaszkę. Serce roście patrząc na te dzieci!
Polecam również:
http://www.youtube.com/watch?v=sSsGHuDdCQE

stryj pisze...

Zgadzam się z Multilicusem.

Anonimowy pisze...

Ja się nie dziwię, że takie rzeczy ludzie wygadują. Tylko szkoda, że robi to nauczyciel, który powinien być autorytetem(?), albo przynajmniej obiektywnym przekaźnikiem wiedzy. Niemniej jednak nieźle się ubawiłam czytając takie rewelacje i jestem za spisywaniem ich. :D
Co do outowania się to rzeczywiście coraz młodsi i coraz mniej oporów. Zgadzam się z tym, że w wielu przypadkach nie ma się po co spieszyć. Ja na przykład (lat 20) nie czuję na razie potrzeby pogarszania stosunków z rodzicami, (do czego ujawnienie się niechybnie by doprowadziło)bo i tak większość czasu jestem z racji studiów daleko od domu i mogę robić co mi się podoba, nie muszę i nie ukrywam się.
Co do młodzieży, która może prawie wszędzie nasłuchać się głupot w stylu tej nauczycielki, to myślę, że każdy z nas może jakoś temu zaradzić. Np. zabierzmy się za wychowywanie naszego młodszego rodzeństwa(jeśli mamy), ja tak zrobiłam i mimo homofobicznych rodziców, a może właśnie dzięki nim :-) moja siostra (lat 13) jest zupełnym antyhomofobem. Często rozmawiamy na różne tematy z tym związane, a ostatnio wciągnęła nas kwestia transseksualizmu(i innych trans)i muszę przyznać, że mimo młodego wieku jest zaskakująco rozumna. Wystarczy pozwolić dziecku myśleć i nic nie narzucać, a samo dojdzie do wniosków, że człowiek to jednak jest bardziej skomplikowany niż chcą ci wmówić i to jest pozytywna cecha.
Pozdrawiam,
M.

Prześlij komentarz